Ostatnio dużo narzeka się na nowy sposób odbierania śmieci. Ja jestem zadowolony. Wprawdzie płacę więcej niż wcześniej, ale przecież ta zmiana miała zapobiegać dzikim wysypiskom. Czyli teraz muszę zapłacić w podatku za śmieci za tych, którzy tych opłat wcześniej nie ponosili. Martwi mnie jeszcze, że niektórzy nie zrozumieli, że śmieci będą odbierane od wszystkich i nie ma potrzeby już palić nimi w piecu i truć sąsiadów. Mam nadzieję, że wcześniej czy później dotrze to do tych najbardziej opornych.
Bardzo podoba mi się jasny sposób segregacji śmieci na dwa worki surowcowe. Dziecinnie proste – szkło do zielonego, reszta surowców do żółtego. I tyle. Nie ma 10 pojemników na oddzielne odpady. Owszem, uciążliwością jest magazynowanie tego odpadu przez miesiąc, ale przynajmniej łatwo jest segregować.
Nie obyło się jednak bez wpadek. Do nich zalicza się z pewnością „wydzielanie” po jednym worku przez pana urzędnika na parterze. Przecież nie będę codziennie po te worki chodził, żeby wziąć ich kilka! W każdym razie jak już firma odebrała surowce wtórne to i worki zostawiła. Zatem ten problem już się skończył i do urzędu chodzić nie muszę.
Marek (Tłuszcz)


Komentarze do artykułów: