W ostatnią niedzielę maja w kościele pw. Narodzenia Pańskiego w Jasienicy odbyło się niecodzienne widowisko: biegały kurczaki, gdakały kury, piał kogut. Usłyszeć można było głośne śpiewy i jeszcze głośniejsze oklaski. Udało mi się namówić sprawczynię tego zamieszania – panią Jolantę Malinowską, na krótką rozmowę.
Monika Kur: Napisała Pani projekt o dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej warsztatów teatralnych dla dzieci. Skąd pomysł na takie działanie?
Jolanta Malinowska: Wszystko zaczęło się od pani Katarzyny Rostek, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej, która namówiła mnie do napisania projektu. Przez przypadek byłam wtedy u niej z pytaniem o dofinansowania dla świetlicy, a ona zaproponowała mi szkolenie w Białowieży na temat pisania projektów. Tak naprawdę to z jej inicjatywy powstał mój projekt. Podczas szkolenia uczyliśmy się pisać różne projekty, ale już wtedy wiedziałam, że mój, jeśli powstanie, to będzie dotyczył teatru dla dzieci. Pani Kasia poleciła mi również wspaniałego asystenta Błażeja Michalczyka, o którym mogę mówić w samych superlatywach. Podczas, gdy ja załatwiałam instruktorów, on zajmował się finansami, wszelkimi rozliczeniami i rachunkami.
W projekcie również bardzo pomogła mi pani Dorota Walaśkiewicz oraz pani Agnieszka Szyszkowska, którym serdecznie dziękuję.
Jak udało się znaleźć instruktorkę do pracy z dziećmi?
Absolwent naszej szkoły, aktor Andrzej Ferenc, polecił nam Dorotę Dobrowolską. Skończyła ona PWST w Warszawie oraz studia pedagogiczne, które świetnie przygotowały ją do pracy z dziećmi. W ciągu 32 godzin zrobiła to, co mogliśmy podziwiać podczas występu.
Czy występowały tylko dzieci z grupy teatralnej?
Doszło nam sześć nowych osób. W projekcie zaznaczyliśmy, że uczestnikami będą głównie osoby ze świetlicy. Najmłodszym uczestnikiem projektu był Mateusz, który w styczniu skończył 6 lat
Kiedy odbywały się próby?
W każdą sobotę przez osiem tygodni po cztery godziny pracy dziennie. Rodzice organizowali poczęstunek dla dzieci, ponieważ nie był on przewidziany w projekcie.
Jak przebiegały zajęcia?
Pani Dobrowolska skupiła się na ćwiczeniach oddechowych. Dzieci wystąpiły bez mikrofonu, a było je doskonale słychać. Oprócz zajęć na plebanii, w dniach od 14 do 16 kwietnia 2010 r. wyjechaliśmy na warsztaty teatralne do Krakowa. Dzięki tym zajęciom wiele dzieci otworzyło się. Na scenie grają całym ciałem. Ja też wiele się nauczyłam.
Podczas przedstawienia moją uwagę zwróciły piękne stroje młodych aktorów i oprawa muzyczna…
Stroje uszyła nam pani Regina Lipińska z Waganu. Szkoda, że tak niewiele osób wie o jej talencie. Dowiedziałam się o niej zupełnie przez przypadek. Jeśli chodzi o muzykę, to ja wybrałam piosenki, ale instrumentalnie opracował je pan Waldek Kozłowski.
Planuje Pani w przyszłości kontynuować ten projekt, a może zacząć nowy?
Nie wiem. Wymaga to dużo pracy, ale satysfakcja jest ogromna i nic nie wynagrodzi uśmiechu, łez radości. Myślę o napisaniu kontynuacji projektu. Rodzice mnie zaskoczyli, bo zaproponowali swój udział w spektaklu.
Czy wystąpiły jakieś problemy podczas realizacji projektu?
Na ocenę projektu czekałam trzy miesiące. Był zaplanowany od września i miał zakończyć się jasełkami. Informacja o zatwierdzeniu projektu przyszła jednak pod koniec września. Realizację projektu przenieśliśmy więc na marzec. Zanim przelano nam pieniądze, musieliśmy załatwić plakaty, stroje, sprzęt nagłaśniający, rezerwację. Na szczęście ludzie są tak mili, że poczekali na zapłatę. Serdecznie dziękuję też księdzu Wojciechowi Lemańskiemu, który wykazuje ogromną cierpliwość we współpracy z nami.
Wystawialiście przedstawienie jeszcze gdzieś oprócz kościoła w Jasienicy?
Występowaliśmy w Kozłach dla przedszkola „Koziołkowo Małe” oraz w Otwocku w restauracji „Soplicowo”, gdzie mieliśmy dwa spektakle, łącznie dla około 100 osób. 21 czerwca wystawiamy przedstawienie w Zespole Szkół w Jasienicy. Chciałabym też zorganizować występ w Centrum Kultury w Tłuszczu.
A czy grupa teatralna ma swoją nazwę? Słyszałam, że miał być przeprowadzony w tym celu konkurs…
Chyba zostanie po prostu „Teatr na plebanii”. Tak nazywał się projekt.
Rozmawiała Monika Kur
Komentarze do artykułów: