LIST DO REDAKCJI

Dodane w:: Numer 30 (styczeń 2010) |

Odpowiedź na list do redakcji pt.: „Debatujmy, ale z kulturą” z nr. 12/2009

Szanowny Panie Stanisławie Ołdaku z Jasienicy

Pisze Pan w swoim liście, że źle znosi zebrania, narady, posiedzenia, masówki itp. Rzeczywiście nie powinien Pan w nich uczestniczyć z powodu swojej dziwnej przypadłości, która nie pozwala na obiektywizm i trzeźwą ocenę rzeczywistości. To, czego Pan doświadczył na spotkaniu Burmistrza z mieszkańcami rozminęło się z Pańskimi oczekiwaniami. Czekał Pan na „wspaniałą okazję do podsumowania osiągnięć Gminy Tłuszcz”, na czołobitne wypowiedzi pod adresem „dostojnych władz” i wyrażany ogromny respekt dla „majestatu Burmistrza i jego gminnej funkcji”.
Zamiast biadolić nad brakiem kultury zebranych i nieposzanowaniem majestatu, może lepiej by się Pan zastanowił z jakich powodów zebranie nie było takie, jak Pan sobie wymarzył. Może po prostu brakło tych spektakularnych osiągnięć. Może zebrani dostrzegli wiele nie załatwionych, a obiecanych spraw, może ich boli, że Tłuszcz staje się zapyziałą podwarszawską dziurą, która kojarzyć się będzie ze śmietniskiem, uciążliwym przemysłem, ciężkim powietrzem, złymi drogami, fatalnymi peronami stacji kolejowej, etc.? Może martwią się również tym, że młodzi, prężni, z inicjatywą, będą omijać Tłuszcz szerokim łukiem. Że staje się miastem bez przyszłości? Trudno zachować spokój i zapanować nad emocjami gdy dostrzega się niegospodarność i kolesiostwo. Pan nawet nie dostrzegł, w jakim lokalu odbywało się zebranie. To podobno sala widowiskowa Centrum Kultury, a ja myślałam, że to stary, zrujnowany i zapomniany magazyn z krzesłami. Na następnym zebraniu wniosę postulat, by w ramach remontu wstawić zamiast krzeseł klęczniki, byśmy we właściwej pozycji wysłuchiwali słów majestatu. Przypomnę też Panu, bo widać ze słuchem i pamięcią ma Pan kłopoty, że wypowiedź, która Pana tak zbulwersowała i rzekomo była aż „naruszeniem dóbr osobistych Burmistrza”, została nagrodzona gromkimi brawami. Reakcja Burmistrza na te słowa została zripostowana przez jednego z zebranych, po której Burmistrz przeprosił i przyznał, że to on się zagalopował. Polecam Panu zamieszczony w tym samym numerze „Stacji Tłuszcz” artykuł pt. „Tłuszczańska szkoła demokracji”. Mam nadzieję, że pomoże on Panu zobaczyć tłuszczańską rzeczywistość z właściwej perspektywy. Co do określeń władz, pełnych „dostojeństwa” i „majestatu”, proponuję coś cieplejszego na zimową porę. Było już rumuńskie „Słońce Karpat”, mamy miłościwie panujące „Słońce Peru”, to może i nam zajaśniałoby choćby „Słoneczko Tłuszcza”? Na koniec przyznam, że pański list mnie zainspirował. Zamierzam ufundować prywatą nagrodę za najbardziej czołobitny panegiryk na cześć władzy, w postaci dużej tuby wazeliny z aplikatorem.

Z poważaniem
Grażyna Mamot z Tłuszcza
21.12.2009

Reklama

Komentarze (1 )

  1. Przepraszam jak się dostać na widownię do programu Sędzia Anna Maria Wesołowska?

    VA:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: 0 (ocen: 0 )

Dodaj komentarz