Agitacja w szkole czy burza w szklance wody?

Dodane w:: Numer 39 (październik) 2010 |

Pod koniec września czytelnicy zasygnalizowali nam, że podczas zebrania zorganizowanego w Szkole Podstawowej w Tłuszczu mogło dojść do agitacji i prowadzenia kampanii wyborczej przez radną Kurek z osiedla Długa. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy dyrektora szkoły Władysława Krysika, radną Hannę Kurek i burmistrza Jana Krzysztofa Białka.

Szanowna Redakcjo,
piszę, bo jestem zbulwersowany po wczorajszym zebraniu rodziców w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Tłuszczu. Takie zebranie powinno być na temat spraw szkolnych, a stało się kampanią wyborczą. Dyrektor Krysik dał głos radnej Kurek, która powiedziała, że ona startuje do wyborów na burmistrza i zaczęła różne rzeczy opowiadać na burmistrza i innych, że on i dyrektor Krysik jakieś fundamenty lali bez zezwoleń i teraz mają samowolę budowlaną.
W ogóle dużo jakiś brudów wyciągała i zrobiło się niekulturalnie jak na jarmarku. Po co dyrektor dał jej głos i jej nie uspokoił? Widać mają w tym jakiś polityczny interes PSLu. (…)
Mnie polityka nie interesuje, jestem jednak zbulwersowany, że w szkole robi się taką kampanię ludziom, którzy przyszli dowiedzieć się czegoś o swoich dzieciach albo wnukach.

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji

Władysław KrsyikWładysław Krysik, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Tłuszczu:
Było to zebranie dla wszystkich rodziców, głównie dzieci z klas IV – VI, poświęcone omówieniu spraw ogólnych dotyczących organizacji roku szkolnego. Omawiałem m. in. podstawowe zapisy wewnątrzszkolnego systemu oceniania, pracę świetlicy, mówiłem o programie „Lekki plecak”, ubezpieczeniu i bezpieczeństwu dzieci w szkole, planowanej budowie placu zabaw i przygotowaniu sali zabaw. Poza tym poruszane były kwestie porządkowe – zmiana obuwia przez uczniów, zasady korzystania z telefonów komórkowych w szkole.
Zwykle na takie spotkania zapraszamy jakieś osoby spoza szkoły. Tym razem gościliśmy radną panią Hannę Kurek, która przedstawiła swoją opinię na temat sytuacji szkoły. To było wystąpienie pani radnej. Rozumiem, że było ono wyrazem troski o sprawy szkolne. Poruszony temat był wprawdzie drażliwy, gdyż dotyczył budowy hali sportowej. Nie mam zwyczaju  dokładnego uzgadniania, a tym bardziej cenzurowania wypowiedzi radnych.
Na zebraniu było ponad 200 osób, ale nikt z obecnych w trakcie jego trwania nie zgłosił do mnie osobiście uwag. Nikt również nie przerwał wystąpienia pani radnej. W żadnym wypadku nie był to wiec wyborczy.
Zamiast tracić czas i energię na sprzeczki, powinniśmy się skupić na tym, żeby możliwie szybko pobudować halę sportową oraz kilka izb przeznaczonych dla dzieci najmłodszych. Zależy mi na tym, żeby architektonicznie dostosować szkołę do potrzeb dzieci sześcioletnich – powinny one uczyć się w oddzielnym skrzydle, z oddzielnym korytarzem. Dzieci te pracują w nieco innym rytmie i mają specyficzne potrzeby. Dobrze by było, żeby szkoła była połączona z halą w jeden kompleks.
Zarzuca mi się, że podpisywałem protokół odbioru wykonanych fundamentów. Przyznam, że osobiście miałem pewne wątpliwości, które zgłaszałem inspektorowi nadzoru, jednak nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, więc zawierzyłem opiniom pozostałych członków komisji mających doświadczenie i uprawnienia budowlane. Nie jako inwestor, ale jako gospodarz placu szkolnego skupiłem się na stwierdzeniu wykonania budowy, dopilnowaniu, żeby wykonawca właściwie zabezpieczył teren po zakończeniu prac. Zażądałem również żeby udostępniono mi do wglądu atesty. Pod względem merytorycznym odbioru dokonywały inne osoby, którym zadawałem pytania tam, gdzie miałem wątpliwości. Pragnę podkreślić, że zlecona pierwsza ekspertyza była pozytywna. Dopiero kolejna wykazała uchybienia.
Marzyłem o tym, żeby hala sportowa była wykonana możliwie szybko i porządnie, gdyż po prostu jest potrzebna. Nadal wierzę, że będzie wybudowana, tylko szkoda, że tak późno i takim kosztem.

Hanna KurekRadna Hanna Kurek:
Nie byłoby mojej obecności w szkole gdyby nie 1 września – rozpoczęcie roku szkolnego. Padał wtedy straszny deszcz, część rodziców czekała przed szkołą, część była w kościele. Ze względu na brzydką pogodę po mszy została podjęta decyzja, że dzieci zostają w kościele i tam też będzie zakończenie uroczystości. Rodzice czekający pod szkołą zmokli i zmarzli. W efekcie ja byłam bombardowana pytaniami – że niby działam, że niby tak się udzielam a jest jak jest: hali sportowej nie ma, fundamenty miały być na 1 września rozebrane, a nie są… Byłam zalewana tymi i innymi pytaniami przez cały czas w sklepie, którego nie jestem jedyną właścicielką. Uważam, że sklep to nie jest miejsce na prowadzenie dyskusji na temat spraw gminy. W związku z tym poprosiłam dyrektora Szkoły Podstawowej Władysława Krysika, żeby mi umożliwił spotkanie z rodzicami, żebym mogła im wyjaśnić dlaczego taka sytuacja ma miejsce.
Gdy na zebraniu udzielono mi głosu bardzo grzecznym i spokojnym głosem powiedziałam, że jestem winna wyjaśnienie dlaczego jestem na nim obecna. Powiedziałam, że jestem bombardowana pytaniami o fundamenty, o powody dla których dzieci uczą się w tak trudnych warunkach, o to dlaczego nie są w szkole stworzone właściwe warunki dla najmłodszych uczęszczających dzieci. Odniosłam się do tych wszystkich kwestii bardzo grzecznie. Powiedziałam, że jestem zdziwiona, że burmistrz i wiceburmistrz, wywodzący się z ciała pedagogicznego tak niefrasobliwie podchodzą do warunków życia i nauki w tej szkole. W szkole, z której wychodzą bardzo dobrzy uczniowie, którzy sobie doskonale radzą na dalszych etapach edukacji i uważam, że wypadałoby im ułatwić naukę. Pedagodzy w tej placówce robią wszystko, żeby dobrze uczyć i osiągać dobre wyniki. Na tym zakończyłam moją wypowiedź.
Nie atakowałam i nie oskarżałam ani jednego burmistrza, ani drugiego. Zostało to wywrócone do góry nogami przez dziennikarkę Wieści Podwarszawskich, panią EO, etatową pracownicę urzędu miejskiego, która jest na urlopie macierzyńskim, i która pisząc ten artykuł nawet się do mnie nie zwróciła o komentarz (mowa o tekście pt. „Zebranie rodziców czy wiec wyborczy?” opublikowanym w numerze 39 (1010) Wieści Podwarszawskich – przyp. redakcji). Napisała to jednostronnie. Zadzwoniłam do niej i powiedziałam, że jestem tym faktem oburzona. Ale dla pana burmistrza Białka cała ta sytuacja to woda na młyn – Hanka złamała prawo wyborcze! Niczego nie złamałam, bo do dziś dnia nie jestem zarejestrowaną kandydatką na burmistrza.
Zaatakowano mnie, że powinnam mieć pretensje do Stacji Tłuszcz, bo to na waszych łamach zostałam ogłoszona jako kandydatka. Ja na tym zebraniu jedynie się usprawiedliwiałam przed rodzicami. Chcę podkreślić, że gdyby działania podejmowane przez gminę były legalne i gmina miałaby pozwolenie na budowę, to  na budowę hali sportowej można by było pozyskać fundusze i nie mielibyśmy dzisiaj takiej sytuacji jaką mamy. Jeszcze raz powtarzam: nie złamałam prawa i nie prowadziłam kampanii wyborczej.

Jan Krzysztof BiałekJan Krzysztof Białek, burmistrz Tłuszcza:
Nic nie wiedziałem o tym, że jest organizowane takie zebranie. O wiecu zostałem poinformowany w piątek przez rodziców. Natychmiast na rozmowę został wezwany pan dyrektor Krysik po to, żeby mi przedstawił w jaki sposób to wszystko się odbyło – na jaką okoliczność została zaproszona pani Hanna Kurek. Zapytałem, czy na takie spotkania z rodzicami są zapraszani również i inni radni, którzy też coś zrobili dla szkoły. Okazało się, że pan dyrektor chciał podziękować pani radnej za pieniądze, które przeznaczyła na komputer (4 tys. zł). Tak naprawdę to pani radna zawnioskowała tylko o te środki z gminnego budżetu. Rada Miejska wniosek ten zaakceptowała. Można więc powiedzieć, że pomoc finansowa dla szkoły nie była jednostkowa. Zapomina się o tym, że Pan Dyrektor dostał inne środki na inne cele, a główny z nich to chociażby 160 tys zł na realizację placu zabaw w ramach programu „Radosna Szkoła”. Każda pomoc, nawet ta najmniejsza, jest cenna, należy jednak chyba to wszystko wartościować i zachowywać obiektywizm w podziękowaniach.
Przeprowadziłem z panem dyrektorem Krysikiem rozmowę, powiedziałem, że coś takiego jest niedopuszczalne i że będę zmuszony wyciągnąć konsekwencje.
Jeszcze tego samego dnia otrzymałem informację od pani wizytator z kuratorium, która poinformowała mnie, że było kilka telefonów od rodziców oburzonych przebiegiem zebrania i faktem, że była podczas niego prowadzona agitacja wyborcza. Z tego co wiem, to podczas zebrania  ja i mój zastępca również byliśmy przedstawiani w bardzo negatywnym świetle. Krytyka ta nie miała związku z tematyką zebrania szkolnego.
W ubiegłym tygodniu do urzędu złożono pismo wystosowane przez radę szkoły, w którym jej przedstawiciele wyrażają swoje oburzenie dotyczące takiego zachowania i przeprowadzania wiecu wyborczego przez panią Hannę Kurek. To pismo jest skierowane do rady gminy i radni się nim zajmą na najbliższych posiedzeniach komisji. Otrzymałem również pismo od Mazowieckiego Wicekuratora Oświaty, który w związku ze skargami rodziców informuje, że szkoła nie służy do organizowania wieców wyborczych a do prowadzenia działalności dydaktyczno – wychowawczej.
Pan dyrektor Krysik został zobligowany do złożenia pisemnych wyjaśnień zgodnie z procedurą.
Zajęcie przeze mnie stosownego stanowiska jest tylko kwestią czasu.

Reklama

Komentarze (4 )

  1. Od początku zastanawiam się dlaczego burmistrz rozpoczął budowę hali sportowej bez zezwolenia na budowe, na gruncie, który nie należy ani do gminy ani do miasta Tłuszcz. Jak należy to nazwać? Niekompetencja, brak poszanowania finansów miasta. Czy następne 4 lata upłyną w podobnym tonie?

    VA:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: 0 (ocen: 0 )

    prof. dr. inż Andrzej Łopuszański
    14/10/2010 19:35

  2. Władek nie ściemniaj, weż się za robotę a nie politykę bo wszystko partolisz !!!!!!

    VA:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: 0 (ocen: 0 )
  3. Żałosne……….
    Ktoś taki jak Radna Pani H. K. na burmistrza?
    Należałoby zacząć od podstaw zasad dobrego tonu w kontaktach ze społeczeństwem, wykształcenia w zakresie
    podstawowych mechanizmów zarządzania itp. To co prezentuje Pani H. K. jest żałosne. Ubolewam…….
    Czy wystarczy mieć dobry profil i gest rąk?
    Ratunku!!!

    VA:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: 0 (ocen: 0 )
  4. Z całym szacunkiem Panie Andrzeju dla Pańskiej osoby, ale taka opinia o niegospodarności burmistrza Tłuszcza jest conajmniej niesprawiedliwa.Dla Pana lepiej by było żeby leżały nieużytki do dziś a młodzież grała by w “piłkę” na ulicach? Nigdy bym Pana o takie rozumowanie nie posądziła. Szkoda, szkoda….Ja myslę, że lepsze było takie rozwiązanie niż nie robienie nic. A kwestię własności gruntów zawsze można uregulować. Z pewnością jeżeli będzie miał mozliwośc to obecny burmistrz tego dokona. Bo jak zbudował ,,dom” to i postawi ,,drzewko”. Jestem tego pewna.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: 0 (ocen: 0 )

Dodaj komentarz