List do redakcji: Czy grozi nam kolejna śmiercionośna inwestycja?

Dodane w:: Numer 38 (wrzesień) 2010 |

5 marca 2010 roku do burmistrza Tłuszcza Jana Krzysztofa Białka wpłynął wniosek złożony przez firmę JWCH Produkcja Budowlana Sp. z o.o. z Ząbek, o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na ustawieniu wytwórni mas bitumicznych łatwo przestawnej wraz z produkcją mas na działce nr ew. 439 w miejscowości Tłuszcz przy ul. Nowej 40.

Pod tym lekko i niegroźnie brzmiącym tytułem przedsięwzięcia kryje się wielki zakład przemysłowy o wysokim stopniu uciążliwości dla środowiska i ludzi, mianowicie wytwórnia asfaltu o zdolności produkcyjnej 300 ton/godz.

9 lipca 2010 r. na stronie internetowej UMiG w Tłuszczu ukazało się obwieszczenie o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w w/w sprawie. Z analizy dokumentów i materiałów wynikało, że planowane przedsięwzięcie jest niezgodne z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego z uwagi na wysokość instalacji – 30 m, a dopuszczalna wysokość na tym terenie wynosi 15 m. I jest to jedyny argument przeciw tej inwestycji. Taką „przeszkodę” da się pokonać bez trudu. A naszym zdaniem ważnych powodów, by nie dopuścić do tego przedsięwzięcia jest o wiele więcej. Dlaczego nie zostały zauważone?

1. Zgodnie z opinią prof. nzw. dr hab inż. Wojciecha Mniszka z Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, zakład o takim profilu produkcji i takiej zdolności produkcyjnej wymaga oceny oddziaływania na środowisko (OOŚ). Postępowanie związane z OOŚ ma obowiązek przeprowadzić Burmistrz. W trakcie postępowania musi być określony wpływ inwestycji (wytw. mas bitumicznych) na środowisko oraz wszystkie możliwe zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców. Ma też Burmistrz obowiązek poinformować o tych zagrożeniach mieszkańców Tłuszcza przeprowadzając tzw. konsultacje społeczne.
Nasuwa się pytanie – dlaczego Burmistrz nie rozpoczął takiego postępowania?
Inwestor założył „Kartę informacyjną przedsięwzięcia” jak w przypadku działalności gospodarczej o niskim stopniu uciążliwości dla ludzi i środowiska, niewymagającej oceny oddziaływania na środowisko (OOŚ) ani konsultacji społecznych. W tym dokumencie (KIP) znaleźliśmy szereg ogromnej wagi nieścisłości.

2. Już na samym początku (str. 2 KIP) czytamy: „W najbliższym otoczeniu projektowanego obiektu występują tereny przemysłowe, usługowe i składowe. Najbliższa zwarta zabudowa mieszkaniowa położona jest na zachód (za terenami przemysłowymi) i na wschód od inwestycji (za linią torów kolejowych) w odległości większej niż 0,5 km”. W mojej ocenie autor raportu mijsa się tu z prawdą. W odległościach 10 m, 20 m, czy 50 m od granicy działki o nr ew. 439 położone są pojedyncze domy jednorodzinne, a zwarta zabudowa osiedla Kolejowa położona jest w odległości ok. 400 m.

3. Na str. 6 inwestor podaje, że w 2008 i 2009 r. uzyskał pozwolenia wodnoprawne w sprawie wody do celów socjalno – bytowych i gospodarczych, ścieków socjalno – bytowych i wód opadowych i roztopowych. Pozwolenia te dotyczyły prowadzonej w latach 2008 – 2009 działalności. Absolutnie nie mogą być brane pod uwagę dla nowej, tak wielkiej, inwestycji.

4. Na str. 21 (w analizie oddziaływania na powietrze atmosferyczne) przyjęto czas pracy na poziomie 2000 godz. Przy założonym przez inwestora 16-godzinnym dniu pracy daje to 125 dni, czyli 5 miesięcy. Z tego co nam wiadomo, asfalciarnie pracują 9 miesięcy, czasem jeszcze dłużej. Roczną wielkość produkcji przyjęto na poziomie 250 000 ton. Jeśli zdolność produkcji wynosi 300 ton/godz. To możliwa jest produkcja 4 800 ton/dobę, a więc 120 000 ton na miesiąc. Jaki „zdolny matematyk” wyliczył na rok ilość równoważną 2 miesiącom? W oparciu o te zaniżone dane wyliczono emisję pyłów, węglowodorów, dwutlenku siarki, tlenku azotu, tlenku węgla i innych substancji szkodliwych o różnym charakterze chemicznym i różnym stopniu toksyczności. Wśród składników będą obecne aldehydy i wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne tzw. WWA, które mają silne właściwości rakotwórcze. W razie awarii może dojść do skażenia gruntu, ujęć wody – innymi słowy do katastrofy ekologicznej.
Kolejny przykład ze strony 23: do analizy hałasu pochodzącego od środków transportu przyjęto przerób 300 ton na dobę a założony jest przecież 300 ton na godzinę, czyli 16-krotnie większy.

5. Z naszych obliczeń wynika, że ul. Nową (przedstawianą w KIP jako jedyna droga do transportu surowców, paliw i gotowego produktu) biegnącą przez osiedle domów jednorodzinnych Kolejowa, będzie odbywać się ruch samochodów ciężarowych o nośności 40 ton, cystern do asfaltu o pojemności 30 000 litrów, cystern do paliwa o pojemności ok. 31 000 litrów o następującym natężeniu:
- 118 wywrotek z kruszywem(i z powrotem 118 pustych po kruszywo)
- 6 cystern z asfaltem (i z powrotem 6 pustych po asfalt)
- 1 cysterna z olejem opałowym (i z powrotem 1 pusta po olej opałowy)
- 120 wywrotek z asfaltobetonem (i z powrotem 120 pustych wywrotek po asfaltobeton).
W sumie 490 dużych samochodów ciężarowych w ciągu 16 godzin, średnio co 2 min. jeden. Tak duże natężenie ruchu zniszczy nawierzchnię ulicy, spowoduje pękanie budynków, zatrucie powietrza spalinami i unoszącym się pyłem, nadmierny hałas, wzrost ilości wypadków i zagrożenie życia mieszkańców.

I takich całkowicie błędnych analiz i wniosków z nich płynących jest w KIP więcej, zbyt dużo, by je przytaczać na łamach gazety. Czy Burmistrz i odpowiedzialni urzędnicy UMiG w Tłuszczu czytali te dokumenty? Z obwieszczenia wynika, że tak. I dostrzegli jedynie, że instalacja jest zbyt wysoka? Gratuluję analitycznych umysłów i zapytam ponownie: czy to brak kompetencji, czy to brak wiedzy, czy to zła wola?

Mam nadzieję, że wielu czytelników ogląda w TVP „Ekspres reporterów”, program pod redakcją pani Jaworowicz. Przed kilkoma miesiącami zrealizowała reportaż o mieszkańcach osiedla na obrzeżach Szczecina, usytuowanego w sąsiedztwie zakładu produkującego asfalt o dużo mniejszej zdolności produkcyjnej niż ten, który może „wyrosnąć” w Tłuszczu. Oglądałam ten program pełna współczucia dla mieszkańców błagających o pomoc. Płakali, bo nie mogą żyć, już nie mają trawników, kwiatów, nie uprawiają warzyw i owoców. Wszystko pokrywa gruba, kilkunastocentymetrowa warstwa pyłu. Krajobraz księżycowy lub jak po wybuchu wulkanu. Wychodzą z domu w maskach gazowych, duszą się od śmierdzących odorów i pyłów, chorują ciężko na choroby dróg oddechowych, krążenia, alergie, nerwice, depresje i… nowotwory!

6. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden problem. 5 marca 2010 r. ukazało się „Obwieszczenie o przystąpieniu do sporządzenia zmian miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Tłuszcz”. W odpowiedzi na obwieszczenie wpłynęło do UMiG ponad 170 wniosków o to, by na działkach o nr ew. 775, 770, 442 oraz 439 nie można było realizować uciążliwych inwestycji takich jak m. in. instalacje do odzysku lub unieszkodliwiania odpadów niebezpiecznych, stacje demontażu pojazdów, instalacje do produkcji mas bitumicznych itd.
Czy te wnioski mieszkańców zostały wzięte pod uwagę w postępowaniu wyjaśniającym? Nic na to nie wskazuje, niestety. Nie występujemy przeciwko budowie dróg, występujemy tylko przeciw usytuowaniu wytwórni mas bitumicznych w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkalnych i bardzo blisko osiedla oraz całego miasta.

7. Stwierdzenie na str. 5 KIP, że przedsięwzięcie i jego oddziaływanie zamknie się w obrębie działki o nr ew. 439 w Tłuszczu jest oczywistą fikcją!
Na osłodę wspomnę miłą uroczystość otwarcia nowego placu zabaw „Grażynka” i boiska przy ul. Przyzakładowej na os. Kolejowa w Tłuszczu w dniu 8 sierpnia 2010 r. Za tę cenną inicjatywę, dającą możliwość bezpiecznej zabawy naszym milusińskim i młodzieży, należały się podziękowania wszystkim, którzy przyczynili się do jego powstania, od p. Marii Duchnowskiej począwszy (mieszkanki ul. Przyzakładowej) poprzez społecznie pracujących przy obiekcie, po p. Włodzimierza Malinowskiego (Przewodniczący Rady Osiedla), p. Grażynę Rek (radna z naszego osiedla), skończywszy na sponsorach i władzach miasta w osobach Burmistrza Krzysztofa Białka i Wiceburmistrza Tomasza Czarnogórskiego, oraz dyr. Gimnazjum im. Królowej Jadwigi w Tłuszczu p. Waldemara Sitka, który udostępnił sprzęt nagłaśniający na wspomnianą uroczystość. Ku zadowoleniu obydwu stron: mieszkańców i władz podczas uroczystości mogliśmy usłyszeć piękne podziękowania. Na zakończenie p. Burmistrz podziękował za nie i wtedy zabrałam głos poza ustalonym programem uroczystości pytając zgromadzonych mieszkańców czy są świadomi tego, że ten piękny plac zabaw może za jakiś czas świecić pustkami, przykryty warstwą pyłu i spowity tysiącem trujących odorem emitowanym z asfalciarni. Zwróciłam się z prośbą do p. Burmistrza by podjął w tej sprawie odpowiednie decyzje, by nie było cienia wątpliwości, że wytwórnia mas bitumicznych przy ul. Nowej powstać nie może. I zaległa cisza… jakże wymowna! Zgromadzeni mieszkańcy powinni usłyszeć od swojego Burmistrza zapewnienie, że nie mają powodów do obaw, mogą spać spokojnie, że dołoży on wszelkich starań by żyli w swym mieście bezpiecznie. Ale nie usłyszeli…

Apelujemy więc do pana Panie Burmistrzu, do pańskiego sumienia i poczucia odpowiedzialności za los miasta i jego mieszkańców, niech Pan zrobi wszystko, co należy i wszystko, co trzeba by nie dopuścić do tej inwestycji!

Grażyna Mamot,
członkini Stowarzyszenia „Normalna Gmina”

Reklama

Dodaj komentarz