BLISKIE SPOTKANIA Z HISTORIĄ: PAMIĘTAJMY…

Dodane w:: Numer 44 (marzec) 2011 |

Jan EstkowskiNazywam się Jan Estkowski, pseudonim „Szczapa”. W Obwodzie „Rajski Ptak” zameldowałem się latem 1942 r. na terenie Ośrodka Wyszków. Jesienią 1943 r. zostałem przeniesiony do Ośrodka Tłuszcz i mianowany tzw. trójkarzem, to jest oficerem odpowiedzialnym za szkolenie, i równocześnie zastępcą komendanta Ośrodka, „Odrowąża”. Stąd wynoszę najpiękniejsze i najsilniejsze wspomnienia konspiracyjnej działalności wśród młodzieży bez reszty poświęconej sprawie i pełnej zapału, zaufania i szacunku dla dowódcy, porucznika Wacława Wierzby „Odrowąża”.[…]

Nasz obwód powstał w 1940 r. Otrzymał kryptonim „Rajski Ptak” od pierwszej litery nazwy miasta Radzymin. Od czerwca 1944 r.Jan Estkowski obwód był podzielony na 5 ośrodków: Radzymin, Wołomin, Tłuszcz, Nadbużański i Wyszków. Komendantem od września 1943 był kapitan artylerii Jan Nowak „Jog”. Komendantami ośrodków w kolejności ich wymienienia byli: porucznik kawalerii Kajetan Fijałkowski, podporucznik Karłowicz „Ostoja”, porucznik Wacław Wierzba „Odrowąż”, porucznik artylerii Mirosław Wyszyński „Dołhun”, porucznik kawalerii Witold Szaniawski „Luśnia”. Każdy ośrodek podzielony był na 4 -5 placówek, które z zasadzie pokrywały się z podziałem administracyjnym na gminy. Głównym celem działalności komend AK było optymalne przygotowanie do ostatecznej zbrojnej i masowej rozprawy z okupantem.

Jan EstkowskiOkoliczności wymagały jednak wielu wystąpień i akcji doraźnych, z których wyliczę najważniejsze: uwolnienie i ocalenie w Wyszkowie 17 jeńców radzieckich (ok. 20 zginęło), odbiór 12 zrzutów – sześciu ze skoczkami i sześciu ze sprzętem, trzy akcje kolejowe, oswobodzenie z aresztu komendanta „Odrowąża” i jego trzech braci, likwidacja sadysty kierownika Arbeitsamtu w Wołominie, likwidacja komendanta Straży Granicznej pod Jankami (placówka Somianka). Wiele też ciosów spotkało na naszym terenie Armię Krajową. Także tylko najważniejsze przytoczę: łapanka na moście kolejowym w Wyszkowie, okrutna śmierć podporucznika Wróbla zamęczonego przez wyszkowskie Gestapo, rozstrzelanie kilkunastu AK-owców z placówki Somianka, śmierć porucznika Żyłki, plutonowego Kubłowskiego i innych.

Ukoronowaniem wszystkich rozczarowań i klęsk był stosunek Armii Czerwonej do żołnierzy AK, oczekujących jej z otwartym sercem jako wybawczyni, jak też treść Manifestu Lipcowego wydanego przez „nasz” rząd moskiewski, potępiającego Armię Krajową, a szczególnie jej kadrę. Cały naród poświęca wszystko, nawet życie, w szlachetnej kilkuletniej walce o niepodległość i nagle orientuje się, że został sprzedany w Jałcie przez sojuszników drugiemu wyrafinowanemu okupantowi, który szermując szczytnymi hasłami a także terrorem skuteczniej zadziałał, aby nie dopuścić do uzyskania przez Polaków suwerenności, niezależności i wolności…

Obecnie mamy Ojczyznę wolną i prawdziwie suwerenną. Przyszłość zależy od nas, a głównie od naszej młodzieży. Ona jest przyszłością narodu. Okupanci wszelkiego autoramentu wiedzą, że głównym ich wrogiem w podbitym kraju jest kultura i tradycja narodu. Niszczyli więc wszystkie jej przejawy, a jej nosicieli i krzewicieli, czyli światlejszą część społeczeństwa, likwidowali – tak Niemcy jak Sowieci, młodzież zaś kształcono i wychowywano w duchu materialistycznym, ateistycznym i oportunistycznym. Młody człowiek słuchał innych przykazań w szkole, innych w kościele, innych w domu. W rezultacie stworzył sobie własną filozofię „użycia”. Wolność przeistacza się w swobodę i samowolę, rozluźnienie obyczajów. I to ma być kultura, która winna być gwarantem istnienia narodu. Kochana polska młodzieży! Ocknij się! Pomóż Narodowi odzyskać utracone cnoty: uczciwość i patriotyzm! Drugim straszliwym niebezpieczeństwem dla Polaków jest brak zgody, tolerancji, ustępliwości, solidarności. Potrzeba nam zgodnego wiosłowania na tej nawie wspólnej, a my jesteśmy zdolni niemal przepychać się za burtę. Pamiętajmy, że jedną z przyczyn zlekceważenia nas przez rzekomych sojuszników było istnienie dwóch rządów negatywnie do siebie nastawionych: legalnego w Londynie i wyznaczonego w Moskwie. Z naszej mentalności trzeba taki stan wykreślić na zawsze. Nie błagajmy innych o pomoc, kiedy sami się pogrążamy. Obecne położenie wolnej Ojczyzny wymaga niejednego wyrzeczenia, ale i pracy w szerokim tego słowa znaczeniu. Przyjmijmy do świadomości hasło wypowiedziane kiedyś przez marszałka Piłsudskiego: Nadeszły czasy, których znamieniem jest wyścig pracy, jak dawniej był wyścig krwi.

Ze wspomnień śp. Jana Estkowskiego – materiały w posiadaniu Marcina Ołdaka

Reklama

Dodaj komentarz