Z niemałą satysfakcją przeczytałem odpowiedź burmistrza Gminy Tłuszcz na moje pismo zamieszczone na tamach „Stacji Tłuszcz” w sprawie tłuszczańskiej wieży ciśnień. Z przykrością muszę stwierdzić, że satysfakcja moja ogranicza się jedynie do samego faktu otrzymania odpowiedzi, nie zaś do jej treści, która to jest wymijająca, pokrętna i nic właściwie z niej nie wynika. Władze gminy niemożność przystąpienia do praktycznego działania w omawianych sprawach motywują nie do przebrnięcia dla nich sprawami wynikającymi z własności terenu. Rozumiem, że w naszym kraju prawa własności nieruchomości i wszelkiego budownictwa są tak rygorystycznie przestrzegane, że zbliżają się nieomal do absurdu, utrudniając przez to lub torpedując zupełnie załatwienie wielu spraw.
Na szczęście, o czym władze gminy zapewne dobrze wiedzą, a ja chciałem tylko w tym miejscu przypomnieć, że te zawiłości gruntowo – budowlane, stworzone na udrękę ludzi przez urzędniczą biurokrację – nie dotyczą wszelkich zabytków, bez względu na to gdzie i na jakim terenie usytuowali je nasi dalecy poprzednicy. Władze gminy wraz ze wszystkimi obywatelami, którym bliskie sercu są nasze narodowe zabytki, muszą wiedzieć, że wszelkie zabytki mające charakter dziedzictwa narodowego decyzją wysokich władz państwowych nigdy nie były i nie będą własnością prywatną, a nawet instytucji czy organizacji takich chociażby jak PKP czy Kościół. Zabytkowe obiekty na wymienionych terenach jak i też innych są własnością społeczeństwa, własnością Narodu, w związku z czym, to właśnie owo społeczeństwo, Naród, musi i ma prawo decydować o losach zabytków nawet wtedy, gdy znajdują się one na terenach wszechmocnych PKP i Kościołów broniących bezwzględnie od wieków swojej własności. W obliczu jakiegokolwiek zagrożenia zabytków poprzez zaniechanie lub niewłaściwą konserwację ich – społeczeństwo może poprzez swoją Radę Miasta i Gminy żądać naprawienia wynikłych szkód, czy też zapewnienia fachowej opieki nad tymi zabytkami.
Z obserwacji naszej tłuszczańskiej wieży wynika niezbicie, że zabytek ten nie był i nie jest konserwowany w żaden sposób, który mógłby mu zapewnić pierwotny kształt i jak najdłuższe przetrwanie. Co gorsza, należy domniemywać, że PKP, które są we władaniu terenu, na którym stoi wieża ciśnień, nigdy w jakikolwiek sposób nie interesowały się tym zabytkiem lub rozpaczały, że obiekt stopniowo ulega samozagładzie. Należy również przypuszczać, że PKP nie zdają sobie sprawy z wartości tego zabytku i stąd takie beztroskie traktowanie tego obiektu. Przypuszczalny brak zainteresowania wieżą ze strony PKP powinien dać dużo do myślenia władzom gminnym w Tłuszczu; powinien być czynnikiem mobilizującym do rzeczowego i bezwzględnego działania mającego na celu ratunek symbolu naszego miasta. Nadszedł najwyższy czas, ażeby skończyć z biurokratycznymi przepychankami w postaci „to nie nasz teren, to własność kolei”. Nie oszukujmy się, ale spójrzmy prawdzie w oczy i przyznajmy, że władze Gminy Tłuszcz praktycznie nic nie zrobiły w kierunku ratowania swojego i naszego wspólnego zabytku. Zapewnienia p. Burmistrza, że tu i tam przypomina komu się da o potrzebie remontu wieży, są nic nie znaczącymi gestami wobec muru obojętności ludzi, którym sprawy dziedzictwa narodowego są obce i nic nie znaczące. Wszelkie postulaty w tej sprawie ze strony władz gminy będą nadal po nich spływać jak woda po kaczce. W tej sytuacji, biorąc pod uwagę kompetencje władz gminy w zarządzaniu podległym sobie terenem, czyli miastem w całości, władze te powinny w sposób kategoryczny i bezwarunkowy wyegzekwować od osób czy instytucji przestrzeganie prawa do ochrony zabytków na terenach będących w ich władaniu i pod ich zarządem. Jestem tutaj przekonany, że jeśli władzom gminy szczerze zależy na ratowaniu wieży to w swoich działaniach w tym kierunku nie natrafią na poważniejsze przeszkody. Sytuacja do działania jest wręcz wymarzona, bo każdy wie i widzi, że wieża nie jest zagospodarowana w żaden sposób i powoli ulega samozniszczeniu. Nie łudźmy się: obiekt ten na dzień dzisiejszy nie ma rzeczywistego gospodarza, zaś PKP to tylko teoretyczny gospodarz.
Czas najwyższy, żeby wreszcie sprawa ta nabrała realnych kształtów. Nie jest jeszcze za późno, żeby naprawić błędną politykę PKP i władz gminy Tłuszcz, które swoim nieodpowiedzialnym postępowaniem doprowadziły do degradacji tego zabytku zamurowując jego piękne, stylowe drzwi betonem, w obawie przed możliwym zawaleniem obiektu z udziałem osób. Pisząc o ratowaniu wieży, mimo wszystko nie mogę dopatrzyć się jakim sposobem popełniłem nietakt i to w dodatku „gruby nietakt” obwiniając Gminę za katastrofalny stan wieży. Cały czas jestem pod wrażeniem, że twierdzenie Pan Burmistrza jest grubym nieporozumieniem, bo według wszelkich norm i przejrzystych zasad, grubym nietaktem jest właśnie próba ucieczki od odpowiedzialności w postaci różnorodnie zakamuflowanych metod. Reasumując, pytam się ostatecznie: skoro władze gminy uważają, że posądzenie ich o odpowiedzialność za stan wieży jest „grubym nietaktem” to dlaczego będąc gospodarzami miasta Tłuszcz przez szereg lat nie potrafiły skutecznie wpłynąć na właściwe osoby i instytucje, żeby te podmioty należycie konserwowały i użytkowały zdewastowaną wieżę, wymagającą obecnie kosztownego remontu? Pytam też, czy władze gminy kiedykolwiek z całą determinacją przyłożyły się do problemu wieży, czy też były to zabiegi tylko okazjonalne? Kto w końcu odpowiada za to wszystko i dlaczego w porę nie zapobiegnięto skandalicznym zaniedbaniom swoich obowiązków przez określone osoby?
Podejrzewam, że nie uzyskam satysfakcjonującej odpowiedzi na moje wątpliwości od osób mających na sumieniu karygodnie oszpeconą i zniszczoną wieżę ciśnień w Tłuszczu, dlatego ku rozwadze tych osób czy instytucji pragnę zacytować myśl chińskiego myśliciela, który juz w VI w p.n.e. grzmiał: „odpowiedzialni jesteśmy nie tylko za to, co robimy, lecz i za to, czego nie robimy” (Laozi). Sądzę, że władze gminy, po skonfrontowaniu się z tą wciąż aktualną myślą Laoziego, zmienią zdanie odnośnie popełnienia przeze mnie „grubego nietaktu” i ukierunkują swoje działania na pełnym determinacji działaniu zmierzającym do ratowania bezcennego zabytku Tłuszcza – wieży ciśnień.
S. Ołdak


Komentarze do artykułów: