Ostatnia sesja Rady Miejskiej w Tłuszczu zdominowana została przez sprawy związane ze szkolnictwem i sportem. Dyskusję rozpoczęła radna Janina Stryjek, komentując wyniki raportu o stanie oświaty – zaprezentowanego przez burmistrza Jana Krzysztofa Białka podczas sesji.
Radna Stryjek zwróciła uwagę, że wyniki testu gimnazjalnego szkół wiejskich odbiegają od wyników z Tłuszcza i Postolisk, zlokalizowanych w pobliżu miasta. Radna odniosła się również do kwestii niemożliwości wykorzystywania sal sportowych po godzinach pracy szkoły:
- Nie sama matematyka i język polski rozwijają dzieci i podnoszą ich inteligencję, ale również inne zajęcia – tłumaczyła. Jako przykład radna Stryjek podała brak możliwości korzystania z niedawno wybudowanej sali sportowej przy szkole w Mokrej Wsi. Opisała sytuację, w której pani dyrektor szkoły poinformowała ją, że do udostępnienia sali potrzebny jest zostający na dodatkowe godziny nauczyciel, na którego szkoła nie ma pieniędzy.
Radna Janina Stryjek idąc za ciosem zaproponowała zmianę do uchwały budżetowej. Wniosła o przeznaczenie 2 000 zł na obsługę i zatrudnienie osoby prowadzącej zajęcia sportowe w Zespole Szkół w Mokrej Wsi.
- Na sport w Tłuszczu są pieniądze, na sport na wsi też niech się znajdą!- skwitowała radna nawiązując do punktu sesji, w którym zwiększano o 10 000 zł wydatki na działalność sportową w Tłuszczu.
Burmistrz zapytał radną Stryjek, z jakich środków zamierza sfinansować ten wydatek. W odpowiedzi usłyszał:
- O te 10 000 zł nikt nie pytał. Ciągle są jakieś pieniądze z rezerwy budżetowej i odsetek. To ja też poproszę z rezerwy budżetowej. Mamy halę sportową, która jest zamknięta. Nie możemy jej otworzyć nawet raz w tygodniu, bo nie ma na to pieniędzy – nie kryła oburzenia radna Stryjek.
Skarbniczka Bogusława Toma zaproponowała sfinansowanie tego wydatku z rezerwy pozostającej w dyspozycji radnej, co wywołało sprzeciw inicjatorki dyskusji. Radna Stryjek zapytała, czy pieniądze na sport w Tłuszczu również pochodzą z rezerwy radnych z terenu Tłuszcza?
- Pani wiedziała skąd wziąć te 10 000 zł, a na sfinansowanie „moich” 2 000 zł nie ma pomysłu… – zwróciła się do skarbniczki gminy.
Radna Stryjek powiedziała, że w swojej rezerwie nie dysponuje już taką kwotą, zaś zaproponowany wydatek może być pokryty z rezerwy ogólnej:
- Może wydamy 1000 zł, może 1500 zł, ale od czegoś trzeba zacząć! Coś musimy robić! To są nasze dzieci! Wałęsają się wieczorem, wybijają lampy, wyrywają znaki. Może jak stworzymy alternatywę, to tego nie będzie? – apelowała do wszystkich zebranych.
Burmistrz zwrócił pani Stryjek uwagę, że w dobrym tonie jest zgłoszenie takiej sprawy wcześniej i przedyskutowanie jej na komisjach, żeby nie stawiać burmistrza i radnych pod murem. Zauważył, że decydowanie o rezerwie pozostającej w dyspozycji radnych nie podlega dyskusji, w przeciwieństwie do decydowania o środkach, które są w rezerwie ogólnej.
Burmistrz podkreślił, że środki na ten cel mogą zostać przesunięte bez zwoływania sesji, a jedynie przy pozytywnej opinii komisji budżetowej.
- Nie wyklucza się, że zostanie troszkę więcej rezerwy i przy tej okazji będą mogły z takich zajęć skorzystać również dzieci z innych szkół wiejskich – wyraził nadzieję na pozytywne rozwiązanie sprawy burmistrz Jan Krzysztof Białek.
Radna Janina Stryjek podziękowała za te słowa i wyznała, że w sprawie udostępnienia szkolnych sal sportowych napotykała dotychczas jedynie na opór ze strony osób mogących tę sytuację zmienić.
Do poruszonej przez radną sprawy odniosła się pani dyrektor Zespołu Szkół w Mokrej Wsi Hanna Szyszkowska. Pani dyrektor zwróciła uwagę, że szkoła jest pracodawcą dla nauczycieli, w związku z czym nie może żadnego z pracowników zmuszać do pracy po godzinach. Poinformowała również wszystkich, że obecnie na terenie jej szkoły są realizowane różne projekty edukacyjne, w których uczestniczą uczniowie. Zwróciła uwagę, że organizacja zajęć wiąże się również z koniecznością zapewnienia dzieciom bezpieczeństwa.
MP
Komentarze do artykułów: