ST 7 (75)/2013 BLISKIE SPOTKANIA Z HISTORIĄ: Sieroszewski o sobie samym

Dodane w:: Historia,Numer 7 (75) lipiec 2013 |

W kilku ostatnich numerach „Stacji Tłuszcz” przybliżaliśmy Państwu sylwetkę Wacława Sieroszewskiego – pisarza, podróżnika i działacza niepodległościowego. Tym razem zapraszamy do zapoznania się z ciekawszymi cytatami z jego twórczości, które warto znać.

Wacław Sieroszewski na posiedzeniu Komitetu Obywatelskiego Pożyczki Narodowej Warszawa-Śródmieście, 3 października 1933 r. Na zdjęciu od lewej: starosta grodzki Warszawy-Śródmieście Tadeusz Miklaszewski, wiceminister skarbu Stefan Starzyński, Władysław Sołtan, Wacław Sieroszewski oraz redaktor Zdzisław Targowski (stoi). Za udostępnienie zdjęcia dziękujemy Narodowemu Archiwum Cyfrowemu.

Wacław Sieroszewski na posiedzeniu Komitetu Obywatelskiego Pożyczki Narodowej Warszawa-Śródmieście, 3 października 1933 r. Na zdjęciu od lewej: starosta grodzki Warszawy-Śródmieście Tadeusz Miklaszewski, wiceminister skarbu Stefan Starzyński, Władysław Sołtan, Wacław Sieroszewski oraz redaktor Zdzisław Targowski (stoi).
Za udostępnienie zdjęcia dziękujemy Narodowemu Archiwum Cyfrowemu.

PAMIĘTNIKI

„Urodziłem się w sierpniu w roku 1859 (według metryki chrztu 24 sierpnia 1858 roku) we wsi Wólce Kozłowskiej, w parafii Postolin (Postoliska). Majątek nasz przylegał do świeżo przeprowadzonej petersburskiej kolei żelaznej; z okien naszego dworu widać było dachy stacji Tłuszcz…”

„Było nas dużo: pięć sióstr i ja jeden chłopiec. Najstarsza była Paulina, potem Lonia, trzeci ja, czwarta Waleria, piąta Anna, szósta Maria. Wiele trzeba było zachodu, aby to wszystko odziać i nakarmić. Spaliśmy wszyscy razem w dużym pokoju dziecinnym w łóżeczkach ustawionych pod ścianami. Budzono nas jednocześnie – w lecie wczesnym rankiem, w zimie później. Następowało kolejne mycie się w zimnej wodzie pod dozorem nieskończenie poczciwej i dobrej, kochanej przez nas wszystkich ochmistrzyni Puchalskiej oraz przy pomocy jednej z dziewek dworskich. Potem głośno odmawialiśmy pacierz na klęczkach, czego pilnie przestrzegała bardzo pobożna matka. Następnie wszyscy hurmem biegliśmy do czeladnej, gdzie już na długich stołach, tych samych na których jadła czeladź…”

POGROBOWCY POWSTANIA STYCZNIOWEGO

„Należę do pokolenia, które wyrosło w cieniu klęski 63 roku. Oczy moje pełne są ówczesnych wspomnień. Pamiętam postaci kobiet w grubej żałobie, z żałosną rezygnacją na bladych twarzach, pamiętam rewizje domowe, pamiętam karne ekspedycje, oddziały przeciągających z pieśniami Kozaków, żołnierzy uwijających się około dymiących ognisk na ulicach miast i dziedzińcach dworów… Pamiętam rogatki po drogach pilnowane przez gromady chłopów… Pamiętam nazwiska, cicho szeptane z bólem i żalem… synów, mężów, braci…. A następnie pamiętam sąd nad nimi tych rozsądnych, co ocaleli…”

WSPOMNIENIA

„My jednak, mali Polacy, woleliśmy biegać do lasu na samotne mogiły z omszałymi krzyżami, lubiliśmy podsłuchiwać starszych panów, którzy upewniwszy się, za zamkniętymi drzwiami, przypominali sobie jak to było pod Bodzantynem, Makowem, Małagoszczą, Siedlcami, Łodzią, Białą. Jak odbył się styczniowy wymarsz poborowych z Warszawy…”

„Mamusiu, kiedy skończę szkołę, to zostanę studentem, a potem będę siedział w X Pawilonie, a potem pojadę na Sybir i dopiero kiedy wrócę, to się ożenię!… Nieprawda?!…”

PTAKI PRZELOTNE

„Było nas dziesięciu wygnańców. Wygnali nas Moskale daleko na północ i osadzili u stóp „tronu zimy” (tereny podbiegunowe), dlatego, żeśmy chcieli wolności dla naszej Ojczyzny. Kraj wokoło był posępny, pusty, pokryty lasami i bagnami, osiem miesięcy skuty lodem i zasypany grubo śniegiem. W czasie zimy słońce przez wiele dni nie ukazywało się wcale na niebie i noc czarna, długa i mroźna wisiała nieustannie nad ziemią…”

WILK ŻELAZNY

„Nad polami poświata miesiąca,
A polami idzie Nędza drżąca;
Chude ręce otula w łachmany:
Zaorałam ja was i zasiała,
Ale nie ja będę was zbierała!…
Ukochane moje srebrne zboża,
Powiozą was za dalekie morza,
Przehandlują na drogie bławaty,
Zaprzedadzą za złote dukaty!
Głos, co w waszych poszumach szeleści,
Zmieni się na uśmiech niewieści,
Rosy zmienią się w oczy dziecięce,
Słomy w białe szumiące ręce,
Ale wszystko wezmą cudzoziemce…
A na czarne, przyziemne ściernisko
Piosnkę ino przywieje wietrzysko!…
Zboża srebrne, zboża ukochane,
naszym znojem tylekroć polane,
W naszych ziarnach tai się moc wielka,
Bo zaklęta w każdem… krwi kropelka!…”

Opracował Andrzej Kruk

Wacław Sieroszewski na posiedzeniu Komitetu Obywatelskiego Pożyczki Narodowej Warszawa-Śródmieście, 3 października 1933 r. Na zdjęciu od lewej: starosta grodzki Warszawy-Śródmieście Tadeusz Miklaszewski, wiceminister skarbu Stefan Starzyński, Władysław Sołtan, Wacław Sieroszewski oraz redaktor Zdzisław Targowski (stoi).

Za udostępnienie zdjęcia dziękujemy Narodowemu Archiwum Cyfrowemu.

Wacław Kajetan Sieroszewski (Sirko) – urodzony w Wólce Kozłowskiej syn Leopolda i Walerii z Ciemniewskich. Powieściopisarz, literat, etnograf, legionista, działacz polityczny i niepodległościowy. Autor wielu powieści, opowiadań, baśni, pamiętników, oraz prac etnograficznych: „Dwanaście lat w kraju Jakutów” i wspólnie z Bronisławem Piłsudskim o Ajnach zamieszkujących wyspę Hokkaido.

Reklama

Dodaj komentarz