Nawiązując do zacytowanej myśli chińskiego filozofa i rozwijając ją, rodzi się pytanie, co Pan jako obywatel Tłuszcza zrobił w tej sprawie? Bo jeżeli nic to jest Pan również odpowiedzialny za ten stan rzeczy. Każdy obywatel tego miasta, idąc tokiem myślenia autora powyższej sentencji, powinien ponosić przynajmniej moralną odpowiedzialność za ten stan rzeczy i za postępującą dewastację jakże charakterystycznego i pięknego obiektu usytuowanego w naszym mieście.
Póki co, Pańskie działania ograniczają się jedynie do krytyki i ganienia władz gminnych (w Pana wersji bezimiennych), wykorzystując ten stan rzeczy jako doskonały pretekst. Podobnych powodów do takich działań mogę dostarczyć Panu wiele. Może Pan krytykować władze gminy np. za obskurny „wychodek” stojący przy przejeździe kolejowym, będący własnością PKP Linie Kolejowe, może Pan krytykować za obskurny i obdrapany czteropiętrowy budynek kolejowy zlokalizowany w centrum miasta, może Pan krytykować władze lokalne za fatalny stan chodnika przed Pocztą, który jest własnością Powiatu a zlokalizowany jest na terenach należących do kolei, może Pan krytykować władze gminy np. za fatalny stan, najcenniejszego na terenie całego Powiatu Wołomińskiego, zabytku z siedemnastego wieku Dworu w Chrzęsnem który nie jest naszą własnością, itp., itd.
Mam wrażenie jednak, że nie ma Pan wiedzy i nie chce jej Pan mieć o tym, co robi cytowana „władza gminna” w tej i podobnych sprawach. Jaka jest jej moc sprawcza, wynikająca z przepisów Ustawy o samorządzie gminnym. Gdyby było inaczej, brałby Pan udział w spotkaniach, zadałby Pan pytania, przyszedłby Pan do Urzędu Gminy – chętnie z Panem porozmawiam wtedy nie byłby Pan dla mnie anonimową postacią. Dzięki temu miałby Pan szerszą i pełniejszą wiedzę na interesujące Pana sprawy. Kolejna dyskusja na łamach prasy na ten temat nic nowego nie wniesie, a ten ton polemiki jest dla mnie informacją, że tak naprawdę zależy Panu na jednym „poużywać sobie na władzy ile wejdzie” wykorzystując jakikolwiek pretekst i to w tonie niezbyt eleganckim. Proces dewastacji „Wieży Ciśnień w Tłuszczu” (obiektu będącego pod opieką Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, a w administrowaniu przez Zakład Gospodarowania Nieruchomościami PKP z siedzibą w Warszawie), który do niedawna pełnił ważne funkcje gospodarcze na kolei, trwa już od przynajmniej kilkudziesięciu lat. Ja funkcję burmistrza pełnię o wiele, wiele krócej. Nie zaliczam tego czasu jako okresu, w którym został odniesiony „sukces negocjacyjny w sprawie losu tego obiektu”, cytując zaś adekwatne dla tej sprawy powiedzenie: „głową muru nie przebijesz”, mogę stwierdzić, że udało się jedynie doprowadzić do tego by zabezpieczyć go przed dalszą dewastacją.
Być może powołanie np. jakiegoś komitetu ochrony tego obiektu mogłoby być zasadne. Z doświadczenia wiem, że tam, gdzie niemożliwe jest wyegzekwowanie rzeczy słusznych na drodze postępowania administracyjnego, przy wsparciu czynników społecznych, z uwzględnieniem racji historycznych, powoduje, że załatwienie sprawy staje się bardziej realne.
Szanowny Panie! W społeczeństwie demokratycznym, opartym na władzy ludu od ich wybrańców należy wymagać rzetelnej i uczciwej pracy – ma pan do tego pełne prawo. Należy jednak pamiętać, że trzeba również im POMAGAĆ.
Krzysztof Białek


Komentarze do artykułów: