ST 6(74)/2013 Listy do redakcji – Dyskusji o patronie ciąg dalszy…

Dodane w:: Listy do redakcji,Numer 6 (74) maj 2013 |

Czytając ostatnie dwa numery „Stacji Tłuszcz” jestem zdumiona poruszanym problemem ustanowienia „patrona” Muzeum Ziemi Tłuszczańskiej. Uważam, że nie ma o czym rozmawiać. Muzeum Ziemi Tłuszczańskiej powstało dzięki panu Józefowi Kuleszy.

Jest to głównie jego inicjatywa i ciężka praca. Śmiem twierdzić, że gdyby nie On, Muzeum w Tłuszczu by nie było. To pan Józef Kulesza jeździł po terenie powiatu wołomińskiego i gminie Tłuszcz i zbierał eksponaty dotyczące kultury naszych terenów. Dzięki niemu wiele osób dowiedziało się o istnieniu naszego miasta Tłuszcz. (…) Panu Wacławowi Sieroszewskiemu nikt nie odbiera zasług na niwie historii oraz cierpień jakich doznał na Syberii, ale mieszkał on w Wólce Kozłowskiej – jest ich bohaterem i tam mogą być ulice i obiekty kulturalne nazwane jego imieniem.

Dziwię się wystawionej opinii przez pana Andrzeja Kruka o panu Józefie Kuleszy. Józef Kulesza był moim wychowawcą przez cztery lata. Był cudownym człowiekiem i bardzo dobrym pedagogiem. Wprawdzie był bardzo wymagającym nauczycielem, ale to świadczyło tylko na Jego korzyść. Uczniowie, którzy wyszli spod Jego skrzydeł, byli bardzo dobrze przygotowani i z dużym zasobem wiadomości. Z naszej klasy dzięki Jego naukom i pomocy prawie wszyscy ukończyli wyższe studia. Jest to opinia nie tylko moja, ale całej naszej klasy. Pisać o nim złe rzeczy jest bardzo niestosowne – po pierwsze dlatego, że człowiek nie żyje i nie może się bronić, a po drugie, według mnie kto pisze o Nim źle, musiał być chyba słabym uczniem i robi to przez złość.

Nie można pisać o panu Józefie Kuleszy, że był tylko nauczycielem. Można to powiedzieć o każdym z nas, że jest „tylko” kolejarzem, aktorem, lekarzem, prawnikiem itd.

Pan Józef Kulesza wraz z panem Stanisławem Kuchną, panią Izabellą Dabińską oraz panią Stefanią Kubik, przez cały okres międzywojenny działali czynnie w ruchu oporu. Prowadzili tajne nauczanie w Niegowie i okolicach Tłuszcza, gdzie bardzo często udawali się na nie pieszo, a o tym wie niewielu mieszkańców Tłuszcza.

Gmina Tłuszcz liczy sobie około 18 000 ludności, myślę, że 700 głosów za (nadaniem Towarzystwu Przyjaciół Ziemi Tłuszczańskiej patronatu Wacława Sieroszewskiego – przyp. red.), to mały odsetek. Ośmielę się wydać opinię, że 40 lub 50 lat temu mało kto w Tłuszczu wiedział, kto to jest Wacław Sieroszewski. O panu Józefie Kuleszy ludzie wiedzą w Tłuszczu od 100 lat. Wydaje mi się, że nie każde Muzeum musi mieć w nazwie patrona, a i tak będzie znakomitością samym w sobie.

Pan Andrzej Kruk, jak sam twierdzi, od 16 lat zajmuje się historią lokalną. To jest zbyt mało by wiedzieć dokładnie o powstaniu naszego muzeum oraz o jego założycielu, który nie szczędził sił na zbieranie eksponatów i załatwianie dokumentacji. W roku 2012 rozbierano tak zwany „ bocianiec” przy ul. Polnej – to był zabytek klasy zerowej. Sama osobiście byłam przy zakładaniu tabliczki potwierdzającej w/w fakt. Gdzie pan wtedy był? Ten zabytek trzeba było ratować, teraz jest za późno, bo go nie ma. Obecnie trzeba się zająć wieżą ciśnień i spichlerzem – zabytkami, które nie powinny zniknąć z planu miasta.

Sama nazwa „ Muzeum Ziemi Tłuszczańskiej” brzmi dumnie i nie potrzeba tu żadnych dodatków i niech tak zostanie. Dobrze, że Muzeum Ziemi Tłuszczańskiej ma godnego następcę w osobie Pana Tadeusza Sasina.

Grupa uczniów Szkoły Podstawowej w Tłuszczu rok szk. 1960/61

 

 

Reklama

Dodaj komentarz