Temat wysokich nagród wypłaconych przez burmistrza Pawła Bednarczyka pracownikom Urzędu Miejskiego powrócił pod dyskusję na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Radni żądają od burmistrza ujawnienia, komu i za co konkretnie je przyznał. Burmistrz imiennego uzasadnienia nie podaje i uważa, że wydatki w gminie na administrację publiczną są niskie.
– Nasze przeczucia, że w dziale płacowym dzieli pan środki zbyt hojną ręką, nie były bezpodstawne – zwrócił się na sesji do burmistrza radny Robert Szydlik. – Ludzi należy wynagradzać za dobrą pracę, ale we wszystkim trzeba zachować umiar. Radny przytoczył też informację za „Dziennikiem Gazetą Prawną” (DGP), który przypominał, że ustawa o służbie cywilnej nakazuje przeznaczać na nagrody przynajmniej 3% całego budżetu wynagrodzeń. – Sprawdziłem, że w poprzednich kadencjach tak to właśnie wyglądało – potwierdził radny. – Na nagrody przeznaczano 3% bądź mniej. A teraz te nagrody wynoszą kilkanaście procent budżetu płacowego! Możemy się równać z urzędami centralnymi. Bije nas na głowę chyba tylko Warszawa czy inne duże miasta, gdzie te budżety są większe.
NAGRODY NICZYM W MINISTERSTWIE
Radny w oparciu o dane z DGP podał, że Ministerstwie Obrony Narodowej „wypłacono nagrody sięgające nawet 18 tys. zł”. Tyle samo miały wynieść niektóre nagrody w Ministerstwie Skarbu Państwa. A w Tłuszczu kwota wypłacona najbliższym współpracownikom burmistrza: skarbniczce, zastępcy i sekretarzowi wynosiła 56 800 zł, co w przeliczeniu na jedną osobę daje 18 933 zł! Na koniec radny Szydlik przypomniał burmistrzowi, że Komisja Rewizyjna od 18 lipca czeka na realizację wniosku o zanonimizowaną listę płac urzędu. Radny podkreślił, że zgodnie z prawem komisja powinna otrzymać odpowiedź na to pytanie w ciągu dwóch tygodni lub dwóch miesięcy – gdyby potrzebne było skomplikowane przetwarzanie danych. Oba terminy minęły, a informacje nie zostały przez burmistrza udostępnione.
RADNI CHCĄ JAWNOŚCI, BURMISTRZ PODAJE STATYSTKI
Burmistrz odnosząc się do słów radnego Roberta Szydlika, tłumaczył zasadność nagród brakiem podwyżek płac w urzędzie w ostatnich latach oraz istniejącymi wakatami, które zmuszają urzędników do wykonywania dodatkowych prac. Ponadto wcześniej urzędnicy byli wykorzystywani przy realizacji projektów unijnych, za co otrzymywali dodatkowe wynagrodzenie – dzisiaj takich projektów nie ma, co zmniejsza ich uposażenie. Następnie burmistrz w dalszym ciągu bronił wysokości przyznanych gratyfikacji tłumacząc fakt, że zawierały się w nich także nagrody jubileuszowe, co wg niego, nie zostało w żaden sposób wzięte pod uwagę przez media i radnych podczas poruszania tego tematu. (Ten zarzut nie jest prawdą, ponieważ w naszym artykule napisaliśmy, że część nagród jest jubileuszowych. Więcej na ten temat pisze redaktor Maciej Puławski na str. 4)
W dalszej kolejności burmistrz przedstawił statystyki na temat kosztów gminnej administracji przypadających na jednego mieszkańca. – Koszty ponoszone przez jednego mieszkańca na wynagrodzenia w naszym urzędzie wynoszą ok. 118 złotych, natomiast w porównywalnym Radzyminie wynoszą one prawie 180 złotych. Zielonka to kwoty ponad 200 zł, a Kobyłka 185 zł.
Dane te świadczą według burmistrza o tym, że gmina pod względem kosztów administracji nie działa źle.
W odpowiedzi radny Robert Szydlik zauważył, że gminy do których burmistrz przyrównał Tłuszcz, mają przecież o wiele większe budżety. Ponadto Radzymin jest przykładem niefortunnym, bo niedawno znalazł się na skraju bankructwa. Następnie radny przypomniał burmistrzowi, że według ustawy premia i nagroda to zupełnie dwie różne rzeczy – nagrody przyznawane są za szczególne osiągnięcia. Głos zabrał także radny Tadeusz Groszek, Przewodniczący Komisji Rewizyjnej: – Panie burmistrzu, pan twierdzi, że jesteśmy oszczędni. Jeśli jest tak jak pan mówi, to nie trzeba jakiejś tajemnicy i niepotrzebnych zadrażnień. Wydaje mi się, że to są pieniądze publiczne i trzeba po prostu poinformować o wysokości tych nagród.
Na koniec Mirosław Sobczak zwrócił się do innych radnych, czy któryś z nich jest przeciwny ujawnieniu informacji, komu i za co konkretnie burmistrz przyznał nagrodę. Nikt nie zaoponował.
– Jak pan widzi – zwrócił się do burmistrza radny Sobczak – wszyscy są za tym, aby jawność w sferze wydatkowania publicznych pieniędzy była.
red.
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Z wywiadu z radnym p. Wójcikiem wynika że średni koszt budowy wodociągu to ok 90 zł, za 1 mb.
Nagrody w UM Tłuszcz za lata 2011-2012 razem to 450000zł, wynika że Burmistrz i jego świta zagarnęła kasę na 5ooo mb. wodociągu.
Mam nadzieję że wyborcy to zapamiętają.
radek nieradek
23/10/2013 16:30