ST 11 (79)/2013 Wy tu mieszkacie, wy tu rządzicie. Spotkanie mieszkańców os. Kolejowa z inwestorem – zobacz WIDEO

Zapraszamy do obejrzenia nagrania ze spotkania mieszkańców osiedla Kolejowa z inwestorem planującym rozszerzyć swoją działalność na ul. Zaściankowej o punkt zbierania i demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji oraz punkt odbioru zużytego sprzętu elektrycznego. Raport o oddziaływaniu na środowisko zamieszczony jest TUTAJ(link).

Czy na osiedlu Kolejowa ruszy punkt demontażu pojazdów?

4_spotkanie_kolejowa_11

Spotkanie mieszkańców osiedla Kolejowa z władzami gminy i nowym inwestorem planującym uruchomić przy ul. Zaściankowej punkt demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji oraz punkt odbioru sprzętu elektrycznego i elektronicznego, upłynęło w spokojnej i kulturalnej atmosferze. Było miejsce na zapewnienia ze strony przedsiębiorcy o przestrzeganiu surowych norm unijnych, jak i wątpliwości osób mających posesje w pobliżu planowanej inwestycji.

14 listopada w sali gimnazjum zasiadło dwudziestu kilku mieszkańców. Obecni byli również burmistrz Paweł Bednarczyk, wiceburmistrz Waldemar Banaszek oraz radni Włodzimierz Malinowski i Robert Szydlik. Inwestora – firmę „Piotro-Stal” reprezentował właściciel pan Piotr Sikora. Na sali obecni byli też przewodniczący rad osiedlowych, radny powiatowy oraz przedstawiciel Stowarzyszenia „Normalna Gmina” pan Wiesław Mamot, który cztery lata temu zaangażował się w zablokowanie podobnej inwestycji (z tą różnicą, że poprzedni przedsiębiorca, chciał w punkcie demontażu jeszcze dodatkowo prowadzić wstępną obróbkę odpadów).

 

„Musimy spełniać normy unijne”

 

Spotkanie rozpoczęło się od przedstawienia inwestora, który obecnie prowadzi przy ul. Zaściankowej skup złomu. Pan Piotr Sikora podkreślił, że reprezentuje firmę działającą na rynku od 1996 roku i zatrudniającą ponad 30 osób. Przybył na spotkanie, aby odpowiedzieć na pytania mieszkańców i rozwiać ich wątpliwości związane z inwestycją.

Burmistrz Paweł Bednarczyk poinformował, że zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców raport oddziaływania na środowisko jest udostępniony na stronie www.tluszcz.pl. Następnie przedstawił zebranym jego fragmenty. Burmistrz zadał też inwestorowi kilka pytań dotyczących planowanych działań.

– Wszystkie rzeczy, które będziemy robić, będą realizowane pod dachem, przy zastosowaniu szczelnych pojemników. Musimy spełniać normy unijne, gdyż dzisiaj tylko tak można prowadzić działalność. Stacja demontażu pojazdów podlega restrykcyjnym obostrzeniom – zapewniał przedsiębiorca. Dodał również, że w wyniku demontażu firma odzyskuje substancje i surowce, które może dalej sprzedać. Wylewanie oleju, który ktoś może kupić, zwyczajnie się nie opłaca. – Moja firma i moja branża nie ma nic wspólnego ze śmieciami. Jeśli się rozbierze pojazd, to tapicerki, szkło, plastik, opony – wszystko musi być przekazane do odpowiednich firm – tłumaczył pan Piotr Sikora.

 

Pytania i zastrzeżenia

 

Burmistrz Paweł Bednarczyk zapewnił mieszkańców, że na zlecenie gminy raport będzie dodatkowo przeanalizowany przez specjalistów w zakresie ochrony środowiska. Poinformował, że w postępowaniu uczestniczą strony, a osoby które nie są stronami, mogą przystąpić do postępowania poprzez stowarzyszenia ekologiczne.

Burmistrz zapytał też, czy przedsiębiorca nie planuje przeniesienia siedziby firmy do Tłuszcza (obecnie jest na terenie gminy Klembów), żeby więcej podatków wpływało do gminnej kasy. Przedsiębiorca odpowiedział, że płaci w Tłuszczu około 50 tys. zł podatku od nieruchomości, podatek od środków transportowych płaci w gminie Klembów, gdyż tam jest zameldowany. – To wszystko zależy od jednej rzeczy: jaki będzie tutaj klimat do działania. Jeśli będzie sprzyjający to na pewno przeniosę tu podatek drogowy – zapewnił burmistrza i zebranych pan Sikora.

Radny Włodzimierz Malinowski zapytał, czy przedsiębiorca w kolejnych latach nie będzie planował rozszerzenia działalności na bardziej szkodliwą. Pan Piotr Sikora zapewnił, że działa w branży związanej ze złomem i nie planuje zmian.

Radni i mieszkańcy zgłosili zastrzeżenia odnośnie funkcjonowania składu węgla prowadzonego przez przedsiębiorcę i uciążliwości z tym związanych. Dotyczyły one godzin rozładowywania wagonów oraz przewożenia węgla. Obrót węglem odbywa się na placu dzierżawionym od pana Sikory, który zapewnił, że wszelkie wątpliwości i zastrzeżenia można do niego zgłaszać a on dochowa wszelkich starań, aby sytuacji uciążliwych było jak najmniej. Zapewnił, że zanieczyszczenia węglem będą czyszczone, krawężniki poprawiane. – Ja was rozumiem, wy tu mieszkacie. Wiem, że wy tu rządzicie. Ale zrozumcie też i mnie. Kupiłem teren, chcę działać. Zależy mi na tym, żeby obydwie strony były zadowolone. Jeśli są problemy to przychodźcie do mnie – sprawy będą załatwiane od ręki – zapewnił właściciel. Podkreślił, że zakupił teren przemysłowy i ma prawo na nim realizować działalność.

 

Raport i wątpliwości

 

Kilku mieszkańców miało jednak zastrzeżenia co do planowej inwestycji. – Nie po to toczyliśmy batalię z nowym właścicielem terenu po Art. Ceramik, żeby teraz drugiego wpuszczać! Przecież ta rozbiórka też niesie zagrożenia – mówiła mieszkanka i podkreślała, że domy mieszkańców już tu były gdy inwestor kupował działkę.

– Kupiłem teren przemysłowy wg planu zagospodarowania przestrzennego i chcę robić działalność przemysłową. Choć to, co zamierzam, to jest mikrodziałalność. Przemysł by był, gdyby przyszła korporacja z Niemiec i tutaj hutę postawiła… – odparł inwestor. Dodał, że jego działalność jest mniej uciążliwa niż produkcja asfaltu, która była tam wcześniej.

Inna mieszkanka dopytywała, skoro działalność ma być nieuciążliwa to dlaczego w raporcie oddziaływania na środowisko okolice działki przedstawiono jako nieużytki, zaś o najbliższej zabudowie mieszkaniowej wspomina się w odległości 100 metrów. Mieszkanka podkreśliła, że tam jest szereg zabudowanych działek, a w odległości 150-200 metrów znajduje się ulica Zaściankowa, przy której również są domy. – Czemu ma służyć taki opis w raporcie? – dociekała mieszkanka. Dopytała też o odpady niebezpieczne, które będą powstawały w wyniku działalności.

Właściciel odpowiedział, że od niedawna prowadzi firmę na tym terenie i dokładnie nie zna sąsiedztwa. Dodał, że raport przygotowywał specjalista i on może przyjechać w celu udzielenia dodatkowych wyjaśnień. Odpadami niebezpiecznymi będą akumulatory trzymane w szczelnych pojemnikach. Aby rozwiać wątpliwości mieszkańców właściciel zaproponował jeden dzień w roku, w którym mieszkańcy mogliby wizytować zakład i sprawdzać czy wszystko odbywa się zgodnie z przepisami.

***

Wniosek o wydanie decyzji środowiskowej wpłynął do gminy 17 września 2013 r. 3 października wywieszono zawiadomienie o wszczęciu postępowania. Urzędnicy wystąpili do wołomińskiego Sanepidu i Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie o uzgodnienie warunków realizacji przedsięwzięcia. Sanepid wydał już pozytywną opinię sanitarną. Po otrzymaniu postanowienia z RDOŚu burmistrz wyda zawiadomienia o tym, że są zebrane dokumenty w sprawie i można się z nimi zapoznać. Strony w postępowaniu będą mogły składać wnioski i uwagi. Dopiero po tym będzie wydana decyzja środowiskowa.

Maciej Puławski

 

 

Wiesław Mamot

Wiesław Mamot

Nie zamierzamy wchodzić w kompetencje władzy

4 lata temu sala w Gimnazjum im. Królowej Jadwigi była po brzegi wypełniona mieszkańcami protestującymi przeciwko bardzo podobnej inwestycji planowanej na osiedlu Kolejowa przez jednego z lokalnych przedsiębiorców. Nad tłumem powiewały chwytliwe transparenty, a przedstawiciele Stowarzyszenia „Normalna Gmina”, z której wywodzi się obecny burmistrz i wiceburmistrz, nie pozostawiali na inwestorze i poprzednim burmistrzu suchej nitki. Tym razem było inaczej. Co się zmieniło? Zapytaliśmy o to przedstawiciela tej organizacji, pana Wiesława Mamota.

 

 

Maciej Puławski: Dlaczego „Normalna Gmina” nie protestuje przeciwko inwestycji, jak to miało miejsce cztery lata temu?

Wiesław Mamot: Bardzo dokładnie przestudiowałem raport, mam w tym zakresie doświadczenie, bo przez 20 lat pracowałem w branży samochodowej – te problemy są mi bardzo dobrze znane. Jeżeli ta działalność będzie prowadzona zgodnie z przepisami, to ona nie stanowi istotnego zagrożenia. Burmistrz, który będzie podejmował decyzję, jako gospodarz gminy musi działać w jej interesie. Musi rozważyć wszystkie korzyści, jakie się osiągnie dzięki tej inwestycji i ewentualne pewne niedogodności. Jeśli chodzi o szkodliwość, to jest nieporównywalna z inwestycją, jaką planował na naszym osiedlu zrealizować pan Matak. Tam były odpady komunalne i ich sortowanie…

MP: Czy stowarzyszenie przystąpi jako strona do obecnego postępowania?

WM: Stowarzyszenie powstało wtedy, gdy jako grupa mieszkańców zauważyliśmy, że władze miasta i gminy sobie nie radzą. Założyliśmy stowarzyszenie żeby wspomóc mieszkańców i bronić ich interesów. W tej chwili, jak na razie, widzimy, że i pan burmistrz, i rada sobie dzielnie radzą i rozwiązują problemy. Nie zamierzamy wchodzić w ich kompetencje. Wnikliwie monitorujemy co się dzieje w gminie i gdyby coś się wydarzyło, co nas mocno zaniepokoi, to wtedy się włączymy.

 

 

 

Reklama

Komentarze (3 )

  1. Ciekawe rzeczy opowiada pani w drugiej części filmu od 36-ej minuty. Pani mówi że pan Mamot z Normalnej Gminy na którego wskazała ręką kilka lat temu tłumaczył na zebraniu jak szkodliwa jest rozbiórka samochodów.
    NO A TERAZ CISZA I JUŻ SIĘ NIE ODZYWA. TO WTEDY BYŁA SZKODLIWA, A TERAZ NIE JEST? Ludzie co się dzieje w tym mieście?????

    VN:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: +10 (ocen: 20 )

    Marek
    16/11/2013 00:43

  2. Co się dzieję w tym mieście ? Właśnie co się dzieję… widzę, że człowiek chce działać i rozwijać się w Tłuszczu a Wy mu przeszkadzacie. Aby otworzyć działalność auto-kasacja i zbiórkę elektro-śmieci trzeba spełnić bardzo dużo norm unijnych związanych z ochroną środowiska. Inwestor, który chce coś takiego otworzyć musi spełniać wszystkie ten normy, ponieważ niespełnianie tych norm skutkuję zamknięciem takiej działalności i nałożeniem ogromnych kar dla inwestora i kto wtedy spłaci kredyt zaciągnięty na otwarcie tej inwestycji. Właściciel musi sam pilnować żeby wszystko było ok, żeby nie dopuścić do zamknięcia swojej działalności. Czy wolicie iść na spacer do lasu i patrzeć na stare lodówki, pralki, suszarki i stare zardzewiałe samochody, które stoją w lesie, na podwórkach lub pod blokiem – to można określić jako szkodliwe oddziaływanie na środowisko. Chyba lepiej jak wszystkie te urządzenia i pojazdy zostaną zutylizowane przez tą firmę jak ta co ma powstać w naszej miejscowości i każdy kto je tam dostarczy jeszcze dostanie za to pieniądze. Ja ze swojej strony daje zielone światło tej inwestycji, ale musi spełniać normy związane z ochroną środowisk i mam nadziej że tak będzie. Ludzie ten inwestor chce płacić podatki do naszej Gminy, z których skorzystamy my wszyscy, i chce stworzyć też nowe miejsca pracy dla mieszkańców Tłuszcza.
    Pozdrawiam.

    VN:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: +6 (ocen: 12 )

    mieszkaniec10
    19/11/2013 21:01

  3. Nie wiem po czym wnosisz, że ktoś tu jest przeciwko takiej inwestycji.

    Marek zadaje pytanie czemu wcześniej “Normalna Gmina” optowała przeciwko inwestycji, a teraz popiera tego typu działalność. Tylko tyle.

    Ja ze swojej strony jestem “za”. To jest teren przemysłowy, a zatem przeznaczony właśnie pod tego typu działalność. Jeśli nie w takim miejscu to gdzie? W lesie (tak jak to sugeruje jedna z Pań)?

    VN:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: +7 (ocen: 11 )

    Flucky
    20/11/2013 09:11

Dodaj komentarz