Badacze polskiej zsyłki na Syberii wciąż niewiele wiedzą o losach Marii Sieroszewskiej, córki Wacława Sieroszewskiego z jego małżeństwa z Jakutką Anną Slepcową. Pochodzący z Wólki Kozłowskiej pisarz i polityk dwanaście lat spędził na zesłaniu w Jakucji, gdzie po śmierci żony sam wychowywał córkę. Nie wiadomo do końca dlaczego, ale Maria nigdy nie wróciła do Polski na stałe.

Klasztor Nowodziewiczy, obok którego jest cmentarz o tej samej nazwie oraz grób Marii Sieroszewskiej (fot. M. Książek)
Urodziła się około 1881 roku w Wierchojańsku, gdzie Wacław rozpoczynał zesłańczy wyrok. Po śmierci matki w 1886 roku zamieszkała z ojcem, który zadbał by mówiła po polsku. W 1892, po tym jak upłynął okres przymusowego osiedlenia, Sieroszewski zabrał ją do Irkucka. Dwa lata później sam wyjechał do Petersburga, a Maria została w Irkucku pod opieką jego przyjaciół, państwa Landych. Nie mógł zabrać jej ze sobą choćby z tego powodu, że wciąż groziło mu aresztowanie za działalność niepodległościową, której nie porzucił aż do 1918 roku. O Marii wiadomo tyle, że w okresie międzywojennym mieszkała w Moskwie, pracowała jako nauczycielka i korespondowała z tatą. Odwiedziła wówczas rodzinę w Polsce, która już wcześniej czyniła starania, by sprowadzić ją do kraju. W latach 30. minionego wieku korespondencja ustała. Po wojnie listy wysyłane przez rodzinę Sieroszewskich z Polski pozostały bez odpowiedzi. Wszelki słuch po córce pisarza, tak jak po wielu polskich dzieciach na Wschodzie, zaginął.
Nowe informacje przyniosła dopiero kwerenda internetowej strony rosyjskiego Centrum Badań Genealogicznych (www.rosgeneo.ru). Rosyjskie Centrum Badań genealogicznych jest inicjatywą grupy historyków-genealogów którzy stworzyli bazę z danymi około trzech milionów osób urodzonych w Rosji przed rokiem 1917. Wprowadzono do niej także dane pochowanych na cmentarzu Nowodziewiczym w Moskwie. Co najmniej od wiosny 2012 roku wśród skatalogowanych nazwisk można znaleźć Marię Wacławowną Sieroszewską, urodzoną w 1879 i pochowaną w 1964, właśnie na cmentarzu Nowodziewiczym. Podana data narodzin jest błędna, ale daty śmieci nikt dotąd w Polsce nie znał. Według danych Centrum, Maria spoczywa razem z Walentyną Siemionowną Sierową, matką słynnego portrecisty Walentyna Sierowa. Zwraca uwagę opis, że Maria była „wychowanką i uczennicą W. S. Sierowej”. Skrzętny archiwista zadbał także o podanie źródła z którego zaczerpnął tę niezwykle ważną wiadomość. Jest to książka pt. „Nowodiewiczyj Memoriał. Niekropol Nowodiewiczewo kładbiszcza” autorstwa Solomona Jefimowicza Kipnisa, wydana w Moskwie w 1995 roku. Sprawdzenie w literaturze informacji pochodzącej z internetu było niezbędne choćby z tego powodu, że zawierała literówki i niezrozumiałe do końca skróty.

Córka Wacława Sieroszewskiego spoczywa razem z Walentyną Siemionowną Sierową, matką słynnego portrecisty (fot. M. Książek)
W pracy Solomona Kipnisa można znaleźć więcej informacji na temat miejsca pochówku Marii. Spoczywa we wspólnej mogile-grobowcu razem z Walentyną Siemionowną, ale też samym Walentynem Sierowem, wybitnym malarzem i jego najbliższymi krewnymi.
Grobowiec Sierowych istnieje do dzisiaj, łatwo go odnaleźć. Jest prostą mogiłą u szczytu której stoi głaz upamiętniający sławnego pieriedwiżnika. Przed nim widnieją dwa szeregi płyt z nazwiskami pochowanych. Na szereg pierwszy składają się cztery płyty. Na czwartej widnieją nazwiska matki portrecisty, Walentyny Siemionowny Sierowej (1847-1924) oraz Marii Wacławowny Sieroszewskiej (1879-1964).
Okoliczności w jakich Maria Sieroszewska poznała się z rodziną Sierowych wyjaśnić może publikacja Aleksieja Jewstafiewa, dziennikarza z Jakucka, który pisywał o polskich zesłańcach w Jakucji. W 2008 roku Jewstafiew otrzymał ważną informację od historyka z Soczi, Władimira Kostinikowa. Kostinikow pracuje nad biografią pierwszej nauczycielki w Soczi Marii Bykowej, która zakładała w Rosji szkoły ludowe w ostatnich dekadach XIX wieku i pierwszych latach wieku XX. W niepublikowanych dotąd wspomnieniach jej wychowanki Warwary Żylińskiej, Kostinikow natrafił na taki oto fragment:
„W sierpniu (1897 r.) z Syberii przywieźli jeszcze czternastoletnią dziewczynkę na wychowanie. To była córka zesłańca politycznego Sieroszewskiego… Przez całe swoje późniejsze życie nigdy nie zrywała kontaktu z naszą rodziną…”
Ze wspomnień Żylińskiej wiadomo też, że w 1899 Maria wybierała się na kursy buchalteryjne, czyli księgowe.
Szkołę w Soczi pomagała zakładać Bykowej sama Walentyna Siemionowna Sierowa oraz jej córka Nadieżda. Zapewne więc już w Soczi rozpoczęła się znajomość Sierowych i Marii Sieroszewskiej. A jeśli wierzyć słowom Solomona Kipnisa, że Maria była uczennicą i wychowanką Walentyny Siemionowny, to losów i nazwiska Marii Sieroszewskiej należy szukać w placówkach zakładanych przez Sierową i w miejscach, gdzie matka malarza mieszkała. Te dwie osoby musiała łączyć więź szczególna, skoro pochowano je tuż obok siebie. Nauczycielkę z jej uczennicą.
Cmentarz Nowodziewiczy jest najważniejszą i jedną z najstarszych nekropolii Moskwy, pomnikiem kultury. Oficjalnie powstał w 1904 roku, za południową ścianą klasztoru Nowodziewiczego, ale już od XVI wieku grzebano tam ludzi. Pod jego murami chowano zazwyczaj dostojników kościelnych i państwowych. Także sławnych literatów. Spoczywają tu Anton Czechow, Mikołaj Gogol czy Michaił Bułhakow. Jest też wielu sowieckich polityków, również stalinowskich wyrobników-siepaczy, jak Mołotow. Pośród tych wszystkich obcych, czasem strasznych nazwisk, jedno brzmi niezwykle znajomo: Maria Sieroszewska.
Michał Książek
Komentarze do artykułów: