ST 8 (98)/2015 List do redakcji: Polemika w sprawie listu o podpaleniach i śmieciach w Jasienicy

Dodane w:: Listy do redakcji,Numer 8 (98) sierpień 2015 |

Co prawda bardzo gorący sierpień nie ułatwia intensywnego myślenia o sprawach gminy, ale ponieważ ekstremalne temperatury bardzo sprzyjają powstawaniu pożarów lasów, postanowiłem ten problem poruszyć na łamach Stacji Tłuszcz. Muszę z umiarkowanym uznaniem wyrazić się o osobie podpisanej Sympatyk „ST”, który w poprzednim numerze gazety ujął się za przyrodą, licząc niewątpliwie na poklask i zrozumienie jego intencji. Oczywistym jest, że intencje te są słuszne, żeby nie powiedzieć szlachetne.

Sympatyk „ST” mimo, że ma rację, ujął temat środowiska naturalnego z romantycznym rozrzewnieniem i ułańską fantazją – zapędzając się tak daleko nie spostrzegł, iż w niektórych miejscach swojego e-maila popełnia nieścisłości. Są one na tyle poważne, że nie można przejść obok nich obojętnie. Nikt przecież logicznie myślący nie zaakceptuje twierdzenia Sympatyka, że lasy podpalane są masowo z premedytacją, czy też z zimnym wyrachowaniem. Prawda jest taka i udowodniona i utrwalona w umysłach ludzi, że gros pożarów lasów powstaje z ludzkiej nieostrożności w obchodzeniu się z ogniem lub po prostu z pospolitej głupoty. Owszem, nie wykluczam, że pożary lasów wywoływane są z premedytacją, od tak dla atrakcji, zabawy, wspaniałych efektów, widowiska, ale podkreślam z czystym sumieniem, że są to pożary wyjątkowe, zdarzające się bardzo rzadko. Trzeba w tym miejscu jeszcze dodać, że osoba podpalająca celowo las jest na pewno osobą podejrzaną w kwestii jej stanu zdrowia psychicznego, dlatego na ten problem trzeba patrzeć z innej strony. Idąc dalej tropem pożarów lasów ze zdumieniem dowiadujemy się od Sympatyka, że w lasach Jasienicy można zobaczyć tylko popiół i zgliszcza. Nie chcę posądzać Sympatyka, że doznał jakichś halucynacji będąc w jasienickich lasach, ale pragnę sprostować Jego twierdzenie, że tego popiołu i zgliszcz jest naprawdę niewiele, jak zresztą w każdym innym lesie na terenie kraju. Prawdą jest tylko to, że trudno tu spotkać chronione rośliny takie jak widłaki, zawilce czy sasanki, ale Sympatyk zapominał, że rośliny te należą do rzadkich okazów.

Odrębny temat to wywożenie śmieci do lasów, rowów czy obok torów kolejowych. Rzeczywiście tak się dzieje, ale Sympatyk znowu mocno przesadza twierdząc, że ludzie płacą za wywóz śmieci gminie, a nie gromadzą ich w workach do odbioru. Osobiście nie spotkałem się z takim przypadkiem, ale na miłość boską, one przecież nie mogą odzwierciedlać problemu śmieci! Absolutną natomiast dla mnie bzdurą jest twierdzenie Sympatyka, że rzeka Cienka i łąki są w tak opłakanym stanie, że „serce się kraje patrząc na ich wygląd”.

Twierdzenie Sympatyka, że nigdzie w kraju nie widział tak zdewastowanej przyrody jest twierdzeniem po prostu śmiesznym. Podejrzewam, że nigdy nie był na przykład na Śląsku, bo gdyby tam był, miałby właściwy punkt odniesienia do przyrody w Jasienicy. Ubolewać zatem tylko pozostaje nad tym, że Sympatyk nie mając rzetelnych wiadomości i danych o stanie środowiska naturalnego w kraju, fałszywie oskarża mieszkańców Jasienicy, że doprowadzili przyrodę w swoim miejscu zamieszkania do totalnej degradacji. Szanowny Sympatyku, życzę na przyszłość więcej obiektywizmu i szerszego spojrzenia na sprawy środowiska naturalnego.

 

Na koniec słów kilka odnośnie wypowiedzi radnego Adama Kisiela odnośnie e-maila Sympatyka. Odnosi się nieodparte wrażenie, że radny Adam Kisiel nie miał nic do powiedzenia w tej sprawie i prawdę mówiąc nic nie powiedział. Dla mnie Jego komentarz jest zdawkowy i ogólnikowy. Jako przewodniczący Komisji Rolnictwa powinien w sposób konkretny skomentować wypowiedź Sympatyka i przedstawić tymczasowe propozycje skutecznego zapobiegania pożarom i wywożenia śmieci do lasów. Nie kto inny jak radny Adam Kisiel ma do tego kompetencje i w żadnym wypadku nie powinien traktować problemu, o którym pisze Sympatyk wymijająco. To w gestii radnego Adama Kisiela jest problem pożarów lasów, łąk i wywożenia śmieci. Zdziwienie i zdumienie zatem ogarnia, że Komisja Rolnictwa nic do tej pory w tej sprawie nie zrobiła i dalej nic nie robi. Tak być nie może! Gmina nie może żyć tylko problemem wodociągów. Pożary, śmieci to problem, który nęka wszystkich mieszkańców gminy, bo wszyscy na tym tracimy. Dlatego władze gminy na czele z burmistrzem Pawłem Bednarczykiem powinny już teraz wziąć sobie do serca ten problem i przy najbliższym terminie wspólnie opracować program walki z pożarami i wywózką śmieci do lasów. Oczywiście inicjatorem wszelkich poczynań w tej problematyce musi być radny Adam Kisiel, z racji pełnionej w Radzie Miejskiej funkcji przewodniczącego Komisji Rolnictwa, Handlu i Usług. Radny musi wykazać się szeroką inicjatywą połączoną z realnymi pomysłami, jak również lokalną dyplomacją prowadząca do zobligowania burmistrza Pawła Bednarczyka do udzielenia szerokiej pomocy w pracowaniu programu walki z pożarami i wywózką śmieci.

Wszelkie problemy sygnalizowane przez czytelników prasy lokalnej, przez społeczeństwo gminy, nie mogą być lekceważone przez władze gminy. Jak wynika z obserwacji do tej pory nie najlepiej z tym bywało, dlatego żywię głęboką nadzieję, że to się mocno zmieni i to już w najbliższym czasie.

Stanisław Ołdak

Reklama

Dodaj komentarz