Tłuszcz jest po prostu rewelacyjny! – wywiad z Piotrem Uścińskim

Dodane w:: Numer 3 (październik 2007) |

W wieku 21 lat został radnym w Ząbkach. Rok temu – radnym powiatowym oraz wicestarostą powiatu wołomińskiego. A co przyniesie Piotrowi Uścińskiemu rok 2007? Zmian może być wiele – kilka dni przed przeprowadzeniem wywiadu dowiedzieliśmy się, że wicestarosta będzie walczył o mandat poselski.

Piotr Uściński z rodziną - Dożynki w Tłuszczu 2007

AP: Ostatnio często można Pana spotkać w Tłuszczu. M.in. na ostatniej sesji Rady Miejskiej, na otwarciu wystawy w naszym Społecznym Muzeum, na Dożynkach… Jaka jest tego przyczyna? Czy podoba się Panu Tłuszcz?

PU: Tłuszcz jest po prostu rewelacyjny! Można powiedzieć, że jestem zauroczony Tłuszczem. Wcześniej bywałem tylko przejazdem, teraz częściej – także służbowo – odwiedzam Państwa miasto, co mnie cieszy. Gdybym się miał gdzieś przeprowadzać, to nie wiem, czy nie do Tłuszcza…? Tłuszcz ma ciekawy, wręcz unikatowy klimat, a mieszkańcy są bardzo uprzejmi.

Miło to słyszeć. Jak już wiemy, mając 21 lat został Pan radnym w Ząbkach. Co lub kto Pana skłonił do rozpoczęcia działalności na rzecz społeczności lokalnej?

Robert Perkowski, obecny burmistrz Ząbek. Chodziliśmy do jednej klasy w podstawówce. Byliśmy znani w całej szkole z aktywności – zawsze zadawaliśmy pytania posłom, którzy przyjeżdżali do naszej szkoły na spotkania. W 1998 roku postanowiliśmy z Robertem spróbować swoich sił w wyborach do samorządu. Przeczytaliśmy ustawy i w ten sposób sami dowiedzieliśmy się, co jest potrzebne, żeby zarejestrować kandydatów. Założyliśmy komitet Młode Ząbki (Piotr Uściński, Robert Perkowski i Krzysztof Bławdziewicz, który jest obecnie radnym w Ząbkach – przypis red.) i… uzyskaliśmy wynik procentowo najlepszy w mieście! Byliśmy najmłodszymi radnymi tamtej kadencji. Nasze aktywne działania w Radzie Miasta Ząbki szybko zostały docenione i są nadal doceniane przez mieszkańców. Po czterech latach Robert został radnym powiatowym, mnie zaś wybrano na kolejną kadencję w Ząbkach. Zaś w 2006 roku Robert został burmistrzem a ja wicestarostą.

Jednak dla mnie i Czytelników Stacji Tłuszcz jest Pan przede wszystkim znany jako Wicestarosta Powiatu Wołomińskiego. Jak mógłby Pan scharakteryzować swoją pracę? Czy ma Pan już jakieś sukcesy?

Zarządzanie powiatem nie polega na paśmie sukcesów, tutaj po prostu trzeba pracować, wykonywać na bieżąco wszystkie rzeczy. Przeprowadzamy wiele inwestycji, które mógłbym nazwać „swoim” sukcesem – tymczasem jest to po prostu moja praca. Ale niewątpliwie moim sukcesem jest to, że to, co robimy – robimy zgodnie z prawem. Niektórzy twierdzą, że nie da się pracować zgodnie z prawem, bo procedury są nieżyciowe itp. Tymczasem my – osoby odpowiedzialne za powiat – wykonujemy wszystko zgodnie z prawem. To jest sukces, bo udało nam się pozostać przy tym, co sobie na początku założyliśmy.

Proszę opowiedzieć pokrótce o problemach, z jakimi styka się na dzień dzisiejszy powiat.

Pewnych kłopotów przysporzył nam boom budowlany, który sam w sobie jest zjawiskiem bardzo pozytywnym. Jest to zjawisko bardzo dobre dla gospodarki, rynku pracy, dla osób, które chcą kupić mieszkanie – bo tych mieszkań buduje się coraz więcej. Odrębną sprawą są rosnące ceny i zwiększające się zadłużenie kupujących.

Tymczasem dla naszego wydziału budownictwa taki nagły wzrost liczby wniosków o pozwolenie na budowę oznacza, że trochę ciężko nad tym zapanować. Przez pierwsze 4 miesiące roku przyjęliśmy o 36% więcej wniosków niż w tym samym okresie roku poprzedniego. W sumie i tak dobrze sobie radzimy jak na posiadane warunki. Średnia wydawanych decyzji na jedną zatrudnioną osobę jest wyższa niż w Warszawie. Nie przekraczamy także obowiązujących nas terminów. Chociaż te ustawowe 65 dni niektórym mieszkańcom trudno zrozumieć. A dla nas to czas intensywnej pracy. Dopiero niedawno wypełniliśmy wszystkie wakaty w wydziale, jakie mieliśmy… Jest teraz naprawdę duży problem z pracownikami w sferze budowlanej.

Ostatnio dużo się mówi o wielu potencjalnych inwestycjach w naszym kraju, a to za sprawą organizacji Euro 2012…

Jest nadzieja i szansa na inwestycje także w naszym powiecie. Burmistrz Wołomina przygotował koncepcję na bazie Ośrodka Huragan – chodzi o odnowienie i rozbudowę obiektu,. Tę koncepcję próbujemy w obecnej chwili wspierać, chcielibyśmy, aby przynajmniej jedna drużyna miała u nas swoje zaplecze. Staramy się aktywnie lobbować lokalizację wołomińską. Czy wybory wygra PiS czy PO, nasi koledzy w Radzie Powiatu na pewno będą wspierać ten pomysł. Dlaczego? Stadion jest planowany po naszej stronie Wisły, tak więc lokalizacja wołomińska jest bardzo korzystna. Przy okazji może uda się poszerzyć drogę 634. Euro 2012 jest szansą dla Wołomina, aby powstał także nowy basen, bo stara pływalnia jest już – delikatnie mówiąc – mocno wyeksploatowana.

Porozmawiajmy teraz o rzeczach najbardziej interesujących naszych Czytelników – mianowicie dotyczących Tłuszcza. Już w najbliższym czasie w naszym mieście zostanie otwarta filia Wydziału Komunikacji…

Mnie również bardzo cieszy ta zmiana. Patrząc na ilość kilometrów, jaką w sprawach urzędowych przejeżdżali mieszkańcy Tłuszcza, a szczególnie gmin Jadów i Strachówka… Ta inwestycja nie byłaby możliwa bez przychylności władz Tłuszcza, które udostępniły lokal i pokrywają część kosztów. Dla Powiatu to niewiele wyższe koszty od obecnych, a jakże duże ułatwienie dla mieszkańców. Wydział Komunikacji w Tłuszczu ruszy po rozwiązaniu problemu ze stabilnym łączem internetowym, które jest niezbędne do komunikacji z wydziałem macierzystym. Wiem, że ten problem ma być niebawem rozwiązany.

Obecnie wiele się mówi o obfitującym w śmiertelne wypadki przejeździe w Chrzęsnem. Czy Powiat jest zainteresowany poprawą bezpieczeństwa w tym miejscu?

Oczywiście. Zarówno Zarząd Powiatu, jak i Wojewoda Mazowiecki – pan Jacek Sasin, lobbują w kierunku poprawy bezpieczeństwa na tym przejeździe. Staramy się przekonać PKP, że w Chrzęsnem koniecznie trzeba coś zrobić. Spotkałem się wraz z Wojewodą z prezesem spółki PKP PLK (spółka odpowiedzialna za utrzymywanie, modernizację i konserwację linii kolejowych – przypis red.) i przekazaliśmy mu informacje o tym przejeździe, o braku widoczności. Mówiliśmy, że od lat trwają starania mieszkańców o montaż rogatek. Pan prezes zapoznał się z przedstawionymi mu materiałami i obiecał, że postara się coś w tym kierunku zrobić. Niestety, to wszystko, co możemy zrobić w tym zakresie. Reszta należy do kompetencji spółki PKP PLK.

Jak się układa Panu współpraca z radnymi powiatowymi z terenu gminy Tłuszcz?

Bardzo dobrze. Pani Hanna Szyszkowska jest w Zarządzie, który zgodnie i bezkonfliktowo pracuje. Radny Milczarek i radny Klocek są w naszej koalicji . Pan Milczarek jest razem ze mną w PiS, pan Klocek ostatnio został członkiem klubu radnych PO – obaj popierają naszą koalicję POPiS… Liczymy, że od nas wyjdzie taka koalicja „na górze”. Uważam, że dajemy w Powiecie Wołomińskim dobry przykład posłom (śmiech).

Skoro już poruszyliśmy ten temat – ciekawa jestem, jak Pan ocienia swoje szanse jako kandydat do Sejmu?

Miejsce na liście nie jest zbyt zachwycające, ale patrząc na wszystko przez pryzmat moich doświadczeń, wszystko jest możliwe. Podczas ostatniej kampanii wyborczej w Ząbkach działało bardzo dużo komitetów lokalnych, które zbierały głosy również od elektoratu PiS i głosy się rozbijały. Mimo wszystko otrzymałem, jako kandydat na radnego powiatowego, prawie 1500 głosów. Robert Perkowski, który kandydował na burmistrza Ząbek, gdzie nie było już tyle komitetów lokalnych, uzyskał ponad 3000 głosów.

I gdyby teraz Ci mieszkańcy zechcieli oddać na Pana swój głos, to już jest trzy tysiące głosów.

Zgadza się. Poza tym w samym Wołominie na PiS głosowało wielu mieszkańców – wiem, że w Tłuszczu także, gdyby chcieli oddać głos na swojego wicestarostę, to myślę, że jest duża szansa, żeby ten mandat zdobyć. Dwa lata temu, aby zostać posłem wystarczyło na liście PiS niespełna 6000, a na niektórych listach nieco ponad 4000 głosów. Szansa więc jest. Chciałbym, żeby udało się dotrzeć do mieszkańców z informacją, że nasz powiat – mimo że największy w okręgu wyborczym – nie ma swojego posła! A to niesie za sobą konkretne problemy. Poseł spoza naszego rejonu po prostu czasami może nie zauważyć lokalnych problemów. I tak, na przykład, w najbliższym czasie zostanie uchwalona ustawa metropolitalna (obecnie w fazie koncepcyjnej – przypis red.), która zakłada powstanie metropolii wokół dużych miast. Może to polegać na porozumieniu gmin niezależnie od podziałów administracyjnych lub np. wydzieleniu województwa stołecznego. Wybór rozwiązania z punktu widzenia naszego powiatu jest bardzo ważny. Jeżeli do tego dojdzie, to nasz powiat albo zostanie rozdzielony, albo pozostanie w dotychczasowych granicach, a tylko część jego gmin wejdzie do metropolii. Te gminy wspólnie będą zajmowały się komunikacją, drogami itp. W tym momencie ważne jest, żeby zabezpieczyć interesy tych, co wchodzą do metropolii i tych co do niej nie wejdą. Trzeba będzie walczyć, by struktury tworzące metropolię nie wessały wszystkiego z okolic. Dlatego ważne jest aby ktoś, kto zna problemy gmin takich jak Strachówka, Jadów czy Tłuszcz , walczył o interesy tutejszych mieszkańców. Ja już w tej chwili staram się aktywnie pilnować spraw naszego powiatu biorąc udział w zespole konsultacyjnym do spraw ustawy metropolitalnej w urzędzie wojewódzkim.

Jeśli by się Panu udało wejść do sejmu to czy ta otwartość, jaka Pana cechuje przy kontaktach z mieszkańcami - pozostanie?

Będę jeszcze bardziej dostępny. Jeśli zostanę wybrany posłem, to właśnie na terenie powiatu wołomińskiego otworzę swoje biuro – nie zamierzam otwierać biura w Warszawie. Jak wiadomo, każdy poseł otrzymuje określone fundusze na prowadzenie biura, może zatrudnić osoby, które z nim pracują i mu pomagają. Praca w sejmie to tylko niewielki wycinek działalności posła. Może on prowadzić sprawy zgłaszane przez mieszkańców – istnieją tematy, w których nie pomoże wójt, burmistrz, starosta – bo to leży poza ich kompetencjami. Poseł ma możliwości podejmowania interwencji, wysyłania pism, zadawania pytań, dociekania przyczyny pewnych problemów – w ten sposób dużo łatwiej wiele spraw rozwiązać i pomóc mieszkańcom. To jest jeszcze jeden powód, dlaczego potrzebujemy „swojego” posła… Czas skończyć z tym, że obecnie na terenie naszego powiatu posłowie pojawiają się niestety od święta.

Załóżmy, że dostanie się Pan do Sejmu. Co konkretnie spróbuje Pan robić dla naszego powiatu?

Pilnować naszych interesów lokalnych. Chcę pomagać samorządowcom: staroście, burmistrzom i wójtom w kontaktach z różnymi instytucjami. Poseł powinien pilnować interesów terenu, z którego pochodzi, szczególnie przy pracach nad ustawą metropolitalną, o której wcześniej mówiłem. Jest bardzo ważne, żeby ta ustawa nie była tworzone tylko przez mieszkańców Warszawy i innych największych miast. Wraz z nią pojawią się różne możliwości, np. integracja komunikacji na terenie metropolii, i ważne jest, żeby pilnować interesów zarówno tych, którzy wejdą do metropolii, jak i tych, którzy pozostaną poza. Chciałbym, żeby metropolia stołeczna była wydzielona w taki sposób, aby przy pozyskiwaniu środków z Unii Europejskiej po 2012 roku bogata Warszawa i okoliczne gminy nie zawyżały wskaźników dla wszystkich. Wysokie wskaźniki eliminują bowiem regiony z możliwości korzystania z funduszy strukturalnych UE. Trzeba przeprowadzić ten podział na tyle skutecznie, żeby wschodnie gminy naszego powiatu mogły w dalszym ciągu pozyskiwać pieniądze z europejskich funduszy. Dlatego tak ważne jest posiadanie w sejmie posła, który reprezentowałby nasze interesy.

KRÓTKO I NA TEMAT:

  • Data urodzenia: 20 maja 1977 roku.
  • Wykształcenie: wyższe (tytuł magistra inżyniera na Wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnych Politechniki Warszawskiej) oraz studia podyplomowe w Szkole Głównej Handlowej.
  • Godziny dyżuru dla mieszkańców: w poniedziałki od godz. 15stej (prosimy o wcześniejsze umówienie się w sekretariacie)

O sobie:

„Mam kilkuletnią córkę (mam zamiar mieć więcej dzieci, bo bardzo je lubię). Mam także sporo rodzeństwa, właściwie bardzo dużą rodzinę na terenie naszego powiatu. Moi rodzice przeprowadzili się do Ząbek z Dąbrówki.”

Co lubię robić w wolnym czasie:

„Nie mam wolnego czasu, co jest przykre… Ale gdy już znajdę kilka wolniejszych chwil, najchętniej jeżdżę z rodziną na basen, lub po prostu spędzamy razem czas w zwyczajny sposób, np. czytam córce książkę.”

Zainteresowania:

„W czasie urlopu – windsurfing. Poza tym bardzo lubię malować, ale nie robiłem tego od kilku lat, dlatego trudno mi jest powiedzieć, że to moje hobby.”

O swojej pracy dla Starostwa Powiatu Wołomińskiego:

Praca jest na pewno satysfakcjonująca. Uważam się za patriotę, kocham Polskę i czuję odpowiedzialność za to, co robię. Gdy startowałem w wyborach samorządowych, nigdy nie przemawiało przeze mnie pragnienie władzy, a tylko – żeby rządzili ludzie uczciwi.”

O odniesionych sukcesach:

„Nie chcę przypisywać sobie sukcesów, które są wynikiem pracy całego Zarządu Powiatu. Ale gdybym miał wymieniać, to niewątpliwym osiągnięciem jest utworzenie w Tłuszczu Środowiskowego Domu Samopomocy, a także oddanie nowego boiska ze sztucznej nawierzchni przy Zespole Szkół w Tłuszczu. Myślę, że będzie ono służyło wszystkim uczniom oraz mieszkańcom. Poza tym uważam, że tegoroczne Dożynki, których miałem zaszczyt być gospodarzem, były bardzo udaną imprezą! ”

Wywiad autoryzowany. Z Piotrem Uścińskim dnia 3 października 2007 roku rozmawiała Aleksandra Puławska. Zdjęcie: Maciej Puławski. 

Reklama

Dodaj komentarz