Z DARIUSZEM WILCZYŃSKIM – MALARZEM AMATOREM Z JASIENICY rozmawiają Martyna Sasin i Aleksandra Rosińska
Czy to pana pierwsza wystawa?
Tak, jest to moja pierwsza wystawa. Jeszcze nigdy nie pokazywałem swoich prac.
Jest pan z niej zadowolony? Czy będzie powtórka?
Czy jestem zadowolony? Tak, nawet bardzo. Jeśli chodzi o powtórkę, to muszę trochę popracować, żeby pokazać coś nowego.
Jak długo pan tworzy?
Od najmłodszych lat. Amatorsko, gdy mam wolny czas. Jestem samoukiem, nie mam wykształcenia w tej dziedzinie. Jest to moje hobby. Kiedyś dużo rysowałem ołówkiem, teraz wolę farby olejne.
Co pana inspiruje?
Życie, wyobraźnia, inni twórcy – impresjoniści…Właściwie to trudno mi powiedzieć, łatwiej przelać na płótno.
Co przedstawiają pańskie prace? Jak dużo ich jest?
Wolę malować krajobrazy, z natury, chociaż jest też kilka prac przedstawiających ludzi. Nie wszystkie są autorskie. Jest około pięciu kopii.
Na wystawie są też dwie rzeźby…
Tak – kiedyś miałem więcej czasu, ale teraz z powodu jego braku już nie rzeźbię.
Na otwarciu wystawy padła propozycja chęci zakupu jednego z pana obrazów…
Nigdy nie sprzedawałem swoich prac, chyba że dla kogoś z rodziny. Muszę się nad tym zastanowić.
Komentarze do artykułów: