Coś więcej

Dodane w:: Numer 39 (październik) 2010 |

5.30 – budzik. Przydałby się choć jeden argument, motywujący mnie do wykonania pierwszej czynności w ciągu dnia, do wstania z łóżka. Leżę, wpatrując się w sufit i myślę. Nagle przypominam sobie, że do dziś muszę oddać deklarację z wpisanymi przedmiotami, które chcę zdawać na maturze. To ważny wybór, tylko czy ja naprawdę już wiem, co będę robić w życiu…?

Przedmioty i temat maturalny wybrałam już kilka dni wcześniej, więc wypełnienie deklaracji zajmuje mi parę minut. Jeszcze tylko mój podpis i gotowe. Właśnie określiłam sobie przyszłość, mniej więcej na najbliższe pięć lat. Studia związane z polityką regionalną, może politologia albo socjologia. Pozostaje mieć nadzieję, że się na nie dostanę, i że potem będę pracowała w swoim zawodzie, a nie w hipermarkecie czy na zmywaku w Irlandii. Mam to szczęście, że jestem pokoleniem niżu demograficznego, więc zawsze mniej osób przypada na jedno stanowisko pracy.

W życiu jednak nie tylko praca jest ważna. Myślę, że każdy człowiek potrzebuje pasji. Biegać, grać w piłkę, czytać książki, ale też gotować obiad czy wychowywać dzieci – ważne, że z pasją. Jak to jest, że w młodości prawie każdy ma zainteresowania? Jedni zbierają znaczki, drudzy kolekcjonują płyty ukochanych zespołów, inni biegają na koncerty… Mija kilka lat. Człowiek wraca z pracy i nie chce mu się podnieść z fotela po pilot. Na propozycję wyjścia z domu odpowiada: „Ale ja nie mam czasu. Obiad trzeba ugotować, w domu posprzątać…”. Życie staje się monotonne, przez to męczące, często bez sensu.

W tym roku kończę szkołę i tego właśnie nie chcę najbardziej. Rutyny i ograniczenia życia do ośmiogodzinnego cyklu pracy. Chciejmy robić coś więcej. Stawiać krok dalej. Bo czas, który jest nam dany – nigdy już nie wróci.

  • Monika Kur

Reklama

Dodaj komentarz