Biblioteka w Jarzębiej Łące sprawia wrażenie „zapomnianej” przez gminne władze. Jestem wytrwałą czytelniczką i mimo trudności docieram do niej przynajmniej raz w tygodniu. Ciekawa jestem czy nasz Burmistrz lub ktokolwiek z władz gminnych widział tragiczne warunki w jakich musi pracować bibliotekarka? (A czyni to z ogromnym poświęceniem i życzliwością). Szczerze mówiąc jestem bardzo zdziwiona, że przychodzą tam dzieci i młodzież i że jeszcze są tam zajęcia. Dlaczego? Bo zimno i ciasnota paraliżują ruchy czytelników, nie mówiąc o samym budynku, który jest opuszczoną ruderą nie spełniającą warunków obiektu kultury! Może wreszcie ktoś zainteresuje się tym stanem rzeczy! Obecnie na całym świecie i u nas w kraju również (podobno) kładzie się ogromny nacisk na rozwój bibliotek – brawo! Ale jako mieszkańcy Jarzębiej Łąki też chcielibyśmy odczuć ten okrzyczany „renesans”! Zapraszamy radnych i Burmistrza do odwiedzenia naszej biblioteki (w razie niepogody trzeba wziąć kalosze).
Wytrwała Czytelniczka


Komentarze do artykułów: