RELACJA: XVI SESJA RADY MIEJSKIEJ W TŁUSZCZU

Dodane w:: Numer 13 (sierpień 2008) |

INTERPELACJE RADNYCH

DROGI NIE TYLKO PRZEZ MĘKĘ

fot_stacjatluszcz_320.jpgRadny Zbigniew Pożarko zgłosił interpelację w sprawie wykonania oświetlenia na odcinku od Fiukał do Jarzębiej Łąki. Radny podkreślił, że w tamtym miejscu jest dużo wypadków.

W podobnej sprawie głos zabrała radna Grażyna Rek. Zwróciła uwagę na konieczność oznakowania tzw. Czarnego Punktu na drodze z Mokrej Wsi do Postolisk, na wysokości cmentarza.

Radny Tadeusz Sasin ponowił swoje interpelacje z poprzedniej sesji. Zwrócił uwagę na wątpliwą estetykę ul. Warszawskiej – jednej z głównych ulic miasta. Radny Sasin poruszył także kwestię suchych drzew zagrażających bezpieczeństwu kierowców i przechodniów.

Radna Janina Stryjek poruszyła sprawę braku oświetlenia i ławki na stacji PKP w Mokrej Wsi. Zgłosiła uszkodzone lampy na ul. Jesionowej w Mokrej Wsi oraz podjęła temat braku oznakowania pionowego na drodze z Brzezinowa do Waganki. Radna wyraziła także potrzebę zwiększenia ilości lamp w miejscowości Szymanówek. Zapytała również, co można zrobić w kwestii zwiększenia napięcia elektrycznego, które w związku z rozbudową miejscowości Szymanówek i Mokra Wieś jest na tych terenach niewy-starczające.

Natomiast Wiceprzewodniczący Rady Adam Wojtyra zabrał głos w sprawie drogi przez tereny Lasów Państwowych na odcinku Kury – Chrzęsne:
- Jest to jakiś absurd, żeby ta droga ciągle była drogą przez mękę – zakończył interpelacje dotyczące dróg radny Wojtyra.

Burmistrz Jan Krzysztof Białek odpowiedział, że instalacja nowych lamp wiąże się z koniecznością przygotowania pełnej dokumentacji projektowej, ustawieniem słupów i montażem lamp.
- Jedna rzecz została do chwili obecnej zrobiona – uzyskanie zgody od właścicieli działek na zlokalizowanie na nich słupów. Jest to zadanie inwestycyjne, czyli musi znaleźć się w budżecie oraz trzeba zabezpieczyć na nie środki finansowe. – poinformował burmistrz.
Burmistrz oświadczył także, że jeżeli rada gminy dokona niezbędnych przesunięć w wydatkach, to ta inwestycja będzie realizowana.
Burmistrz zobowiązał się do przeanalizowania przepisów dotyczących ustanawiania Czarnych Punktów. Przyznał, że taka inicjatywa może wyjść od gminy, jednak ostateczną decyzję podejmą stosowne służby po zbadaniu wielu czynników.
W kwestii ulicy Warszawskiej burmistrz podkreślił, że w ciągu ostatnich lat zostało wykonane wiele prac poprawiających jej estetykę. Odnosząc się do wycinania drzew burmistrz Białek zauważył, że bardzo duża grupa mieszkańców jest temu przeciwna. Jednak kwestia drzew stanowiących zagrożenie zostanie przeanalizowana i skierowana do odpowiednich służb.

W sprawie stacji w Mokrej Wsi burmistrz zauważył, że jest to teren kolejowy i jedynie na mocy porozumienia z PKP PLK można przystąpić do wspólnej modernizacji przystanku. W obecnej chwili zostały podjęte ustalenia, że kolej do końca 2008 roku zainstaluje na tej stacji tymczasową wiatę przystankową. Ze względu na realizację kolejnego etapu modernizacji linii kolejowej oraz konieczność przebudowy przystanku, inne inwestycje na terenie stacji nie będą na razie wykonywane.

Jeśli zaś chodzi o brakujące oświetlenie w Mokrej Wsi, burmistrz zobowiązał się do wyciągnięcia konsekwencji wobec konserwatora, gdyż sprawa niedziałających lamp była mu już nawet zgłaszana osobiście.

Odnosząc się do zapotrzebowania na wyższe napięcie elektryczne, burmistrz poradził radnej, aby złożyła pisemny wniosek do zakładu energetycznego, na podstawie którego instalowane jest urządzenie mierzące napięcie w sieci przez określony czas. Na bazie tych informacji podjęta zostanie decyzja, co do dalszych działań.

Odnośnie drogi Chrzęsne – Kury burmistrz poinformował, że to, co było możliwe do zrobienia zostało wykonane – został położony asfalt na odcinku od strony Chrzęsnego i od strony wsi Kury. Notarialnym właścicielem środowego odcinka drogi jest Skarb Państwa, zarządcą zaś Nadleśnictwo. Burmistrz przyznał, że pojawiała się oferta dzierżawy gruntu pod drogę, jednak leśnicy żądają kwoty 36 000 zł rocznie.
- W projekcie umowy, który nam przysłali, zastrzegli sobie również możliwość wypowiedzenia tej umowy z obowiązkiem nakładającym na nas konieczność przywrócenia gruntu do stanu poprzedniego… – poinformował burmistrz – Musimy poczekać na zmianę przepisów i wtedy negocjować.

NEGOCJACJE NA ŁĄKOWEJ

Radny Mirosław Szczotka poprosił burmistrza o wszczęcie negocjacji z jedną z mieszkanek ul. Łąkowej w sprawie kontynuacji budowy ulicy. Radny poruszył również kwestię zainstalowania lamp w Jasienicy na odcinku drogi wojewódzkiej 636.

Odnosząc się do problemu ulicy Łąkowej burmistrz przypomniał, że chodzi o uzyskanie zgody właścicielki działki na odstąpienie jej gminie za rozsądną cenę pod budowę drogi.
- Jeśli ta pani się na takie rozwiązanie nie zgodzi, konieczne będzie w tej sprawie sądowe postępowanie wywłaszczeniowe – przyznał burmistrz, jednak zaznaczył, że wołałby tę sprawę rozwiązać w drodze negocjacji.
Odnośnie drogi wojewódzkiej, burmistrz poinformował, że są zaplanowane na ten rok prace modernizacyjne związane z remontem nawierzchni, jednak zarządca drogi nie zgadza się na zainstalowanie oświetlenia na swoim terenie.
Burmistrz poinformował, że jedyne możliwe rozwiązanie, to zainstalowanie lamp na słupach oddalonych od pasa drogi – jednak zachodzi obawa, że takie rozwiązanie nie pozwoli w dostateczny sposób oświetlić ulicy.

CZY BURMISTRZ UWOLNI BOISKA?

Radny Tadeusz Groszek zgłosił potrzebę wpłynięcia na Klub Sportowy „Bóbr” w kwestii udostępnienia boiska treningowego dla młodzieży i mieszkańców. Poinformował również, że mieszkańcy skarżą się, że nie ze wszystkich boisk szkolnych można korzystać.

Burmistrz poinformował zebranych, że odbyły się obrady komisji poświęcone tematowi wykorzystywania boisk. Zapewnił, że w miarę możliwości będą czynione starania, żeby przynajmniej boisko treningowe przy Stadionie w Tłuszczu było dostępne i otwarte dla grup nie zrzeszonych w klubach sportowych.

NA PRZEJEŹDZIE BEZ ZMIAN

Radny Stanisław Kielak zapytał radnych powiatowych, dlaczego nie zostały namalowane pasy przy przejeździe w Chrzęsnem, mimo że deklarowany termin wykonania tych prac minął już w maju.

ZAPYTANIA I WOLNE WNIOSKI

Pierwsza zabrała głos mieszkanka osiedla Kolejowa – pani Barbara Kadaj, która zauważyła, że mimo iż od ostatniej sesji upłynęły dwa miesiące, niestety nic w poruszanych przez nią sprawach się nie zmieniło:
- Mówiłam o zepsutych zegarach. W dalszym ciągu są popsute! Ja nie wiem, dlaczego ta władza jest taka toporna, skoro się o tym mówi już 4 lata! Kiedyś jak człowiek przyszedł do burmistrza, to kwestia dwóch tygodni i zegary byłyby nareperowane! Jeśli one są popsute i nie da się ich zreperować, to może lepiej zdjąć te ozdoby, bo naprawdę nikomu nie sprawia przyjemności na nie patrzeć…
Pani Kadaj poruszyła także raz jeszcze sprawę ul. Kolejowej i ul. Fabrycznej. Poinformowała, że w listopadzie ubiegłego roku otrzymała pismo, że będzie wykonana naprawa nawierzchni tych ulic. Do chwili obecnej są one jednak nadal popsute.
- W dalszym ciągu na ulicy Fabrycznej, która dopiero dwa lata temu została oddana po remoncie do użytku, na wierzch już wyłazi dawna trelinka, a na całej długości w czterech miejscach tworzą się wielkie zastoje wody.
Pani Barbara Kadaj zapytała również, dlaczego pracownik urzędu gminy sprząta teren przy Zespole Szkół:
- A przecież tam jest trochę woźnych, sprzątaczek i dozorców! Dajcie tego robotnika na ulicę Warszawską, niech posprząta dawną posesję szkoły zawodowej. Będziemy chodzić na targ i przyjezdni zobaczą, że ten teren jest uporządkowany! – otwarcie apelowała pani Kadaj.
Na koniec mieszkanka zwróciła się z prośbą do dyrektora Zespołu Szkół, o przeprowadzenie rozmów wycho-wawczych z młodzieżą:
- Zostawiają na naszych ulicach niestworzoną ilość butelek. Ja jestem niegrzeczna i te butelki, które zostawią na mojej ulicy, noszę na plac szkolny i tam wyrzucam!

Ustosunkowując się do powyższych problemów, burmistrz Białek najpierw wyraził swoje niezadowolenie z określeń, jakimi posłużyła się pani Kadaj:
- Proszę, żebyśmy się nawzajem nie obrażali. Określenie „toporna władza” jest określeniem bardzo pejoratywnym. To jest sesja, oficjalne spotkanie, i wydaje mi się, że można nazwać to troszeczkę inaczej… W kwestii estetyki miasta burmistrz wyjaśnił, że trawa na ul.Warszawskiej była koszona, podobnie jak teren wzdłuż Zespołu Szkół.
- Uczniowie i pracownicy Zespołu Szkół i Gimnazjum są obowiązani utrzymywać czystość w jego obrębie. Natomiast, jeśli chodzi o rów odwadniający i pas zieleni wzdłuż drogi, to będziemy to własnymi siłami co jakiś czas robili. Burmistrz dodał, że oczywiście mile będzie tu widziane wsparcie ze strony Zespołu Szkół.

Odpowiadając na zarzuty dotyczące niedziałających zegarów miejskich, burmistrz Białek poinformował, że wkrótce zostaną na nich zainstalowane powierzchnie reklamowe, na których to lokalni przedsiębiorcy będą mieli możliwość odpłatnego umieszczenia swojego ogłoszenia. W sprawie działki na ul. Warszawskiej (po dawnej szkole zawodowej) burmistrz wyjaśnił, że jest to teren prywatny. Dodał, że wydano już szereg decyzji nakazujących uprzątnięcie tego terenu i jeśli właściciel się im nie podporządkuje, to zostanie zlecone wykonawstwo zastępcze, właściciel zaś zostanie obciążony jego kosztami.
Burmistrz powiedział, że na terenie gminy jest bardzo wiele podobnych działek, o które właściciele nie dbają.
- To nie władza brudzi. To nie władza nie dba o te tereny… Gdyby wszyscy mieszkańcy posprzątali to, co mają do posprzątania, to gmina Tłuszcz byłaby piękna, lśniąca i czysta. – podsumował temat burmistrz.

ZALEWIE – ZAKRZEWIE

fot_stacjatluszcz_321.jpgMieszkanka Zakrzewia, pani Koźlik, zapytała o przebieg odwodnienia ul. Przemysłowej. – Gdzie ta woda dalej ma pójść? Czy Zakrzewie ma zmienić się w Zalewie? Bo chyba na to się zanosi! Przecież wiadomo, że woda z wyższego punktu przepłynie do niższego!
Pani Koźlik argumentowała swoją obawę przed zalaniem Zakrzewia tym, że nie wyremontowano przecisku pod torami, ani nie odbudowano rowu w okolicach przysiółka.

Burmistrz Białek starał się uspokoić mieszkankę tym, że skoro starostwo przygotowało dokumentację odwodnienia Przemysłowej, to na pewno został uwzględniony sposób i miejsce odprowadzenia wody. Zapewnił, że ta kwestia zostanie w najbliższych dniach wyjaśniona.

DZIĘKUJCIE, A BĘDZIE WAM DANE

Sołtys Jadwinina, pan Zdzisław Nowak, podziękował w imieniu mieszkańców za zamontowanie drugiego progu zwalniającego, a przy okazji zawnioskował o założenie trzeciego. Poruszył również kwestię naprawy oświetlenia ulicznego – sołtys był świadkiem sytuacji, kiedy to ekipa naprawiająca lampy nie miała na wyposażeniu żadnych zapasowych żarówek. W rezultacie, gdy od czasu pierwszego zgłoszenia uszkodzi się kolejna lampa, to odpowiadająca za ich wymianę firma nie jest w stanie za jednym razem takiej naprawy dokonać.
Pani Feliksa Trzeszkowska z Osiedla Borki dodała, że niedokładnie wykonywane są kontrole lamp i nie wszystkie uszkodzone lampy są na bieżąco naprawiane:
- To jest sprawa niby drobna, ale dla nas jak najbardziej poważna – mówiła pani Trzeszkowska.

Burmistrz Białek w kwestii oświetlenia ulicznego zapewnił, że działania dyscyplinujące wobec firmy konserwującej zostaną podjęte. Natomiast odnośnie instalacji kolejnego progu zwalniającego w Jadwininie burmistrz zauważył, że zastosowana przez sołtysa Nowaka metoda to „bardzo wdzięczna i oryginalna forma doprowadzenia do skutecznego zainstalowania trze-ciego garba.
- Tak też można prosić – dziękując. Jest nam wtedy dużo przyjemniej – przyznał burmistrz.

17 TYSIĘCY RÓŻNICY

Sołtys Pawłowa pan Jan Kurek zapytał, kiedy będzie asfaltowana droga w jego miejscowości. Zainteresował się również tym, co stanie się z różnicą środków pieniężnych przeznaczoną na asfaltowanie – w budżecie przeznaczono na to 93 000 zł, zaś przetarg został rozstrzygnięty na około 76 000 zł. Sołtys poruszył także temat wycięcia drzew w pasie drogowym. Jak zauważył – problem ten zgłaszał już cztery razy. Tymczasem do tej pory dwa razy przyjechali pracownicy grupy interwencyjnej, a wykonano zaledwie 10% koniecznych prac.

Burmistrz Białek wyjaśnił, że w miarę posiadanych wolnych mocy przerobowych, wspomniane drzewa będą usuwane. Odnośnie asfaltowania drogi, zapewnił, że prace rozpoczną się w ciągu najbliższego miesiąca. W kwestii środków finansowych burmistrz wyjaśnił, że o przeznaczeniu oszczędności zadecydują wspólnie z panem radnym. Burmistrz poinformował, że być może zostanie powiększony zakres prac w Pawłowie lub pieniądze zostaną przeznaczone na inne cele, jakie wskaże pan radny po konsultacji ze swoimi sołtysami.

WAŻNA INICJATYWA ODDOLNA

Radny Tadeusz Sasin wystąpił z wnioskiem, żeby do końca kadencji opracować programy odnowy zabytków w gminie Tłuszcz. Swój wniosek uzasadnił tym, że z tych opracowań korzystają nie tylko jednostki samorządowe, ale również osoby prowadzące badania naukowe oraz studenci. Radny podziękował również za opracowane dotychczas cztery tzw. Programy Odnowy Miejscowości.

Burmistrz Białek poinformował zebranych, że opracowanie Programów Odnowy Miejscowości jest zawsze inicjatywą oddolną ze strony mieszkańców. Wyraził swoją radość, że tak wiele miejscowości już takie programy posiada. Warto dodać, że uchwalanie takich programów jest warunkiem ubiegania się o środki unijne dla konkretnych wsi i miejscowości.

ZAMIAST DO WOŁOMINA…

Sołtys Wagana, pani Halina Zaręba poprosiła, aby burmistrz chociaż cząstkę swojego entuzjazmu związanego z budową drogi łączącej miejscowości Kury i Chrzęsne przekazał na Wagan, gdzie sytuacja jest bardzo specyficzna. Odcinek drogi gminnej między Waganem a Jarzębią Łąką ma długość zaledwie 350 metrów, a ponieważ znajduje się na granicy dwóch okręgów wyborczych, nie może doczekać się asfaltowania. Pani Zaręba wróciła także do tematu badań mammograficznych w naszej gminie i zwróciła uwagę, że warto śledzić, ile osób z naszej gminy realnie skorzystało z badań dofinansowanych przez gminę Tłuszcz w szpitalu wołomińskim. Zdała również relację z wyjazdu zorganizowanego przy parafii we Franciszkowie. Wzięło w nim udział 40 osób – wszystkim paniom nieodpłatnie zrobiono badanie mammograficzne i cytologiczne. Pani sołtys poinformowała, że zajmujący się tymi badaniami instytut jest skłonny nieodpłatnie przysłać autobus przystosowany do przeprowadzania badań na teren naszej gminy. Mieszkanki mogłyby się przebadać bezpłatnie na miejscu, bez konieczności podróży do Wołomina albo Warszawy.

Burmistrz podziękował pani sołtys za przedstawienie Radzie tej inicjatywy. Zachęcił wszystkich radnych i innych sołtysów do skorzystania z tego pomysłu. Odnośnie drogi burmistrz zapewnił, że przeprowadzi w tej sprawie rozmowy z radnymi graniczących okręgów.

TRUDNOŚCI I SUKCESY SOŁTYSA SZYMAŃSKIEGO

Sołtys Dzięciołów, pan Szymański, opisał historię związaną z wycięciem drzewa zagrażającego zabudowaniom przy ul. Szafirowej. Poinformował, że jeszcze w zeszłym roku, w listopadzie wystąpił z pismem do Zarządu Dróg Powiatowych. Ten z kolei wystąpił w grudniu do gminy Tłuszcz o wydanie decyzji na wycięcie drzewa. Taka decyzja została wydana w lutym 2008 roku, zaś do dnia dzisiejszego nic nie zostało w tej sprawie zrobione. Sołtys zwrócił się do radnych powiatowych z pytaniem, do kogo ma się jeszcze udać, aby to drzewo zostało w końcu usunięte?
Sołtys Szymański podjął również kwestię usunięcia gałęzi ograni-czających widoczność na skrzyżowaniu ul. Szafirowej z Zawilcową, w której to sprawie złożył pismo do Zarządu Dróg Powiatowych już ponad miesiąc temu i ciągle nie otrzymał żadnej odpowiedzi. – Nie wiem, dlaczego te urzędu tak pracują. Czasami się zastanawiam, czy dobrze zrobiłem, że zostałem sołtysem… – dodał pan Szymański zrezygnowany.
Sołtys zgłosił także potrzebę ustawienia tablic z nazwą miejscowości Wilczeniec, ponieważ pojawiło się w niej wiele nowych budynków, do których obecnie przywożone są meble i sprzęt agd i wszyscy pytają, gdzie ten Wilczeniec jest. Na koniec podziękował radnemu Mikiciukowi za dofinansowanie w kwocie 4500 zł przekazane na pokrycie dachu strażnicy.
- Jak zostałem sołtysem to powiedziałem, że wznowię działalność OSP na Dzięciołach. Udało się, na papierze już jesteśmy zarejestrowaną jednostką. Teraz proszę o dalsze pieniądze. Może każdy z radnych ze swojego budżetu by przekazał jakąś kwotę na dokończenie pokrycia dachu strażnicy? – poprosił sołtys – Planowaliśmy te prace wykonać jeszcze w tym roku, jednak brakuje nam środków. Jeszcze dwa, trzy lata i nie będzie tam po co tam wchodzić – budynek się rozleci.
Ustosunkowując się do wypowiedzi pana Szymańskiego, burmistrz szybko rozwiał wątpliwości sołtysa:
- To, że został pan sołtysem sołectwa Dzięcioły to bardzo dobrze. To spowoduje, że w tym sołectwie będą realizowane bardzo cenne inicjatywy!
W sprawie drzew burmistrz poinformował, że rozwiązanie leży w gestii zarządcy drogi – czyli Zarządu Dróg Powiatowych, który niestety często nie dotrzymuje terminów. Jeśli zaś chodzi o modernizację OSP Dzięcioły, burmistrz Białek otwarcie wyraził swoje zadowolenie z faktu, że strażacka placówka znowu zacznie „żyć”. Zgodnie z Planem Odnowy Miejscowości Dzięcioły, modernizacja tego budynku jest działaniem priorytetowym – ponadto ma on służyć nie tylko OSP, ale także celom kulturalnym. – Mamy w zamyśle zrobienie jakiegoś sensownego projektu, dotyczącego modernizacji tego budynku, a także terenu wokół. – poinformował burmistrz – Myślimy na przykład o ogródku jorda-nowskim lub podobnym miejscu do spędzania w sposób przyjemny wolnego czasu. Na zakończenie burmistrz dodał, że w związku z zakupem nowego samochodu dla OSP w Jasienicy są duże szanse na przekazanie obecnego pojazdu z Jasienicy dla OSP w Dzięciołach.

oprac: AP, MP

Reklama

Komentarze (2 )

  1. “Jeśli ta pani się na takie rozwiązanie nie zgodzi, konieczne będzie w tej sprawie sądowe postępowanie wywłaszczeniowe – przyznał burmistrz, jednak zaznaczył, że wołałby tę sprawę rozwiązać w drodze negocjacji.”
    Co za bzdury!!!!! Przecież odkąd zaczęła się sprawa ul. Łąkowej (wydaje mi się że już trwa to ok. 5 lat), ta kobieta nie godzi się na cenę jaką proponuje jej Urząd. Przez ten czas można byłoby przecież już conajmniej ze trzy raz ją wywłaszczyć. No ale kto ma się tym zająć skoro kompetentni urządnicy pilnują swoich prywatnych interesów w godzinach pracy.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: 0 (ocen: 0 )
  2. Wspaniała gazeto i dobrzy redaktorzy:
    potrzebny jest przystanek autobusowy koło cmentarza w Postoliskach na drodze Jadów – Radzymin bo wspaniali kierowcy autobusów uporczywie nie chcą się zatrzymywać.
    Pan Burmistrz maiał wstępnie sygnalizowany problem.
    W tym miejscu schodzą się drogi z kilku miejscowości tj: cześci Postolisk, Kazimierzówki, Brzezinowa, Waganki, i gm.Zabrodzie; Przykór a nawet z Mościsk.
    Pomocy jak ten problem rozwiązać.
    pozdrawiam Getka Kazimierz
    Wagan 25.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: 0 (ocen: 0 )

    kazimierz getka
    07/10/2008 21:17

Dodaj komentarz