Ochrona zabytków należy do nas wszystkich, jednak trzeba pamiętać, że zabytek zabytkowi nierówny. Nie możemy sobie pozwolić na łożenie pieniędzy podatników celem utrzymania obiektów wątpliwej wartości. Wojewódzki Konserwator Zabytków prawdopodobnie zbyt pochopnie uznał tłuszczański parowóz za cenny zabytek. Jest przeżarty rdzą, pochodzi z nieodległych lat XX wieku i nie przyniesie korzyści z eksploatacji. Mam więc wątpliwości czy należy go chronić za pieniądze mieszkańców? Zdumiewa mnie entuzjazm p. Burmistrza z jakim wyraził zgodę na przejęcie zdewastowanej zębem czasu lokomotywy, która nie stanowi i nie będzie stanowiła o rozwoju naszego miasta w czasach niezawodnej motoryzacji. Warto zapytać p. Burmistrza, dlaczego zapragnął przejęcia zdezelowanego parowozu i wystawienia go, po remoncie, w honorowym punkcie miasta?
Inny zabytek – kolejowa wieża ciśnień – jest przez niego pomijany, choć pochodzi z pierwszej dekady XX wieku. Pan Burmistrz mija się z prawdą mówiąc, że nie ma możliwości ingerować we własność PKP. Przejęcie wieży powinno być dla niego priorytetową sprawą, bo jej stan jest coraz gorszy i należy ją jak najszybciej wyremontować. Wtedy stanie się pięknym, zabytkowym obiektem i będzie mogła spełniać funkcje kulturalno – oświatowe.
Wierzę, że p. Burmistrz przejmie na własność gminy symbol miasta, górujący nad nim i nie wymagający zmiany lokalizacji. Podkreślam z całą mocą i wiarą, że Tłuszcz może i powinien stać się miastem rekreacyjno – turystycznym. Ma czyste powietrze, łąki i lasy, a w nich sarenki, bażanty, lisy. Rzeka Cienka jest nie zanieczyszczona, oprócz ryb są w niej rzadko spotykane raki. Między innymi wymienione walory sprawiają, że spełniamy wszystkie warunki stawiane miejscowościom pretendującym do miana turystycznych i rekreacyjnych. Wykorzystanie ich zapewni nam to, czego nie są w stanie stojąca już miniatura parowozu jak i lokomotywa, nie wnoszące niczego do krajobrazu. Prześliczny wygląd wieży byłby magnesem na turystów, którzy mogliby sycić wzrok jej kunsztownym pięknem. Odstąpienie parowozu samorządowcom z Łap pozwoli uniknąć naszej Radzie Miasta problemów z renowacją i późniejszą eksploatacją. Myślę, że władze i większość mieszkańców miasta zgodzą się z moimi poglądami i zrezygnują z lokomotywy będącej w stanie technicznej ruiny.
Stanisław Ołdak
Jasienica – Górki, 6 XI 2009
* list opublikowano w wersji skróconej (red.)


Komentarze do artykułów: