ST 10 (90)/2014 Kto z obecnych radnych na pewno nie wygra wyborów?

fot. William Murphy (CC BY-ND 2.0)

fot. William Murphy (CC BY-ND 2.0)

Odpowiedź na to pytanie w obecnej chwili wydaje się być wróżeniem z fusów, ale zastanówmy się jednak czy aby do końca.

 

Wiemy na pewno jedno: na liście zarejestrowanych kandydatów na radnych nie ma pięciu osób, które obecnie zasiadają w Radzie Miejskiej. Oznacza to, że zmieni się minimum 1/3 składu rady. Przypomnijmy – w roku 2010 wybraliśmy aż ośmiu nowych radnych.

Kto zatem rezygnuje z walki o funkcję radnego w najbliższych wyborach? To radni: Stefan Mikiciuk, Danuta Opłotna, Tadeusz Sasin, Robert Szydlik i Aleksandra Świeżak. Spośród wymienionych największą niespodzianką okazał się na pewno radny Robert Szydlik, który po obecnej kadencji widziany był przez wielu, jeśli nie w fotelu burmistrza, to przynajmniej jako przewodniczący nowej rady. Tymczasem radny Szydlik wykonał dla swoich zwolenników niezrozumiały manewr i zdecydował się na start z listy Prawa i Sprawiedliwości do Rady ale… Powiatu Wołomińskiego. Kandyduje z ostatniego miejsca na liście i będzie konkurował o jeden z czterech mandatów radnych z silnymi kandydatami. Najmocniejsi z nich to: obecny burmistrz Paweł Bednarczyk i obecni radni powiatowi: Janusz Tomasz Czarnogórski, Mariusz Dembiński i Sławomir Klocek. Z listy Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej startuje kierownik OPS w Tłuszczu Katarzyna Rostek oraz wójtowie Jadowa i Strachówki. Warto tu wyjaśnić, że w związku ze zmianami w okręgach wyborczych będziemy dzielić naszych radnych z gminami Jadów i Strachówka. Dostać się więc do Rady Powiatu może być o wiele trudniej niż cztery lata temu. Jak radny Robert Szydlik przekona wyborców, aby ten jeden, jedyny krzyżyk na karcie do głosowania postawić właśnie przy jego nazwisku? Dowiemy się zapewne wkrótce, jak na dobre ruszy kampania.

 

Radny z mandatem w kieszeni

 

Wróćmy jednak do Rady Miejskiej w Tłuszczu i spróbujmy powróżyć – a raczej zebrać opinie, które coraz częściej można usłyszeć. O swój mandat najbardziej spokojny może być wiceprzewodniczący rady Paweł Fydryszek. W jednomandatowym okręgu, obejmującym osiedle Centrum w Tłuszczu ma tylko jedną konkurentkę – Halinę Banaszek. Biorąc pod uwagę rozpoznawalność radnego i jego dostępność dla mieszkańców, ma on mandat radnego niemalże w garści. Drugi pod względem szansy na reelekcję jest radny Włodzimierz Malinowski z osiedla Kolejowa. Ma wprawdzie trzech kontrkandydatów, ale i cieszy się dużym zaufaniem wyborców.

Jeszcze przed publikacją list radnych mówiło się o trudnej sytuacji radnego Tadeusza Groszka. Jednak jedna z opinii internautów, że „wielu startuje, a Groszek wygrywa” może okazać się i tym razem prorocza. Choć wielu obstawiało, że mandat radnego weźmie Katarzyna Klocek, to teraz wydaje się to mało prawdopodobne. W okręgu radnego Groszka startują osoby o podobnych profilach wiekowych, co zgodnie z teorią i praktyką wyborczą działa na ich niekorzyść. Mamy tam trzy panie w przedziale wiekowym 37-44 lata, dwóch panów 22-27 i radnego Tadeusza Groszka lat 61, który w takim ustawieniu nie ma żadnego „naturalnego” kontrkandydata.

 

Wynik pod znakiem zapytania

 

Z dużym spokojem zawsze startował radny Krzysztof Gajcy, przewodniczący rady z Postolisk. Osiągał bardzo wysokie wyniki wyborcze, czym zniechęcał potencjalnych przeciwników. Tym razem ma kontrkandydata „wzmocnionego” kampanią na burmistrza – Jacka Balceraka, który również walczy o mandat radnego z Postolisk. Choć chętnych na mandat jest czwórka, to walka ostateczna rozegra się między dwoma wyżej wspomnianymi.

Trudne zadanie w tych wyborach czeka radnego Mirosława Szczotkę z Jasienicy, u którego w okręgu startują jeszcze cztery osoby. Wśród nich są trzy panie i jeden pan. Trójka z tych osób była zaangażowana po różnych stronach sprawy dotyczącej byłego proboszcza ks. Wojciecha Lemańskiego. Jako największe zagrożenie dla radnego Szczotki przy obecnym układzie sił rysuje się postać Adama Kisiela.

Równie ciężko, a może i ciężej będzie miał radny Mirosław Sobczak. W jego miejscowości startują jeszcze dwie osoby, w tym była dyrektor szkoły Maria Suchocka. W tym samym okręgu jest jeszcze dwóch kandydatów z Franciszkowa i jeden ze Szczepanka. Radny Mirosław Sobczak był w tej kadencji jednym z tych bardziej „niewygodnych” burmistrzowi Bednarczykowi. Wielokrotnie wywiązywał się między nimi otwarty spór. Chodziły więc słuchy, że podjęte zostaną wszelkie działania, żeby radny Sobczak radnym już nie był. Rezultat? Mówi się, że co najmniej trzech z sześciu kandydatów w tym okręgu startuje z komitetów powiązanych towarzysko, formalnie czy rodzinnie z obecnym burmistrzem.

Powyższe rozważania – to przewidywania i przypuszczenia. Przed nami jeszcze cały miesiąc kampanii i wiele może się zdarzyć. Kto na 100% zasiądzie w Radzie Miejskiej będzie wiadomo w nocy z 16 na 17 listopada.

Marv

Reklama

Dodaj komentarz