Zobacz także: Czy ZGKiM zostanie spółką? – nagranie z komisji
W połowie lipca podczas spotkania połączonych komisji rady, przedstawiciele firmy doradczej Deloitte zaprezentowali radnym możliwości odzyskiwania podatku VAT i zalety przekształcenia Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w spółkę.
Radni nie ukrywali, że pomysł utworzenia spółki oraz wysokość prowizji dla firmy doradczej budzi ich wątpliwości. – Plany przekształcenia ZGKiM w spółkę nie do końca mnie przekonują. Miałoby to większy sens, gdybyśmy tak łatwo nie zrezygnowali z budowy sortowni śmieci. Wówczas spółka mogłaby efektywniej zarządzać takim zakładem – komentuje radny Robert Szydlik, przewodniczący Klubu Radnych „Razem dla Gminy”. Podobne stanowisko zajmuje radna Danuta Opłotna: – Powinniśmy to wszystko przemyśleć. Pośpiech jest złym doradcą. Nie do końca wierzę takim pośrednikom. Myślę, że warto się przyjrzeć, na jakich zasadach to funkcjonuje w innych gminach.
Poszliśmy tym tropem. Z możliwości odzyskiwania podatku VAT we współpracy z Deloitte korzysta m.in. gmina Milicz. Jej skarbnik nie ukrywał, że jest bardzo z tego zadowolony – gminie udało się w ten sposób już odzyskać około 500 000 zł. Podkreślił, że prowizję płaci się od odzyskanej kwoty, czyli generalnie niczym się nie ryzykuje.
Wiceburmistrz się targuje
Bardziej sceptycznie do sprawy podchodzi radny Szydlik: – Docelowo udałoby się pewnie odzyskać 3 mln VAT-u, Deloitte otrzymałby z tego tytułu 18% prowizji, czyli około pół miliona zł. Czy tym zadaniem nie mógłby się zająć wytypowany, może specjalnie przeszkolony urzędnik? Jego praca byłaby chyba nieco tańsza. Zapytany o to wiceburmistrz Waldemar Banaszek odpowiada, że urzędnicy nie są w stanie sami się tym zająć. – Urząd ma i tak za mało pracowników. Firma ma doświadczenie w tym zakresie. Występuje o interpretacje do Ministerstwa Finansów i obsługuje cały proces zwrotu podatku – przekonuje. Odnosząc się zaś do wysokości prowizji dodaje: – Inne gminy również korzystają z usług tej firmy, często płacąc większą prowizję. Muszę przyznać, że ostro się targowałem i w naszym przypadku udało się wynegocjować korzystniejsze warunki.
Klamka zapadła
– Nie jestem przeciwnikiem przekształcenia zakładu w spółkę – mówi obecny dyrektor ZGKiM Mariusz Dembiński. – Mając jednak na uwadze dobro odbiorców naszych usług najkorzystniejszym było by przekształcenie zakładu dopiero po wybudowaniu i rozliczeniu dużego projektu wodno-kanalizacyjnego. Firma Deloitte przedstawiła jedynie zyski nie ujawniając kosztów funkcjonowania spółki, które będą miały odzwierciedlenie w cenie wody i ścieków – podkreśla dyrektor. Jedną z obaw radnych, ujawnianych w nieoficjalnych rozmowach, jest skupienie kontroli nad nową spółką w rękach burmistrza. To on jako reprezentant udziałowca (Gminy Tłuszcz) powołałby prezesa i członków rady nadzorczej. – Odzyskiwanie VAT-u pojawiło się w kontekście przekształcenia ZGKiM w spółkę – zauważa radny Robert Szydlik. – Śmiem twierdzić, że odzyskany podatek nie byłby wyższy niż kilkuletnie uposażenia rady nadzorczej spółki. Są też obawy związane ze zwolnieniami pracowników. – Pracownicy nie zostaną zwolnieni. Burmistrz może nawet napisać takie oświadczenie… Tu nie chodzi o to, żeby zwalniać pracowników, tylko o to, żeby zyski dla gminy były jak najwyższe – argumentuje wiceburmistrz Banaszek. I dodaje: – Zaletą takiego rozwiązania byłaby możliwość realizacji inwestycji przez utworzoną spółkę, która mogłaby zaciągać kredyty i występować o dotacje, które nie wchodziłyby w zadłużenie gminy. Najkorzystniej byłoby, żeby jeszcze w tym roku rozpocząć proces przekształcania, jednak decyzja w tym zakresie należy do Rady Miejskiej.
***
Tuż przed zamknięciem tego numeru, dowiedzieliśmy się, że to czy firma Deloitte ma się zająć odzyskiwaniem VAT-u dla naszej gminy zostało już postanowione. Jak poinformował nas wiceburmistrz Banaszek, dwa – trzy miesiące temu podpisano z Deloitte stosowną umowę. – To jest po prostu czysty zysk dla gminy – mówi wiceburmistrz. – Liczymy na to, że pierwsze pieniądze z tego tytułu otrzymamy jeszcze w tym roku.
Maciej Puławski
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
radni zrobieni przez duecik w balona hehe
Marek
15/08/2012 15:02
zakład gospodarki komunalnej zakładem budżetowym to średniowiecze… ale to nie jedyna rzecz na tym poziomie w naszej gminie
nick 32
15/08/2012 19:54
Czyli jednym słowem najpierw podpisano umowę, a dopiero potem zaproszono Deloitte do zaprezentowania pomysłu radnym oraz społeczeństwu (poprzez ST). Wcale się nie zdziwię jeśli sama prezentacja nastąpiła z inicjatywy firmy doradczej.
Pomysł przekształcenia jest bardzo dobry, ale pod warunkiem zrobienia tego z głową. W naszym przypadku śmiem twierdzić, że odzyskany podatek nie będzie wyższy niż uposażenia Zarządu i Rady, a jest to robione również ze względu na możliwość zmian kadrowych.
“Czysty zysk dla Gminy”. Sam w sobie pomysł jest dobry dla Gminy, ale może zostać przekształcony w “swój zysk”. Co ciekawe jest zaskakująco szybko realizowany. Zwyczajnie jest po drodze włodarzom. Możliwość stworzenia kolejnych etatów i to wysokopłatnych jest pokusą nie do odparcia. Niech Prezes spółki dostanie ostrożnie oceniając 5tys zł na rękę (ok 6,5tys brutto) da nam to 78tys zł rocznych wydatków. Do tego Rada nadzorcza… ciekawe ile wyniosą roczne koszty takiego przedsięwzięcia. Cały ten zysk ze zwrotu podatku może zostać skonsumowany przez wzrost wydatków na płace Zarządu i Rady.
Oczywiście zarobki jako, że jest to prywatna firma nie będą przekazywane do publicznej wiadomości mam rozumieć.
Czy będą zwolnienia, degradacje funkcyjne i kto zostanie usadzony na szczycie spółki już niedługo się dowiemy. Jeśli Burmistrzowie mają czyste intencje to dla samego rozładowania emocji już teraz powinni podać kto zostanie Prezesem tej firmy. Biorąc zapowiedzi powinien to być ten sam człowiek, który stoi teraz na czele zakładu. Zakład, że tak nie będzie?
Flucky
16/08/2012 09:22
Witam
To nadal nie będzie prywatna firma. Przekształcenie ma na celu stosowanie prawa spółek handlowych ale to nadal firma należąca do samorządu i to on jak dotychczas będzie nią zarządzał i “spowiadał” się z niej na takich samych zasadach jak dotychczas.
Co do wynagrodzenia, to brutto w takim przypadku nie jest 6,5 tys zł a 7 tys.
Co do obsadzenia stołków to niestety ale takie jest prawo rządzących że zawsze wsadzą tego kogo chcą.
Piotr
16/08/2012 15:42
Piotrze… to wszystko prawda, ale nie na to zwracam uwagę. Mnie nurtują następujące kwestie (niech każdy odpowie sobie na te pytania):
1. Czy koszt funkcjonowania Spółki będzie większy niż koszt funkcjonowania obecnego Zakładu? De facto czy zwiększy się koszt obsługi związany z usługami komunalnymi? Moim zdaniem na 90% tak.
2. Czy zwiększy się ilość zatrudnionych? Czy w Spółce będzie zatrudnionych więcej ludzi aniżeli ma to miejsce teraz w przypadku Zakładu? Moim zdaniem na 95% tak.
3. Czy Spółka w dłuższym okresie będzie w stanie przynosić zyski i sama pokryć ze swojej kasy koszty związane ze swoim funkcjonowaniem (w tym etaty nowych wysoko opłacanych pracowników)? Teraz jest mowa o zwrocie 3 mln z inwestycji (po odcięciu prowizji zostanie 2mln). A co dalej? Oby się nie skończyło tak, że Spółka “zarobi dla Gminy” te 2 mln i je następnie w kilka lat przeje i dalej będzie wyciągać rękę po gminne środki. Wg. mnie tak będzie.
4. Jaka będzie kontrola społeczna działalności tej Spółki? Moim zdaniem żadna. W przypadku Zakładu zawsze jednak jest ona większa.
Wg. mnie przy takim podejściu jakie było do tej pory (może się zmieni przy tej okazji, ale wątpię) za kilka lat będzie temat likwidacji tej spółki i przywrócenia usług komunalnych pod skrzydła Urzędu.
I tak przy okazji. Prezes, Rada a jeszcze jest kwestia księgowej. Czy w Spółce co roku do Sądu nie trzeba składać sprawozdania finansowego? Nie trzeba co roku zrobić bilansu przez biegłe księgowe? To nie są małe koszty.
Flucky
16/08/2012 18:51
Witam
Flucky odnośnie twoich pytań:
ad. 1. koszty funkcjonowania spółki czy będzie wyższy niż obecnego zakładu – to powinni podać na podstawie stosownych wyliczeń obecni właściciele – Panowie Burmistrzowie i ich doradcy
ad. 2. zatrudnienie wcale nie musi się zwiększyć acz kolwiek biorąc pod uwagę fakt iż wraz z realizacją projektu a tym samym powiększeniem infrastruktury może być wskazane a żeby zatrudnienie również wzrosło.
ad. 3. z tego co słyszałem to gmina nadal dopłaca jakąś część do 1m3 wody i tak pewnie będzie nadal więc gmina będzie musiała dokładać – wraz z rozwojem infrastruktury i tym samym wzrostem liczby zużywanych m3 wody a jednocześnie z zachowaniem tego samego procentu dofinansowania koszty samoczynnie zostaną zwiększone. Na chwilę obecną zakład raczej nie jest samowystarczalny a jego przekształcenie w spółkę nie spowoduje że kondycja finansowa nagle się poprawi.
ad. 4. kontrola społeczna spółki – to zależy kto będzie zasiadał w radzie nadzorczej, jeżeli nasza obecna rada gminy pozwoli na to żeby to burmistrz wybierał kto kim w tej spółce będzie to możemy sobie już wyobrażać jaka ta kontrola społeczna będzie.
Odnośnie Księgowej to nawet jeśli takie sprawozdanie należy złożyć to myślę że w porównaniu do całkowitych kosztów działania owej spółki udział księgowej do stworzenia takiego sprawozdania nie jest aż taki kolosalny. Ponadto może należy wziąć pod uwagę outsourcing pewnych obszarów nie będących kluczowymi które spokojnie mogą być wykonywane przez firmy zewnętrzne.
Ponadto nie można widzieć jedynie wszystkiego w czarnych barwach
Pozdrawiam
Piotr
17/08/2012 17:54
Chyba nie do końca się rozumiemy. Może z innej strony. Chodzi o zysk dla Gminy, tak? tak. Chodzi przecież tylko o odzyskanie VAT-u, tak? Tak. Jeżeli zatem nastąpiłaby “zmiana szyldu” z zakładu na spółkę, osoba obecnie stojąca na jej czele dalej by stała, z taką samą pensją, rada nadzorcza wybrana z ludzi tam pracujących lub w urzędzie (z obecną pensją) to cele dla których spółka jest powoływana byłyby osiągnięte? Otóż tak. Tyle, że nie o to tu chodzi :)
1 i 2. Powinni ale tego nie zrobią. Natomiast patrząc obiektywnie. Zakład zatrudnia x ludzi zarabiających y. Jeśli przekształcamy się teraz w spółkę to z tego co słyszę dochodzą nowe stanowiska ( minimum Prezes + Rada). W jaki sposób pozostawić wydatki na obecnym poziomie…hmmm… albo zwolnić część pracowników, albo ograniczyć pensje albo to i to. Obecny szef zakładu pewnie zostanie zwolniony (wbrew zapowiedziom Urzędu) i na jego miejsce wejdzie Prezes. Jedno z głowy (a i jest roszada, o którą chodzi). Tylko kogo będą zwalniać dla zrobienia miejsca dla członków Rady? Malo tego – zwolnienie 1 do 1 nie pokryje potrzeb finansowych nowych osób. Pojawienie się nowych stanowisk MUSI spowodować przyrost zatrudnienia i wydatków na uposażenia. Teraz jednak będą nam machać przed oczami 2 milionami.
3. Przyznasz jednak chyba, że lepiej dopłacać mniej niż więcej? Większa dopłata wynikająca z powiększenia infrastruktury to jedno, co innego jednak gdy dopłata zwiększa się na skutek zwiększenia kosztów funkcjonowania – mówię w tym miejscu o uposażeniach, no i np ewentualnym outsorsingu.
4. OK
Jeśli jest bilans konieczny to jest to (w przypadkach w jakich ja miałem do czynienia) kilkanaście tysięcy złotych. Mało, dużo… jedno pewne, że teraz tego nie ma. I jest to co roku. Zatrudniona musi zostać główna księgowa (te posiadające wiedzę, doświadczenie nie biorą 2-4tys zł tylko dwa/trzy razy tyle). Obsługę prawną będą prowadzić prawniczki z Urzędu? na jakiej zasadzie? Tu też outsorsing mam rozumieć?
Czarne barwy… może masz rację, ale sądzisz, że ktoś zrobił bilans zysków i strat takiego przedsięwzięcia? Jak już te wielkie inwestycje się skończą to… ile będzie tego zwrotu VAT? Chyba “troszkę” mniej niż owe 2mln, ale koszty pozostaną te same. Ciekawe na kogo te koszty zostaną wtedy przerzucone.
Ja jestem za przekształceniem zakładu w Spółkę (głupota nie być), dla odzyskania VAT-u. Ale zrobić to trzeba z głową by Gmina faktycznie na tym zyskała. A jak widzę jak się do tego podchodzi to wątpię. Obecnie to najlepiej wyjdzie na tym Deloitte. Pożyjemy zobaczymy. Już niedługo.
Flucky
17/08/2012 21:34
Ruch jak najbardziej w dobrą stronę. Wątpiącym proponuję trochę poczytać o zasadach funkcjonowania spółek komunalnych, a nie wykrzykiwać brednie (jak w pierwszym poście).
Mic75
16/08/2012 11:21
W jaki to sposób owe zasady funkcjonowania (jaki to przepis reguluje) spółki komunalnej mają rozwiać np. moje wątpliwości, że dokonywana zmiana nie jest robiona wyłącznie by dokonać stosownych roszad na stołkach i dobrze opłacić nowych, swoich ludzi? Co przyznasz chyba nie jest rzeczą pożądaną i normalną?
Z tego tez powodu piszę, że to dobry ruch jeśli jest wykonany z głową, a nie dla samego obsadzenia swoimi kolejnych stołków. Coś mi się wydaje, że będę miał niezły ubaw jak już wszyscy się dowiemy kto będzie zarządzał spółką. Jakoś straciłem wiarę w dobre intencje (dla Gminy) władzy.
Flucky
16/08/2012 12:39
Panie Flucky, odsyłam do Dz.U. 1997 Nr 9 poz. 43 oraz do zdrowego rozsądku. Albo uważasz, że ruch jest dobry, albo, że jest zły, choć rozumiem twoje wątpliwości. Jest rada gminy, niech pilnuje naszych interesów (choć nie podejrzewam Bednarczyka o chęć ich łamania), niestety rada albo się nie zna albo skupia się na głupich awanturach np. z dyr domu kultury (który wiadomo że nic nie znaczy). Jeśli radni i burmistrz będą szukali poparcia poprzez politykowanie a nie działanie na rzecz społeczności spotka ich kara. Dla mnie jako mieszkańca, moi radni przegrywają ( osiedle kolejowa ). Bednarzyk obiecał, że nie będzie zakładu utylizacji odpadów, NO i NIE MA, obiecali radni poprawę ulic i … jak na razie parę dołów załatali.
Mic75
18/08/2012 00:12
Ustawę znam więc Dz.U. nie musisz mi podawać. Pytam o przepis gwarantujący że będzie inaczej niż piszę, bo… zdrowy rozsądek? Jakoś tego u rządzących nie widzę. Na jakiej podstawie zatem mam teraz liczyć na zdrowy rozsądek u nich?
Ruch jest dobry (w teorii). Problemem nie jest to czy to robić tylko jak robić. Moje wątpliwości dotyczą tego czy nasi rządzący przemyśleli jak to zrobić i czy są do tego przygotowani. Masz rację – z tego co widziałem to Rada się na tym nie zna (wyglądali na zupełnie zaskoczonych). Nie znają się na tym również Burmistrzowie. Za przedsięwzięcie bierze się zatem grupa ludzi, która nie wie co i jak, jak się to robi, ale ponoć jest dobre rozwiązanie to my też to zrobimy.
Zerkasz trochę krótkoterminowo. Zobaczymy w przyszłości kto miał rację. Zobaczymy to w rachunkach – przekształcenie, jak i brak sortowni.
Flucky
18/08/2012 07:57
Z tego co czytam to jet to Twoja czysto subiektywna opinia w niczym nie poparta argumentami a jedynie przeczuciem. Dla mnie to mało.
Mic75
18/08/2012 00:41
Są argumenty i wyliczenia, a że i na dodatek subiektywna opinia to się zgodzę – zupełnie jak u Ciebie Mic75. Dla mnie odsyłanie do przepisów (z pominięciem praktyki) i suche stwierdzenie, że to dobry ruch/pomysł to równie mało jak nie mniej. Czas pokaże kto ma racje.
Flucky
18/08/2012 09:56
Na pewno nie ty flaczku
aqaqaa
21/08/2012 14:50