Wiceprzewodniczący rady Adam Wojtyra zaznaczył, że ma „skromną” interpelację do burmistrza w sprawie umożliwienia mieszkańcom jego okręgu wyborczego dojazdu do planowanego centrum kultury w zabytkowym pałacu w Chrzęsnem. Radny zasugerował, że mimo braku zgody Lasów Państwowych na nieodpłatne udostępnienie terenu pod drogę, można rozważyć wykonanie dokumentacji na te odcinki, które znajdują się na terenie gminnym. Dzięki temu będzie można wnioskować o dofinansowanie budowy tych fragmentów z funduszu na tzw. „schetynówki”.
Burmistrz odpowiedział, że można taką możliwość rozważyć na komisjach:
- Aczkolwiek znając efekty przyznawania tych środków („schetynówek” – przypis red.) na terenie województwa mazowieckiego, to wyrażam obawę, że ta droga w tym działaniu nie uzyska takiej liczby punktów, aby uzyskać dofinansowanie – dodał wyrażając swoje wątpliwości burmistrz.
Radny Mirosław Sobczak zapytał o stanowisko urzędu w sprawie nie ujęcia niektórych ulic w planach wodociągowania miejscowości Miąse.
Burmistrz Jan Krzysztof Białek poinformował, że jest możliwość doprojektowania brakujących odcinków wodociągu. Burmistrz poprosił o monitorowanie tego problemu, gdyż właśnie trwają prace nad przygotowaniem dokumentacji. Burmistrz zauważył również, że w sytuacji, gdy wodociąg z pewnych względów musi przebiegać przez prywatne działki, a ich właściciele nie wyrażają na to zgody, to niektóre ulice nie będą mogły zostać w planach wodociągowania uwzględnione.
Radna Janina Stryjek poruszyła kwestię drogi łączącej wsie Wagan i Waganka, która później prowadzi do drogi powiatowej a następnie do wojewódzkiej. Radna poprosiła o uwzględnienie tej drogi w planach pozyskiwania środków na drogownictwo.
Radna Grażyna Rek zwróciła się o pomoc do dyrektorów szkół o pomoc w organizacji szczepień przeciwko meningokokom. Szczepieniem będą odbywały się w NZOZ BIOS w Tłuszczu i przychodni ZDROWIE w Postoliskach i obejmą dzieci, które urodziły się w 1995 roku (łącznie 250 osób).
*Uwaga – rozpoczynając od tego numeru „ST” w relacjach z interpelacji radnych pomijane będą wszelkiego rodzaju podziękowania.
Zapytania i wolne wnioski
Przewodniczący Rady Krzysztof Gajcy omówił kwestię pisma złożonego do Rady przez mieszkankę panią Jadwigę Dudzik, dotyczącego odstąpienia od naliczania podatku od nieruchomości od budynków gospodarczych i gruntów VI klasy. Gospodarstwo zostało przez państwo Dudzik oddane nieodpłatnie na Skarb Państwa, co było warunkiem otrzymania świadczeń emerytalnych. Mieszkanka w piśmie zwróciła uwagę, że jako jedyna znajduje się w takiej sytuacji na terenie gminy Tłuszcz. Odniosła się do tego, że mimo iż komisje rady zajmowały się jej sprawą, to projekt uchwały nie trafił pod głosowanie rady. Wskazała również, że nie otrzymała odpowiedzi na niektóre pytania i pisma składane do tłuszczańskiego urzędu. Chociaż raty od podatku zostały umorzone przez burmistrza Tłuszcza, to mieszkanka jednak oczekuje uregulowania tej sprawy na przyszłość, tak aby mogła podjąć jakieś konkretne decyzje co do całej sytuacji. Do swojego pisma załączyła przykładową uchwałę, jaką podjęto w podobnej sprawie w innej gminie. Pani Dudzik zwróciła w swoim piśmie także uwagę na to, że mimo iż od wielu lat sprawa była i jest przez nią poruszana, jednak władze gminy (wcześniejsze oraz obecne), nie były w stanie podjąć żadnych satysfakcjonujących ją działań.
Autorka pisma podkreśliła fakt, że budynki coraz bardziej popadają w ruinę, a ona w obecnej sytuacji materialnej nie jest w stanie ich remontować – szczególnie, że po wyremontowaniu i wzroście ich wartości, podatek roczny od nieruchomości wzrośnie do 2000 zł.
Po odczytaniu pisma pani Dudzik, głos zabrał radny Adam Wojtyra, który potwierdził sprawy poruszane w piśmie. Podsunął rozwiązanie uregulowania tej sprawy uchwałą, żeby więcej do tego tematu nie wracać.
Przewodniczący przedstawił stanowisko komisji rady odmawiające zmiany uchwały podatkowej w trakcie roku podatkowego 2009 i zapowiedział powrót do sprawy przy pracach nad uchwałą podatkową na rok 2010.
W odpowiedzi na takie rozwiązanie obecna na sesji córka panią Dudzik zauważyła, że pismo zostało złożone w listopadzie 2008 roku i przy dobrej woli rady zostałoby uwzględnione już w uchwale na 2009 rok. Zwróciła uwagę, że można podjąć uchwałę w każdej chwili, tyle że z wykonaniem w roku 2010.
Głos w sprawie zabrał radny Tadeusz Groszek, który podkreślił, że w wyniku umorzenia podatku w tym roku nie będzie on płacony i problem w pewnym stopniu jest rozwiązany. – Proszę nie oczekiwać od gminy, że będziemy poszczególnych mieszkańców zabezpieczać czy faworyzować – przedstawił swoje stanowisko radny. Zwrócił uwagę, że może się stać tak, że coraz więcej osób mających trudności finansowe będzie oczekiwać od gminy podobnych rozwiązań.
W odpowiedzi córka pani Dudzik zauważyła, że ta sytuacja jest specyficzna, gdyż nie chodzi tu o kwestie finansowe, lecz o paradoksalny fakt, że gospodarstwo zostało najpierw oddane na rzecz skarbu państwa, a teraz od tego gospodarstwa są płacone państwu podatki. Zauważyła również, że umorzenie jest rozwiązaniem doraźnym i nie reguluje w żaden sposób tej kwestii na przyszłość, przez co rodzina nie może nic zaplanować. Podkreśliła, że na rzecz Skarbu Państwa przekazano grunty bez siedliska i działki znajdujące się pod siedliskiem.
Następnie głos zabrał burmistrz Jan Krzysztof Białek i zwrócił uwagę, że gdy sprawa została poruszona w zeszłym roku, to prawo podatkowe było już uchwalone i kończono zaawansowane prace na uchwałą budżetową. Burmistrz zapowiedział gotowość umarzania kolejnych rat podatku od nieruchomości w bieżącym roku, aby nie komplikować sytuacji związanej ze zmianami uchwał w trakcie roku budżetowego. – Zachęcam radę gminy, aby przy okazji dyskusji nad projektem uchwały o stawkach podatkowych na rok 2010 uwzględniła ten postulat – zaapelował do radnych burmistrz. Burmistrz zwrócił jednak uwagę, że taka uchwała jest podejmowana każdego roku i nikt nie może dać gwarancji, że w kolejnych latach takie uchwały będą również podejmowane. Burmistrz podkreślił, że nad radą gminy jest również organ nadzoru, który w przypadku sprzeczności takiej uchwały z prawem ma prawo ją unieważnić.
Córka pani Dudzik stwierdziła, że burmistrz kłamie podając informacje, że było już za późno, aby wprowadzać zmiany w 2008 roku.
Burmistrz podkreślił, że podał stan faktyczny, jaki jest w tej sprawie i zwrócił uwagę, że była to zbyt mała rzecz, żeby wprowadzać gwałtownie zmiany w uchwale podatkowej i budżetowej. Zapewnił rodzinę pani Dudzik po raz kolejny, że podatek będzie w bieżącym roku umarzany.
Następnie wywiązała się dość długa i burzliwa dyskusja między reprezentującą sprawę córką pani Dudzik, radnymi i burmistrzem w kwestii tego czy te zmiany można było uwzględnić w roku 2008 czy też nie. Ostatecznie pozostano (przynajmniej na razie) przy rozwiązaniu zaproponowanym przez burmistrza.
Sołtys Wagana pani Halina Zaręba podziękowała radnym za podjęcie uchwały o utworzeniu funduszu sołeckiego. Wzmocniła również prośbę radnej Janiny Stryjek dotyczącą budowy drogi na odcinku Wagan – Waganka. Pani sołtys zauważyła, że materiały rozwoju gminy są bardzo imponujące i napawają optymizmem: – Trzeba się cieszyć, że się tyle w naszej gminie dzieje i to dobrze! Pani sołtys zwróciła również uwagę na to, że są w naszej gminie tereny, gdzie nie planuje się ani wodociągu, ani gazociągu. Zauważyła, że warto by na tym terenie pomóc mieszkańcom w sposób, jaki jest możliwy – pozyskując dofinansowanie na budowę odcinka drogi. – To będzie wielki gest dla mieszkańców tamtych terenów. Wielka prośba! Lobbujcie, państwo radni, aby dla tych terenów też można było coś zrobić – apelowała pani Zaręba.
Burmistrz odnosząc się do wypowiedzi poinformował wszystkich, że urząd ma zamiar opracować pełną dokumentację wodociągową dla wspominanej części gminy. Przyznał, że nie jest teraz w stanie określić, kiedy taka inwestycja mogłaby w ogóle ruszyć, jednak przygotowanie dokumentacji jest punktem wyjścia do jakichkolwiek dalszych działań.
Dyrektor Gimnazjum w Tłuszczu Waldemar Sitek podziękował w imieniu społeczności szkolnej za przyjęcie zaproszenia do współorganizacji Pikniku Rodzinnego panu Mariuszowi Dembińskiem i pani Katarzynie Rostek oraz radnym: Hannie Kurek, Waldemarowi Sikorze, Grażynie Rek, Tadeuszowi Groszkowi – za przekazanie znacznych środków finansowych na ten cel. Dyrektor Sitek poinformował wszystkich, że piknik niestety nie mógł się odbyć ze względu na niesprzyjającą aurę, jednak odbędzie się on prawdopodobnie we wrześniu.
Redaktor Stacji Tłuszcz Maciej Puławski podziękował radnym za przyjęcie uchwały o utworzeniu funduszy sołeckich. Zapytał również o to, czy na mocy tej uchwały powstaną w naszej gminie również fundusze dla rad osiedlowych.
Burmistrz zauważył, że czytając literalnie uchwałę mówi ona jedynie o utworzeniu funduszy sołeckich oraz przekazywaniu do wszystkich jednostek pomocniczych – zatem także przewodniczącym rad osiedlowych – informacji na temat dostępnych funduszy sołeckich.
Następnie burmistrz zaapelował do sołtysów i rad sołeckich o to, żeby trzymać się procedury i terminów składania wniosków. – W terminie nieprzekraczalnym do 30 września trzeba złożyć już gotowy wniosek. Do 31 lipca przekażę wszystkim informacje, ile środków będzie dostępnych dla poszczególnych sołectw i ten czas dwóch miesięcy jest po to, żeby zorganizować spotkania i się zdecydować, jak chcecie wydawać te pieniądze, skonstruować wniosek i do 30 września do złożyć – prosił o terminowość wszystkich zainteresowanych burmistrz.
W następnej kolejności głos zabrał Bogdan Jusiński, były radny, a obecnie zastępca prezesa Platformy Obywatelskiej na terenie Tłuszcza. Zapytał radnych z przewodniczącym Komisji Budżetowej Zbigniewem Pożarko na czele, jakie koszty wiązałyby się z przyłączeniem części Jasienicy (chodzi o osiedle Jasienica – Górki) do Tłuszcza. – Z mojego punktu widzenia i doświadczenia – pracowałem w Komisji Budżetowej 12 lat – określam, że to będzie kwota przynajmniej 200 – 300 tysięcy złotych i myślę, że się niewiele mylę – mówił Bogdan Jusiński.
Zauważył, że na okręg wyborczy Jasienica przeznacza się niewielkie kwoty, jednak – jak podkreślił – wynika to z tego, że dochody gminy nie są radykalnie zwiększane przez podnoszenie podatków. Zasugerował przeznaczenie środków, które zostałyby wydane w przypadku przyłączenia części osiedla do miasta na inwestycje na terenie osiedla Górki m.in. na dokończenie ulicy Leśnej.
W odpowiedzi głos zabrał radny Zbigniew Pożarko, który podkreślił, że na obecnym etapie nie ma jeszcze rozstrzygnięcia co do tego, czy osiedle zostanie przyłączone do miasta czy też nie, zaś podjęta uchwała dotyczy jedynie przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami.
- A jaki będzie wynik konsultacji… ja uważam, że ten wynik będzie mądry! Bo będą się wypowiadać dwa największe zgrupowania ludności – miasto Tłuszcz i licząca ponad 3000 mieszkańców Jasienica. Ja osobiście mam wielkie zaufanie do ludzi mądrych, którzy się mądrze w tej sprawie wypowiedzą. Radny zauważył, że dopiero po przeprowadzeniu konsultacji rada będzie się zajmować tą sprawą, po czym zwrócił się bezpośrednio do Bogdana Jusińskiego:
- Natomiast, jeżeli pan mówi akurat o kosztach, to ja panu powiem, że ta gmina, między innymi przez działalność decydentów z lat przeszłych, gdzie zostało wydane wysypisko w taki sposób, w jaki zostało przekazane, to straciła nie setki tysięcy złotych, a miliony złotych! – zakończył dosadnie radny Pożarko, zaś osoby zgromadzone w sali konferencyjnej, nie kryjąc entuzjazmu, nagrodziły jego wypowiedź brawami.
Do kwestii kosztów odniósł się również burmistrz Jan Krzysztof Białek. Zwrócił uwagę, że koszty na pewno będą – m. in. z wynikające z konieczności podzielenia niektórych działek. Zauważył jednak, że w obecnej chwili takie koszty są niemożliwe do oszacowania, ze względu na nieokreślony jeszcze ewentualny przebieg nowej granicy administracyjnej miasta, która zostanie określona właśnie w trackie konsultacji społecznych.
- O tym będziemy dyskutowali, gdy będzie nam już znana chęć przeprowadzenia tego przedsięwzięcia. Koszty będą i na pewno nie są to koszty małe, ale czego się nie robi, żeby realizować wolę ludu – zakończył temat burmistrz.
Przewodniczący rady osiedla Klonowa i Norwida Mirosław Sarnowski poruszył kwestię asfaltowania brakującego fragmentu ulicy Młodzieńczej, na który od kilku lat nie ma pieniędzy. Zapytał, jak to jest, że radni sponsorują piknik rodzinny, a na osiedlu Norwida nie ma tabliczek informacyjnych z nazwami ulic. Zapytał również, dlaczego są wykonywane prace przy ulicy Orzechowej, gdzie jest jeden dom i mieszka – jak zauważył – siostra burmistrza, zaś na brakującym fragmencie ulicy Młodzieńczej mieszka 10 rodzin.
Przewodniczący Sarnowski zwrócił się również z pytaniem do radnej Grażyny Rek:
- Odwodnienie, które pani robiła nadaje się w tej chwili – wie pani do czego? Pytam się! Gdzie jest gwarancja odwodnienia, na które zostało wyłożone 60 000 zł? Pani radna, jeżeli się pani na budowie nie zna, to proszę wziąć firmę, która zrobi zgodnie z wymaganiami! Zrobiła pani ulice, wszystko się obrywa! To jest wykonanie za 60 000 zł pracy? Dla mnie to jest śmieszne, bo to są podatki mieszkańców, a nie pani prywatne pieniądze! Proszę interweniować, ma być to poprawione tak, jak to powinno wyglądać! – atakował radną Rek przewodniczący Sarnowski.
- Panie przewodniczący rady osiedlowej! Ja rzeczywiście na budowie dróg i kopaniu rowów się nie znam. Znam się na zupełnie czym innym. Nie ja, panie przewodniczący, kopałam te rowy i nie ja będę je naprawiała! Robił je wykonawca i na pewno wykonawca je poprawi! Jeśli pan zarzuca mi, że te środki są źle rozdysponowane, to proszę pana, gdzie pan był, kiedy były dysponowane! Przecież z panem nie można się skontaktować! – zareagowała równie ostro na zarzuty radna Grażyna Rek. Zwróciła również uwagę, że do niej przychodzą mieszkańcy i ulicy Młodzieńczej, i Orzechowej.
- To, że na ulicy Orzechowej mieszka siostra pana burmistrza, to przecież nie jej wina – gdzieś ta kobieta musi mieszkać! Nie mieszka tam rok, nie mieszka tam miesiąc, mieszka tam 30 lat! I co, nic tym mieszkańcom się nie należy? – pytała retorycznie radna. Zwróciła również uwagę, że kolejność wykonywania odwodnienia osiedli była ustalana i omawiana na zebraniu z mieszkańcami.
W odpowiedzi przewodniczący Sarnowski poruszył kolejną sprawę – mianowicie wykupu działki od mieszkańców osiedla Norwida z przeznaczeniem na wykonanie odwodnienia, na której to działce odwodnienia nie wykonano. Zapytał również, dlaczego gdy wnioskuje się o montaż spowalniacza ruchu na ulicy Klonowej, to stawia się go na ul. Północnej. – Powiem jedno – o cokolwiek bym nie wystąpił, dostaję odpowiedź negatywną na piśmie. Natomiast pani zachodzi z drugiej strony i pani robi! – robił wyrzuty radnej przewodniczący Sarnowski.
- Panie przewodniczący, ja bardziej jestem dla mieszkańców niż dla pana! Takie jest moje odczucie! – zakończyła dyskusję radna Grażyna Rek.
Do tych wszystkich informacji odniósł się burmistrz Jan Krzysztof Białek
- Panie przewodniczący, mam wrażenie, że pan uprawia tutaj bardzo populistyczne zabiegi, żeby zdyskredytować mnie w oczach rady i mieszkańców. Po to, żeby wytknąć, że jakaś ulica, konkretnie w tym przypadku Orzechowa, jest robiona, a to dlatego, że tam mieszka moja siostra… Burmistrz wyjaśnił, że wzdłuż ulicy Orzechowej jest wykopany rów odwadniający, do którego będą spływały wody z części osiedla Klonowa i Norwida. Zwrócił również uwagę, że te sprawy były omawiane na spotkaniach z mieszkańcami, na które przewodniczący Mirosław Sarnowski nie przychodzi. – Nie ma to żadnego związku z tym, że tam mieszka moja siostra! A tak na marginesie, to mam bardzo dużą rodzinę i gdyby pan zadał sobie trud na pewno znalazłby pan wielu członków mojej rodziny, przy ulicach, które są robione… Modernizacja ulicy Orzechowej była wykonana tylko i wyłącznie dlatego, że kopanie rowu melioracyjnego od ulicy Klonowej było potrzebne, żeby sprowadzić wodę z tego osiedla. Burmistrz wyjaśnił, że na działkach, które zostały wykupione, będą prowadzone prace kolejnych etapów odwodnienia.
W odniesieniu do wypowiedzi burmistrza głos ponownie chciał zabrać przewodniczący Sarnowski, jednak przewodniczący Rady Krzysztof Gajcy nie udzielił mu głosu.
Radny Mirosław Sobczak zwrócił przewodniczącemu Sarnowskiemu uwagę, że takie tematy można wyjaśnić z panem burmistrzem we wtorek,w czasie przyjęć interesantów:
- Sesja nie jest miejscem do dyskusji! – podsumował sprawę radny Sobczak.
Następnie głos zabrała mieszkanka Jasienicy Regina Perkowska, która podziękowała radnym za podjęcie uchwały na temat przeprowadzenia konsultacji społecznych w sprawie przyłączenia części Jasienicy do miasta Tłuszcz. Odniosła się również do wypowiedzi Bogdana Jusińskiego wyrażając swoje zdziwienie, że jest przeciwny przyłączeniu Górek do Tłuszcza. Zauważyła, że kandydując pierwszy raz na radnego obiecał mieszkańcom, że zajmie się sprawą przyłączenia Górek do Tłuszcza. Mieszkanka stwierdziła:
- Wyszło tak jak wyszło. Wzięła się do tego Perkowska, a Jusiński poszedł po tyłach… Martwi się o to, ile gmina wyda pieniędzy? Niech się zamartwi ile kosztuje kładka za 60 000 zł, która jest nikomu do niczego potrzebna! Wali się most! Nikt z nami nic nie konsultuje – po której stronie chodnik powinien przebiegać i czy rzeczywiście w korycie rzeki!
Pani Perkowska zwróciła też uwagę, że chodnik jest położony po niewłaściwej stronie ulicy i w efekcie nikt o niego nie dba – przez co kostka zarasta. Zauważyła również, że wysoki krawężnik utrudnia skręt samochodów ciężarowych w boczne uliczki oraz sprawia, że przy opadach deszczu cała woda zamiast spływać od razu do rzeki, płynie w stronę ulicy Żabiej.
- Most zrobiliśmy w czynie społecznym. Służy wszystkim – państwu Jusińskim również. Tymczasem nawet jednego litra farby nie stać jest państwa radnych żeby wymalować barierę! Bariera została uszkodzona! Dlaczego? Dlatego, że most służy do zabawy dla dzieci! Rodzice spożywają napoje alkoholowe na betonach przy moście, a dzieci się bawią na moście – tłumaczyła pani Perkowska – Zwracam się do państwa radnych o wstrzymanie budowy tej kładki, bo to jest nieracjonalne. Nikt nie przejedzie kładką dla pieszych, gdy zawali się most! Jesteśmy za poszerzeniem mostu i wyznaczeniem przejścia dla pieszych.
Nastepnie pani Perkowska zarzuciła radnej Jusińskiej łamanie Statutu Gminy Tłuszcz, nakładającego na radnych obowiązek spotykania się ze swoimi wyborcami nie rzadziej niż dwa razy w roku:
- To jest rzeczą najważniejszą, że zarówno pan Jusiński, jak i pani Jusińska, ani razu nie zrobili nawet jednego zebrania! Mieszkańcy są rządni! Jeśli ja, normalny mieszkaniec napisałam kartkę – „szanowni państwo, zbierzmy się posprzątajmy śmieci”, to ludzie przyszli i posprzątaliśmy śmieci! Gdy napisałam kartkę – „zróbmy porządek przy krzyżu” – mieszkańcy przyszli i zrobiliśmy. Odnowiliśmy krzyż, zebraliśmy pieniądze i położyliśmy kostkę!
Na koniec pani Perkowska zwróciła się do rady z pytaniem, czy publiczne pieniądze są przez państwa Jusińskich słusznie gospodarowane.
W odpowiedzi Bogdan Jusiński odniósł się do sprawy uszkodzonych na moście barier i wyjaśnił, że zniszczenia są wynikiem tego, że ktoś wjechał w nie samochodem. – Gdyby tam ktoś stał – jakieś dziecko – na tej barierce! To co by było?! Śmiertelny wypadek! Wtedy ktoś by powiedział tak: radny Jusiński był 12 lat i nie mógł kładki ufundować dla mieszkańców!
Pan Jusiński zwrócił uwagę, że zablokowanie budowy kładki może przyczynić się do powstania niebezpieczeństwa wypadku na moście.
Nie kryjąc wzburzenia głos zabrała także radna Halina Jusińska, która powołując się na zebranie z mieszkańcami zorganizowane na osiedlu Górki wskazała, że mieszkańcy na nim obecni mówili, że kładka jest potrzebna. Spowodowało to głośną wymianę zdań między panią Perkowską po jednej stronie, a radną Jusińską i jej mężem po drugiej.
Przewodniczący Rady Krzysztof Gajcy starał się zakończyć dyskusję, lecz mimo posiadanego mikrofonu, okazało się to przez dłuższą chwilę niemożliwe.
Gdy nastała chwilowa cisza, Bogdan Jusiński zwrócił się bezpośrednio do redaktora Stacji Tłuszcz o zamieszczenie w gazecie informacji, że chodnik i kładka są dla bezpieczeństwa mieszkańców, a nie dla pani Perkowskiej.
Po tej dyskusji głos zabrała radna Janina Stryjek i odniosła się do sprawy głosowania nad wnioskiem radnego Sobczaka w sprawie powołania przedszkola w Miąsem. Czując dyskomfort radna Stryjek wyjaśniła:
- Ja do wyborów szłam z mottem „przedszkole przy każdej szkole”. Żeby te maluchy mogły uczyć się i przebywać razem już od najmłodszych lat. Radna zwróciła jednak uwagę. że takich spraw nie można „podrzucać” jak „kukułczego jaja” w trakcie roku budżetowego, lecz trzeba do tego podchodzić z odpowiednim wyprzedzeniem. – Wydaje mi się, że trzeba zaczekać do przyszłego roku, do tworzenia budżetu i zobaczymy czy będzie nas stać na powołanie tego przedszkola.
Do kwestii utworzenia przedszkola w Miąsem odniósł się radny Sobczak, który zwrócił uwagę, że chodziło o przesunięcie środków, które zasiliłyby budżet szkoły w zakresie uruchomienia przedszkola. Zauważył również, że Komisja Budżetowa Rady wielokrotnie zajmuje się sprawami, które bardziej są „kukułczymi jajami” niż ta.
Następnie bezpośrednio do obecnych na sesji przedstawicieli prasy lokalnej zwróciła się radna Hanna Kurek, która poprosiła, żeby tłustym drukiem wydrukować wniosek pani Perkowskie – czyli wyremontować istniejący most i zrobić przy nim przejście dla pieszych.
- Uważam, że wniosek pani Perkowskiej jest zasadny, bardzo wyrazisty, konkretny i będzie spełniał wszystkie wymagania i prośby naszych mieszkańców – zakończyła radna Kurek, po czym sala nagrodziła ją brawami.
Redaktor Stacji Tłuszcz, Maciej Puławski, poinformował wszystkich, że łamy gazety są zawsze otwarte na różnego typu dyskusje.
Po tej wypowiedzi wywiązała się kłótnia między jedną z mieszkanek osiedla Górki, a radną Jusińską odnośnie zabierania głosu przez męża radnej, a nie samą radną w sprawie remontu mostku. Gdy dyskusja ucichła, przewodniczący Gajcy zamknął obrady XXII Sesji Rady Miejskiej w Tłuszczu.
(red.)
Komentarze do artykułów: