FELIETON: Alicja w krainie pączka

Dodane w:: IPM2 IV,Numer 44 (marzec) 2011 |

Pierwszy czwartek marca był dniem próby dla Twojej silnej woli i determinacji. Już od samego rana z witryn sklepowych słodkie wypieki atakowały Cię niczym Alicję z Krainy Czarów: „Kup mnie! Zjedz mnie!”. Ociekające lukrem lub zaśnieżone cukrem pudrem pączki przyciągnęły Twój wzrok.

Zdrowy rozsądek zastąpiła jedna natarczywa myśl: „Dzisiaj jest Tłusty Czwartek!”. Zapomniałaś o tym, że chciałaś zrzucić parę kilogramów po Świętach, że niedawno dentysta wiele uwagi poświęcił Twoim zębom nadwerężonym przez jedzenie słodyczy. Przestał się dla Ciebie liczyć nawet fakt, że zjadłaś pączka poprzedniego dnia. Jest Tłusty Czwartek, więc jeśli nie ulegniesz wołaniom zza sklepowych witryn, nie masz co liczyć na szczęście w dalszym życiu.

Silna wola poszła zatem na spacer, a Ty – do sklepu. Kupiłaś pączka – albo nawet kilka. Niestety, jedząc je, zapomniałaś, że każdy z nich dostarczył ci 250 nadprogramowych kalorii, które niedługo przełożą się na warstwę tłuszczu na Twoim brzuchu czy udach. A że już niedługo słupki rtęci pójdą w górę, będziesz chciała zrzucić z siebie zimowe ubrania i pokazać trochę ciała. Kiedy jednak zobaczysz się w lustrze, z przerażenia zaczniesz rwać włosy z głowy (choć pewnie wolałabyś zamiast tego wyrwać zbędny tłuszcz).

A przecież nie byłoby tego wszystkiego, gdybyś pod tym sklepem dopuściła do głosu – chociaż na chwilę – zdrowy rozsądek. W końcu co by się stało, gdybyś oparła się pokusie i nie wzięła tego dnia pączka do ust? Czy jak straszy stare przysłowie – myszy zniszczyłyby Ci pole? Miałabyś pustki w stodole? Wręcz przeciwnie – byłabyś lżejsza i zdrowsza, a tym samym szczęśliwa. Nie tylko dlatego, że lepiej prezentowałabyś się na wiosnę, ale także dlatego, że celująco zaliczyłaś – w przeciwieństwie do autorki niniejszego felietonu -  test na siłę Twego charakteru. 

  • Iwona Przybysz

Reklama

Dodaj komentarz