Czuć historię

Dodane w:: Numer 43 (luty) 2011 |

Czuć historię - Jarosław Stryjek, fot. Rafał PazioZ Jarosławem Stryjkiem, regionalistą, autorem wielu publikacji na temat historii powiatu wołomińskiego rozmawia Marcin Ołdak

 

 

Czy w Tłuszczu miały miejsce wydarzenia historyczne, o których warto pamiętać, a które są dziś zapomniane?

Historia Tłuszcza – samej miejscowości – nie jest w orbicie moich zainteresowań.  Mógłbym przywołać tutaj prace innych autorów, na przykład Roberta Szydlika, który razem z ojcem stworzył kiedyś monografię Tłuszcza. Niestety, tamta praca nie ustrzegła się braków, które wymagają uzupełnień. Pierwszym i najważniejszym jest brak opisu wydarzeń związanych z rokiem 1920 [czyli z wojną polsko-bolszewicką – przyp. red.]. Ciekawie ale niewiele pisał o tym pan Andrzej Kruk. Mnie osobiście brakuje broszury lub opracowania o znaczeniu Tłuszcza w 1920 roku. A wiemy, że jest to interesujące zagadnienie – prawdopodobnie był tu szpital, są groby, które znajdują się przy stacji. Należy wspomnieć o działaniach saperów kolejowych i zestrzeleniu polskiego samolotu nad Tłuszczem. Wiemy już z literatury przedmiotu, że gdy załoga pociągu pancernego „Mściciel” podeszła do samolotu, to okazało się, że był tam ranny pilot i zabity już obserwator Władysław Ciechoński. Żołnierze zabrali postrzelony samolot oraz rannego i ciało obserwatora. Ciechoński został pochowany na cmentarzu powązkowskim w Warszawie. Myślę, że dobrze by było, gdyby delegacja z Tłuszcza odwiedzała co jakiś czas kwaterę i zapalała tam znicz.

A wydarzenia z wcześniejszego okresu?

W czasach Królestwa Polskiego tak się złożyło, że w okolicach podwarszawskich zarządcami majątków ziemskich byli oficerowie napoleońscy. Słynnym przykładem jest generał Franciszek Żymirski w Klembowie. W Miąsem był generał Julian Bieliński a w Tłuszczu grenadier Andrzej Kiwerski. Kiwerski to teraz postać zapomniana a można by ją „odkryć” i pokazać. Udało mi się ostatnio znaleźć dokumentację dotyczącą Tłuszcza z początków XIX wieku, dotyczy ona płacenia dziesięciny na rzecz kościoła nie w Postoliskach, tylko w Kamionnej pod Łochowem. Krótko mówiąc, zachęcam do korzystania z archiwów, bo nie są one przejrzane, a jest tam jeszcze dużo takich ciekawostek.

 Nie zawsze łatwo znaleźć czas na bywanie w archiwach.

Czasami to może być pewnego rodzaju wygodnictwo, gdy uważamy, że jest jakaś instytucja, jakiś urząd, którego pracownicy będą tam jeździć i badać dokumenty. Najlepiej by było, gdyby jakiś młody historyk zainteresowany np. przez nauczyciela spróbował odszukać więcej w archiwach. Najważniejsze jest podejście nieinstytucjonalne. Miłośnik historii, w przeciwieństwie do urzędnika, czuję historię.

Jest Pan jednym z bardziej znanych regionalistów w powiecie wołomińskim. Mieszkańcy Tłuszcza ostatnio mogli Pana poznać w związku z działaniem Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Proszę opowiedzieć o tej inicjatywie.

Aby Uniwersytet Trzeciego Wieku mógł powstać, musiał zostać objęty patronatem szkoły wyższej. Zostałem poproszony przez swoją mamę, Janinę Stryjek, o pomoc. Miałem kontakt z wykładowcami uczelni, którą ukończyłem. Na moją prośbę rektor Wyższej Szkoły Nauk Społecznych Pedagogium, prof. Marek Konopczyński, zgodził się objąć patronatem tłuszczańską inicjatywę. Według mojej oceny powstanie Uniwersytetu Trzeciego Wieku należy zawdzięczać inicjatywie, determinacji i pracy osób ze Stowarzyszenia „Potok Serc” z Tłuszcza i pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej.

Wygłosił Pan ostatnio wykład na temat historii Tłuszcza

Teraz jest moment rozruchu. Uniwersytet rozpoczął działalność w październiku 2010 roku i trzeba było opracować plan działania do końca roku 2010 i na 2011 rok. Mój wykład to tylko wstęp, który ma pokazać, że wszyscy, którzy się angażują, powinni wystąpić na zajęciach i przekazać trochę swojej wiedzy. Opowiedziałem o smaczkach z historii miasta, które są mi znane, a nie są znane w Tłuszczu. Miałem z tego satysfakcję, przyznaję, że po zajęciach zgłaszali się do mnie nauczyciele z miejscowej szkoły. Zostałem zaproszony do wygłoszenia prelekcji w gimnazjum w Tłuszczu.

Był Pan konsultantem Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Wołomin-Retro”. Które wydarzenia z historii Tłuszcza, według Pana, warto pokazać a tym samym przypomnieć mieszkańcom?

Jest kilka wydarzeń, które można pokazać. Pierwsza rekonstrukcja mogłaby dotyczyć zajęcia stacji Tłuszcz i starcia z Niemcami w 1918 roku przez oddziały POW. Przed laty w Tłuszczu na dworcu była specjalna tablica upamiętniająca to wydarzenie, ale już jej nie ma. Drugim wydarzeniem, które można pokazać, jest odbicie braci Wierzbów z aresztu policji granatowej w czerwcu 1944 roku. Trzeci pomysł na rekonstrukcję to zajęcie miasta w czasie akcji „Burza” na przełomie lipca i sierpnia 1944 roku przez oddziały Armii Krajowej. Trzeba mieć świadomość, że Tłuszcz przez kilka tamtych dni był wolnym miastem. Jeden z żołnierzy AK, cichociemny – major Jerzy Iszkowski ps. Orczyk – w swoich wspomnieniach nazwał ten okres „Rzeczpospolitą Tłuszczańską”.

Reklama

Komentarze (1 )

  1. Mam pytanie z historii Tłuszcza w 1944r armia Czerwona założyła obóz NKWD. Mój tato w wrześniu 1944 był aresztowany i przesłuchiwany, torturowany po spaleniu baraku przeniesiono do Ostrówka dalej do Sokołowa Podlaskiego przez Baranowicze trafił do obozu na Syberii (koło Jegolska) wielu znakomitych ludzi razem z nim. I wielu nie wróciło, zamęczonych po drodze. Były przypadki śmiertelne w Tłuszczu, a gdzie są groby.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: +2 (ocen: 2 )

Dodaj komentarz