WYCHOWAŁAM SIĘ W SIODLE

Dodane w:: Numer 35-36 (czerwiec - lipiec 2010) |

Natalia MierzejewskaW naszej gminie jest wielu młodych ludzi, którzy mają dużo zapału, ambicji i zdolności. Niektórzy z nich potrafią wykorzystać wszystkie te czynniki i w ciekawy sposób spędzać swój wolny czas. Postanowiłyśmy pokazać jak wygląda życie młodych osób w naszej okolicy. W naszych wywiadach rozmawiałyśmy już, m.in. z zespołem Nut Crackers oraz tłuszczańską grupą freestyle’owców. Szukając kolejnych osób ciekawie spędzających czas, napotkałyśmy Natalię Mierzejewską. Zaciekawiło nas to, co robi – pasją Natalii są konie i to im poświęca każdą wolną chwilę. Bierze udział w zawodach i mimo młodego wieku, odnosi spore sukcesy…

W jakim wieku zaczęłaś jeździć i skąd na to pomysł?

Natalia Mierzejewska: Od zawsze mam kontakt z końmi, jeżdżę odkąd pamiętam. Mogę powiedzieć, że wychowałam się w siodle!

Masz własnego konia?

Mam – nawet dwa.

Jakiej są rasy?

Shrek to angloarab (angloaraby rasa koni, pochodząca od konia angielskiego skrzyżowanego z koniem arabskim; angloaraby cechuje łagodne usposobienie, temperament i inteligencja). Natomiast Steńka to silna i masywna kobyła zimnokrwista.

Po co Ci aż dwa konie? Nie wystarczyłby jeden?

Myślę, że nie… Kocham te zwierzęta i ciągle myślę o powiększeniu w pewnym stopniu swego małego stadka. Niedługo zresztą na świat przybędzie potomek Steńki.

Co spowodowało, że wzięłaś udział w swoich pierwszych zawodach?

Chyba chęć sprawdzenia swoich umiejętności. Odbyły się one w Żywcu jakieś trzy, cztery lata temu. Zajęłam drugie miejsce w Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego (WKKW). W tym konkursie są trzy kategorie: ujeżdżanie, które polega na wykonywaniu przez konia określonych figur, skoki czyli przeskakiwanie przeszkód w określonej kolejności i czasie oraz próba terenowa, w której jeździec i koń pokonują pewien dystans w urozmaiconym terenie z przeszkodami stałymi.

Która kategoria byłą dla Ciebie najtrudniejsza?

Zawody HubertusPróba terenowa, ponieważ była bardzo ekstremalna. Znalazło się na niej dość dużo szokujących przeszkód. Trzeba było się zmierzyć na przykład z ilościowymi przeszkodami wodnymi. Największą trudnością było jednak samo ukształtowanie terenu trasy wyścigu, tzn. bardzo grząskie podłoże i dużo zakrętów, pagórków, co doprowadzało do ślizgania się koni. Trzeba było bardzo uważać i z rozsądkiem pokonywać ten dystans.

Co jest najważniejsze, by odnieść sukces na takich zawodach?

Współpraca między jeźdźcem a koniem oraz odpowiednie panowanie nad nim. Ja robię to przez kontakt cielesny – tzw. dosiad, ręce, łydki. Nie używam komend.

Ile godzin dziennie poświęcasz koniom?

Kiedy jestem w domu to prawie cały czas jestem przy nich, a jak chodzę do szkoły – to rano i po powrocie ze szkoły.

Czy łatwo jest połączyć obowiązki szkolne z tak zajmującą pasją, jaką jest jeździectwo?

Dosyć trudno. Tym bardziej, że mam czasami do szkoły na drugą zmianę i wiadomo – dużo nauki. Nie pozwala mi to na prowadzenie intensywnego treningu, czy zajmowanie się innymi końmi… Jest mi trudniej doprowadzić konia do zadowalającej kondycji i wyćwiczenia, co powoduje mniejszą ilość startów w zawodach.

Jazda konna wiąże się często z różnymi kontuzjami i wypadkami…

Tak… oczywiście zdarzają się kontuzje, jakieś wypadki, ale nie zraża mnie to, a wręcz przedziwnie, umacnia i prowadzi do większej uwagi. Cenię sobie naukę na błędach, choć nie zawsze te kontuzje i wypadki są z winy jeźdźca lub konia.

Jeździectwa uczysz się sama, czy masz trenera?

Tak, tymczasowo mam trenera z Niemiec, z Monachium. Ale spotykamy się sporadycznie. Generalnie jestem samoukiem.

Czy Twoje plany na przyszłość są związane z końmi?

Trudno powiedzieć. Na pewno zamierzam dalej hodować konie, jeździć i startować w zawodach. Ale ponieważ nie jest łatwo utrzymać się z koni, dlatego raczej nie będę studiowała weterynarii i tym podobnych kierunków…

  • Rozmawiały: Martyna Sasin i Aleksandra Rosińska

Natalia Mierzejewska o sobie:

Mam 18 lat, mieszkam na Konarach. Uczęszczam do Technikum Ekonomicznego w Wołominie. Lubię muzykę i taniec. W wolnym czasie trenuję konie. Moje największe jeździeckie osiągnięcia to uczestnictwo w zawodach „Hubertus”, II miejsce w Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego (WKKW) oraz I i III miejsce w zawodach jeździeckich w Tłuszczu.

Shrek

Angloarab. Natalia jest jego właścicielką od 7 lat. Kupiła go w miejscowości Stare Babice, kiedy miał miesiąc. Sama go wykarmiła i wytrenowała. Bierze z nim udział w różnych konkursach, m.in. WKKW, Hubertus i wiele innych.

Steńka

Kobyła zimnokrwista. Natalia jest jej właścicielka od 5 lat. Kupiła ją w Stanisławowie, kiedy kobyła miała rok. Obecnie zaźrebiona i oddana na szkolenie.

Reklama

Dodaj komentarz