ST 6-7 (86-87)/2014 ODDZIAŁY ZOMO W TŁUSZCZU

4 czerwca 1989 r. jest szczególną datą dla Polski jako suwerennego i demokratycznego państwa wolnych i świadomych swoich praw obywateli. „Proszę państwa, 4 czerwca skończył się w Polsce komunizm” – ogłosiła swego czasu w telewizji aktorka Joanna Szczepkowska. Nawet jeśli wtedy tak zupełnie się nie skończył, to ten dzień 25 lat temu był początkiem jego końca. Stąd w całym kraju obchody Dnia Wolności w rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów w powojennej Polsce.

Oddziały zomo na tłuszczańskiej kładce

Oddziały zomo na tłuszczańskiej kładce

W ramach całorocznych obchodów Święta Wolności w różnych miejscach Polski odbywały się zorganizowane przez społeczności lokalne, organizacje pozarządowe, samorządowe i instytucje publiczne okolicznościowe imprezy, konferencje i inne przedsięwzięcia. Także organizacje pozarządowe działające na terenie gminy Tłuszcz (Fundacja Inicjatywa 218, Stowarzyszenie „Kastor – Inicjatywa dla Rozwoju”, Klub Biegacza Bóbr Tłuszcz, 25. ŚDH „Czerwone Berety” ZHP Tłuszcz, Stowarzyszenie Szkoła Sztuk Walki i Samoobrony „Kobra”) zaangażowały się w obchody tego święta. Tłuszczańska inicjatywa została objęta Patronatem Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

Wszystko rozpoczęło się 4 czerwca, wczesnym rankiem na tłuszczańskiej kładce, gdzie można było spotkać zomowców oraz obejrzeć wystawę historyczną związaną z obchodami Święta Wolności. – Widziałem ludzi zaangażowanych w to, by w Tłuszczu wydarzyło się coś ciekawego. Zebrali mnóstwo ulotek, plakatów… – komentuje pracę w zespole organizacyjnym Arkadiusz Górek, prezes Stowarzyszenia „Kobra”, który uczestniczył w tworzeniu koncepcji i samej realizacji wydarzenia. – Tylko gdzie ci mieszkańcy? Czy oni nie czytają informacji, nie chcą czy nie mogą być? – pyta z nutką zawodu wywołaną niższą niż spodziewana frekwencją. I dodaje: – Osobiście poruszył mnie jeden człowiek, którego spotkaliśmy maszerując w przebraniu oddziału ZOMO na kładce kolejowej w Tłuszczu. Był wtedy w Gdańsku i dostawał pałą po plecach by, jak to mówił, „jego dzieci mogły mówić dziś po polsku”. Rozmowa z nim była ciekawa i poparta faktami. Myślę, że tłuszczańska młodzież śpi, a mogła być to dla nich niezła lekcja historii – podsumowuje Arkadiusz Górek.

W obchody rocznicy 4 czerwca wpisała się również konferencja zorganizowana z tej okazji w tłuszczańskim urzędzie. Zebrani wysłuchali wspomnień poprzednich gospodarzy Gminy Tłuszcz, które ukazywały zmiany i rozwój gminy w ciągu tych 25. lat. Wszyscy, którzy wypowiadali się w tym dniu, nawiązywali do atmosfery jaka towarzyszyła tym wydarzeniom.

WOLNOŚĆ OCZAMI ARTYSTÓW I… SPORTOWCÓW

W Społecznym Muzeum Ziemi Tłuszczańskiej miała miejsce wystawa prac Michała Piotrkowicza – magistra sztuk pięknych i absolwenta Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Prace z cyklu „Przesłuchanie Anioła” były inspirowane wierszem Zbigniewa Herberta o tym samym tytule. Zarówno wiersz, jak i obrazy ukazują klęskę sumienia. – Świat z całą pewnością pozbawiony jest serca, ale obecność „aniołów”, których jest tak niewielu, sprawia niejednokrotnie, że w ogóle da się jakoś przetrwać. Oczywiście nie chodzi o faktyczne anioły, tylko o dobrych, porządnych ludzi, którzy jeszcze mogą spokojnie spojrzeć w lustro, a którzy zdają się być coraz bardziej nieliczni, podobnie jak biblijne anioły. To właśnie tym wyjątkowym ludziom – pół aniołom, dedykuje te prace. Bo najprawdopodobniej bez nich bylibyśmy zgubieni – mówi o swoich pracach Michał Piotrkowicz. Autor wystawy nie ukrywa, że historia Polski jest mu bardzo bliska, ponieważ od najmłodszych lat wpajał mu ją ojciec, a inspiracją do tworzenia dzieł jest wspomniana wcześniej twórczość Zbigniewa Herberta oraz Jacka Kaczmarskiego. Utwory tego ostatniego w Bibliotece Publicznej w Tłuszczu zaśpiewał Artur Kaczorek – wielbiciel piosenek barda od czasów podstawówki, kiedy to po raz pierwszy zetknął się z jego twórczością. Podczas swojego występu zaprezentował utwory zgodnie z kolejnością wydarzeń dziejących się w tamtym czasie w Polsce, wplatając w przerwach odrobinę historii.

Artur Kaczorek od niemal dwudziestu lat wykonuje utwory Jacka Kaczmarskiego. Początkowo śpiewał w kameralnym gronie, podczas harcerskich ognisk, z czasem przed większą publicznością, koncertując w kawiarniach, tawernach, domach kultury i na festiwalach. Przeszedł drogę od prób wiernego naśladowania mistrza aż do odnalezienia indywidualnego stylu i stworzenia własnych interpretacji jego utworów.

Na zakończenie tego dnia, na stadionie miejskim, odbył się „Wolny Bieg”, w którym udział mógł wziąć każdy, bez względu na wiek, pokonując dowolny dystans. Zainteresowanie przerosło oczekiwania organizatorów i w konsekwencji zabrakło pamiątkowych medali. Niektórzy biegacze musieli poćwiczyć swoją cierpliwość, gdyż otrzymali je kilka dni po wydarzeniu.

CZASY PRL-U NA WESOŁO

Kontynuacją obchodów Święta Wolności były odbywające się kilka dni później, w sobotę, dwie gry, które miały za zadanie pokazać uczestnikom świat PRL-u z lekkim dystansem. Rozgrywana na terenie Ogródka Jordanowskiego planszowa gra plenerowa „SEGMENT, czyli PRL dla początkujących”, miała przybliżyć mieszkańcom Tłuszcza rzeczywistość PRL-u oraz poszerzać wiedzę o najnowszej historii Polski, w tym historii Solidarności. „Cenzura zatrzymała Twój list do Wolnej Europy, jesteś śledzony przez SB. Aby zmylić pościg udajesz sportowca i … robisz 10 przysiadów.”, „Kupiłeś na wsi pół świniaka. Wracając Trabantem wpadasz w ręce MO i aby zachować rąbankę kładziesz łapówkę na pole ŁAPÓWKA.” to tylko niektóre z zadań w grze plenerowej. Gracze poruszali się za pomocą kostki po dwóch skrzyżowanych kwadratach symbolizujących oficjalny świat PRL-u oraz sferę nieoficjalną, podziemną.

Kolejną była gra miejska, w której uczestnicy mieli okazję wczuć się w czasy PRL-u. Spotkała się ona z bardzo pozytywnymi opiniami ze względu na swoją innowacyjność i unikatowość.

Akcja działa się na terenie Tłuszcza a podzieleni na grupy uczestnicy mieli za zadanie odnalezienie wyznaczonych punktów – charakterystycznych dla miasta miejsc. Pomóc w tym miały mapy, zagadkowe teksty, zdjęcia i inne gadżety. W cały scenariusz wplecione zostały liczne elementy związane z Solidarnością. Na ulicach nie zabrakło także patroli milicji. Podczas gry, niczym w PRL-u, żeby przetrwać, trzeba było wykazać się nie lada sprytem. Drużyny rywalizowały w pozytywnej atmosferze zdobywając punkty za rozwiązywanie zagadek. Kto sprytniejszy i miał więcej szczęścia, docierał na metę pierwszy z największą ilością zdobytych punktów. Jednak gra nie była na czas i każdy z uczestników w swoim tempie mógł odkrywać historyczne miejsca Tłuszcza.

Uczestnicy gry miejskiej

Uczestnicy gry miejskiej

Wszystkie odbywające się w tym czasie wydarzenia miały charakter wielkiej, wspólnej i obywatelskiej uroczystości. To jednak nie byłoby możliwe gdyby nie zaangażowanie wielu ludzi, którzy do tej uroczystości przygotowywali się kilka miesięcy. – 4 czerwca 1989 r. to data ważna, choć zapomniana. Siłą kilku organizacji postanowiliśmy to zmienić. Zawiązała się grupa osób z różnych instytucji i przystąpiliśmy do działania. Sposób uczczenia wydarzenia powstawał na spotkaniach, podczas których rodziły się pomysły – zdradza kulisy wydarzenia Jacek Balcerak, główny organizator. – Naszym celem było dotarcie do jak najszerszej grupy różnych odbiorców stąd pomysł na koncert, wystawę malarską, bieg i gry miejskie. Korzystając z możliwości bardzo serdecznie chciałbym podziękować osobom, które włączyły się w organizację obchodów poświęcając dla społeczności swój wolny czas, energię i siłę. Miło jest wiedzieć, że jest tyle osób, którym chce się coś zrobić tak po prostu – bez wynagrodzenia. Wielkie dzięki!

O odzyskaną wtedy wolność warto dbać, cenić ją i jak najlepiej nią gospodarować. Dzisiaj możemy zmieniać swoje otoczenie, zmieniać Polskę. Mamy wpływ na to co dzieje się dookoła – to jest największa radość i satysfakcja z wolności.

Aneta Stankiewicz

Reklama

Dodaj komentarz