Wywiad: “Na nowe tory”

Dodane w:: Numer 5 (grudzień 2007) |

Mariusz Dembiński, nowy dyrektor Zakładu Gospodarki Miejskiej i Komunalnej w Tłuszczu Specjalnie dla Czytelników Stacji Tłuszcz prezentujemy wywiad z nowym dyrektorem Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, Mariuszem Dembińskim.

Aleksandra Puławska: Od jak dawna jest Pan pracownikiem administracji?

Mariusz Dembiński: W Urzędzie Miejskim w Tłuszczu pracowałem od 1994 roku. Najpierw na stanowisku inspektora ds. obrony cywilnej, bezpieczeństwa i ratownictwa. Po 3 latach awansowałem do wydziału Urbanistyki i Gospodarki Komunalnej i tam już zostałem. Zajmowałem się m.in. rolnictwem, nazewnictwem ulic, numeracją nieruchomości i innymi zadaniami, które miałem zlecane przez Burmistrza i Kierownika. Muszę przyznać, że miałem co robić.

Co Pana skłoniło do wzięcia udziału w konkursie na dyrektora ZGKiM?

Każdy chce się rozwijać i chce coś w życiu osiągnąć. Nadarzyła się okazja gdy Burmistrz ogłosił konkurs na stanowisko dyrektora ZGKiM, stwierdziłem, że moje doświadczenie i wykształcenie dają mi duże szanse powodzenia. Złożyłem więc swoją ofertę, która została przyjęta. Konkurs na to stanowisko przebiegał dwuetapowo. W pierwszej turze komisja zapoznała się z moją koncepcją funkcjonowania i rozwoju Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Później była jeszcze rozmowa kwalifikacyjna, na której już bezpośrednio zaprezentowałem swoje zamierzenia.

W ostatnim numerze Stacji Tłuszcz dużo miejsca poświęciliśmy sprawie pana Andrzeja Dobosza, który zabiegając o polepszenie warunków pracy w Zakładzie, skonfliktował się z pełniącym do końca października obowiązki dyrektora panem Leszkiem Zarębą. Jaki jest finał całej sprawy?

Pan Leszek Zaręba został moim zastępcą, to osoba doświadczona i o szerokich kompetencjach. Jeśli chodzi o warunki pracy – pojazdy są obecnie jak najbardziej sprawne. Bezpieczeństwo moich pracowników jest dla mnie rzeczą nadrzędną. Żuk jest sprawny w 100%, stan techniczny pozwala na bezpieczne poruszanie się po drogach. Zostały również wykonane szalunki zabezpieczające wykopy.

Ponadto po rozmowie z panem Andrzejem Doboszem, zadeklarował on, że w najbliższym numerze „Stacji Tłuszcz” opisze obecny stan bezpieczeństwa pracowników w ZGKiM. Dobry wizerunek Zakładu przedstawiany na łamach lokalnej prasy jest jednym z elementów powodzenia naszych planów i zamierzeń. Jednocześnie chcę Państwa zapewnić, że moja współpraca z Burmistrzem Tłuszcza mgr Janem Krzysztofem Białkiem układa się bardzo dobrze. Każde większe przedsięwzięcie jest konsultowane, a uzasadnienie jest przyjmowane z pełną aprobatą.

Stan sprzętu i pojazdów uległ poprawie przed objęciem przez Pana stanowiska dyrektora, czy dopiero po?

Nie mogłem objąć stanowiska dyrektora ZGKiM od razu po rozstrzygnięciu konkursu, byłem zobowiązany przekazać swoje obowiązki pracownikom w wydziale Urbanistyki i Gospodarki Komunalnej. W związku z tym, termin powołania mnie na stanowisko dyrektora został przełożony. Dopiero od 2 listopada rozpocząłem pracę w ZGKiM. Jednak do tego czasu poprzedni dyrektor, pan Leszek Zaręba, już konsultował ze mną wszystkie decyzje. Właśnie wtedy poleciłem zrobienie blatów zabezpieczających prace w wykopach oraz naprawę Żuka. Sprzęt i urządzenia muszą być sprawne także dlatego, że w nadchodzącym roku będzie nam bardzo potrzebny – zamierzam znacznie zwiększyć ilość wykonywanych przyłączy wodociągowych.

Jak przyjęli Pana na stanowisku dyrektora współpracownicy?

Bardzo mile, załoga jest mi bardzo przychylna. Wszyscy starają się wprowadzić mnie w arkany prowadzonych w Zakładzie zadań i czynności. Dzięki temu, w ciągu miesiąca wiem już prawie wszystko o używanych tu technologiach – czy to na oczyszczalni ścieków czy na stacji uzdatniania wody. Nie mam żadnych kłopotów, żeby orientować się w prowadzonych pracach i podejmować stosowne decyzje. Wspólnie z moimi pracownikami, dzięki ich zaangażowaniu, skierujemy działalność Zakładu na odpowiednie, nowe tory.

Jakie są plany rozwoju Zakładu?

W 2008 roku Gmina złoży wniosek o dopłatę unijną do budowy sieci wodociągowej. W ramach tej inwestycji będzie do wykonania ponad 1000 przyłączy wodociągowych. Z moich wstępnych kalkulacji wynika, że wykonując tylko co piąte przyłącze – doliczając do tego opłaty za wydanie warunków technicznych, uzgodnienie projektu i odbiór tych przyłączy – to w przeciągu 2008 i 2009 roku wygeneruję zysk dla Zakładu w granicach 670 000 złotych. Na dzień dzisiejszy pracuje jedna brygada do wykonywania tych przyłączy, będę myślał o stworzeniu kolejnej wraz z kompleksowym wyposażeniem technicznym.

Na jakiej zasadzie wykonuje się takie prace?

Gmina zleca wykonanie głównej sieci wodociągowej. Projekt techniczny obejmuje wszystkie przyłącza do mieszkańców indywidualnych. Oni z kolei wybierają sobie wykonawcę przyłącza indywidualnego. Warto zauważyć, że ZGKiM jest cenowo konkurencyjny w stosunku do innych podmiotów, które wykonują podobne usługi i na pewno to się nie zmieni. Poza tym dysponujemy odpowiednim sprzętem – z mojego polecenia zakupiliśmy w listopadzie koparkę – przystawkę do ciągnika, która technicznie idealnie sprawdza się przy robieniu wykopów pod przyłącza wodociągowe. Jest to sprzęt niewielki, ale dzięki temu tani. Od momentu zakupu zwróciło nam się już 10% kosztów jej zakupu. Do chwili obecnej koparki były wynajmowane, cena wynajęcia obniżała zysk Zakładu i podnosiła koszt wykonanie przyłącza.

Czy ZGKiM planuje wykonywanie takich przyłączy w okolicznych gminach?

Prowadzenie działalność przez ZGKiM poza rejonem naszej Gminy wymaga stosownej zgody Rady Miejskiej w Tłuszczu. Planów rozszerzenia działalności nie wykluczam, tym bardziej, że jest wybudowany nowy wodociąg w obrębie gminy Klembów i gminy Zabrodzie.

Czy poza wykonywaniem przyłączy planuje Pan jeszcze inne działania?

Podjąłem również decyzję o zakupie nowego pojazdu w systemie hakowym z beczką asenizacyjną, rozszerzoną o możliwość czyszczenia przykanalików i sieci kanalizacyjnej. System hakowy będzie pozwalał na używanie tego samochodu nie tylko jako pojazdu asenizacyjnego, ale również w okresie zimowym – jako piaskarki i pługu do odśnieżania. Począwszy od przyszłego roku akcja zimowego utrzymania dróg będzie prowadzona właśnie przez ZGKiM.
Zakup pojazdu asenizacyjnego będzie finansowany w formie leasingu operacyjnego i z kalkulacji, jakie przeprowadziłem wynika, że bez obciążenia budżetu zakładu, a jedynie z dochód z usług asenizacyjnych będą opłacane raty leasingowe. Uważam, że jest to najlepsza forma finansowania dla Zakładu. Na chwilę obecną posiadamy samochód asenizacyjny STAR i beczkę ciągnikową. Wieloletnia eksploatacja tego pierwszego zmusza do zainwestowania w nowy i nowoczesny sprzęt. Ceny usług ascenizacyjnych świadczonych przez ZGKiM są konkurencyjne w stosunku do innych podmiotów i po zakupie nowego pojazdu z pewnością to się nie zmieni.
Kolejną sprawą, którą czeka Zakład w najbliższej przyszłości, jest modernizacja Stacji Uzdatniania Wody (SUW) przy ul. Wąskiej. Gmina ma w planach wykonanie nowych odcinków sieci wodociągowej, dla zapewnienia jak najlepszej jakości wody trzeba taką modernizację przeprowadzić.
Jest już również opracowany projekt na modernizację oczyszczalni ścieków. Efektem prac ma być zmniejszenie emisji nieprzyjemnych zapachów do minimum.
Planuję również na terenie przyległym do oczyszczalni ścieków wybudować 60-70 garaży. To będą blaszane wiaty z wydzielonymi boksami garażowymi, przeznaczone głównie pod wynajem dla mieszkańców osiedli. Docelowo planowana jest również budowa myjni bezdotykowej. Zapotrzebowanie na powyższe na pewno będzie i planuję zwrot kosztów inwestycji w przeciągu półtora roku.
W 2008 roku na terenie magazynowym przyległym do składowiska odpadów w Wólce Kozłowskiej zamierzam rozpocząć realizację inwestycji polegającej na budowie kompostera odpadów organicznych i osadów pościekowych. Wyprodukowany kompost w tym urządzeniu będzie znakomitym produktem do stosowania w rolnictwie i ogrodnictwie, jako polepszacz gleby. Część kosztów związanych z budową kompostera (około 200 tys.) byłaby pokryta dotacją z EkoFunduszu. Kolejne 100 tys. jestem w stanie wygospodarować ze środków Zakładu. Niestety jest to dopiero połowa łącznych kosztów inwestycji.

A czy są jakieś plany w stosunku do budynków będących w zarządzie ZGKiM?

Jakiekolwiek inwestycje związane z budynkami komunalnymi na ul. Parkowej i ul. Szerokiej w Tłuszczu wymagają opracowania programu rewitalizacji. Takim programem chciałbym objąć całe osiedle Borki. Jest to dosyć kosztowne, a dla prawidłowego wykonania musi być to zlecone specjalistycznej firmie. Pozwoli to nie tylko na wykonanie modernizacji budynków i terenu należącego do ZGKiM, ale wpłynie również na poprawę infrastruktury całego osiedla Borki. W ramach programu rewitalizacji mogą być wykonane: sieć wodociągowa, kanalizacyjna, drogi i chodniki. To na pewno zrekompensowałoby mieszkańcom osiedla „utrudnienie”, jakim są budynki komunalne, a jednocześnie wpłynęłoby na poprawę cen nieruchomości na tamtym terenie.

Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę jak najszybszej realizacji wszystkich Pana planów.

Z Mariuszem Dembińskim 7 grudnia 2007 roku rozmawiała A. Puławska. Zdjęcie – M. Puławski. Wywiad autoryzowany.

Reklama

Dodaj komentarz