BLISKIE SPOTKANIA Z HISTORIĄ:Syn cara w Chrzęsnem?

Dodane w:: Numer 49 (sierpnień 2011) |

Z wieloma ocalałymi do dzisiejszych czasów zamkami, pałacami i dworami wiążą się niesamowite historie i legendy. I choć w pałacu w Chrzęsnem nie straszy Biała Dama i nie majaczą duchy potępionych, to swojego czasu wydarzenia, jakie miały tu miejsce, były tematem gorących plotek na warszawskich salonach.

 W 1894 roku Władysław Podkowiński, prekursor polskiego impresjonizmu, zaprezentował w warszawskiej Zachęcie swój nowy obraz, Szał Uniesień. Obraz przedstawiał nagą kobietę na grzbiecie czarnego, wspiętego konia. Dziś to jedno z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych dzieł malarstwa polskiego, ale wtedy nie szczędzono autorowi słów krytyki. Dopatrywano się podobieństwa pomiędzy przedstawioną na obrazie kobietą a Ewą Kotarbińską, żoną szanowanego i znanego artysty, Miłosza. Cała Warszawa mówiła o tym, co podobno wydarzyło się dwa lata wcześniej w Chrzęsnem.

ROMANSÓW SZAŁ

Tu, i w Mokrej Wsi, letnie miesiące lat 1891 i 1892 spędzał Podkowiński. Tu właśnie, według plotki, miał zapałać uczuciem do Ewy Kotarbińskiej z domu Koskowskiej. Pani Kotarbińska od czasu do czasu przebywała z mężem i dziećmi w Chrzęsnem, w majątku należącym do jej ojca, a po jego śmierci do jej młodszej siostry, Wincentyny. Według niektórych Podkowiński kochał się nie w Ewie, lecz w trzeciej siostrze, Stanisławie, która razem z mężem Julianem Maszyńskim mieszkała we dworze w Mokrej Wsi. W każdym razie miłość do żadnej z nich nie mogłaby zakończyć się szczęśliwie dla młodego malarza. Obie siostry były zamężne, obie były z wyższej niż on sfery. Dlatego, gdy dwa lata później zaprezentowany został Szał Uniesień, warszawskie salony zawrzały. Sytuację skomplikował jeszcze fakt, że Podkowiński pociął obraz nożem tuż przez zakończeniem wystawy. To tylko utwierdziło plotki, że poczynania malarza są konsekwencją nieszczęśliwej miłości, która zrodziła się podczas pobytu w Chrzęsnem.

POTOMEK CARA

 Ewa Kotarbińska i Stanisława Maszyńska oprócz Wincentyny miały jeszcze dwie siostry. Marię z męża Miłobędzką, i Bronisławę – żonę Tytusa Babczyńskiego. W latach 90. XIX wieku Wincentyna wyszła za mąż za Zygmunta Karskiego pieczętującego się herbem Jastrzębiec. Zygmunt był powszechnie uważany za syna cara rosyjskiego Aleksandra II. Panowało przekonanie, że jego matka Gabriela, wychodząc za mąż za szambelana na dworze carskim, Mścisława Karskiego, była już w ciąży. A ojcem dziecka miał być jej kochanek, sam car Aleksander II Romanow. Według współczesnych Zygmunt Karski był bardzo podobny fizycznie do swego biologicznego ojca. Karski był zresztą ciekawym człowiekiem, podróżnikiem amatorem. Zgromadził w pałacu w Chrzęsnem dużą kolekcję broni afrykańskiej, którą przywiózł ze swych eskapad. Zygmunt i Wincentyna Karscy mieli dwoje dzieci, Gabrielę i Zygmunta, późniejszego poetę, współzałożyciela grupy literackiej Skamander.

 TAJEMNICZY POCHÓWEK

Wincentyna Karska została zmuszona do opuszczenia pałacu w Chrzęsnem w 1944 roku. Zmarła w 1957 roku w wieku 92 lat. Została pochowana w rodzinnym grobowcu Koskowskich na cmentarzu w Postoliskach. Na pogrzebie przemawiał najstarszy z żyjących wtedy dworskich fornali, który zaczął od słów: „Wróciłaś do swej ziemi, dziedziczko!”. W Postoliskach pochowany jest także Zygmunt Karski syn i Gabriela Dobiecka z domu Karska. Co ciekawe, ani z żoną, ani z dziećmi nie jest pochowany Zygmunt Karski senior. Według plotki był on masonem skłóconym z lokalnymi księżmi i nie życzył sobie pochówku na cmentarzu. Inna wieść niosła, że jeszcze po wojnie na jednym z dużych kamieni leżących w pobliżu pałacu w Chrzęsnem było wyryte jego imię i nazwisko. Czyżby syn Aleksandra II, cesarza Wszechrusi, tu został pochowany? Cóż… Se non e vero, e ben trovato – jak napisał Szymon Kobyliński za Giordanem Bruno: Nawet jeśli nie prawda, to dobrze pomyślane.

  •  Marcin Ołdak

Na podstawie:

Wspomnień Szymona Kobylińskiego i Zdzisława Wiśniewskiego zamieszczanych w „Łączniku Mazowieckim” w latach 1993-2005; relacji ustnych zebranych przez autora i opracowania Jolanty Boguszewskiej: „Mecenat Artystyczny dworów ziemiańskich Mazowsza Północnego w XIX i XX wieku”.

Reklama

Dodaj komentarz