W farbie jest coś takiego, że mam ochotę ją zjeść

Dodane w:: Numer 43 (luty) 2011 |

- Każdy człowiek oglądając obraz czy nawet rozmawiając z kimś, odbiera wszystko indywidualnie. To jest właśnie niesamowite, że każdy inaczej to widzi, że jesteśmy różni. Indywidualne postrzeganie zależy przecież od samopoczucia, pory dnia czy pogody...Z Klaudiuszem Maselewskim, mieszkańcem Tłuszcza, malarzem, rzeźbiarzem i pasjonatem windsurfingu rozmawia Maciej Puławski.

 

Czy sam się uczyłeś malować?

- Na tym dużym obrazie jest cała ekipa ludzi pływających ze mną na desce – tzw. Ekipa z Alcatraz, korzystająca ze wspólnej bazy windsurfingowej nad Zalewem Zegrzyńskim. Przez pół roku razem pływaliśmy, mieszkaliśmy, gotowaliśmy, imprezowaliśmy… Wiele obrazów, na których są konkretni ludzie, szybko do nich wędruje. Zbiorowego nie dało się podzielić… Został – opowiada Klaudiusz Maselewski.To się nigdy nie uda samemu, nigdy nie jest to tylko i wyłącznie samodzielna praca. Zawsze korzysta się z jakichś inspiracji. Ma się kontakt z ludźmi, którzy również tworzą, czerpie się z różnych źródeł. Kluczem do ludzi jest dla mnie komunikacja niewerbalna. To samo jest na obrazach. Przez jakiś czas zajmowałem się testami projekcyjnymi w psychologii… To jest potęga informacji o człowieku, ciekawa wiedza. Przekłada się na wiele innych aspektów życia i relacji.

Kim się inspirujesz?

Przeróżnymi ludźmi. Bardzo lubię twórczość Jacka Malczewskiego, tematy, jakie poruszał. To bardzo do mnie trafia. Poza nim mógłbym wymieniać wielu dawnych i współczesnych artystów.

Jakimi technikami się posługujesz?

Tylko i wyłącznie klasyczną, olejną techniką. Przyznam, że jest to męczące, często brakuje mi cierpliwości. Farby długo schną, a żeby nałożyć kolejną warstwę, wcześniejsza musi być sucha. Olej ma ten urok. Jest zapach, intensywny kolor, konsystencja. W farbie jest coś takiego, że mam ochotę ją zjeść. Dużo walczę jeszcze z tą techniką i nie zawsze jest łatwo. Czasem siadam i obraz praktycznie sam się tworzy na płótnie, czasem trzeba brudzić te kolory w nieskończoność …

Czy masz inne pasje poza malarstwem?

Kiedyś rzeźbiłem, zastanawiam się teraz nad powrotem do rzeźby. Mam dość dużo zajęć i pasji, przez co niektóre rzeczy, jak na przykład grafika warsztatowa, są w zawieszeniu. Lubię też fotografię tradycyjną. Być może wkrótce do tego wrócę, bo są plany, że mam prowadzić zajęcia w Centrum Kultury z fotografii i grafiki warsztatowej. Jestem też zakochany w grafice komputerowej, znam również grafficiarzy, którzy robią genialne rzeczy. Moją inną wielką pasją jest windsurfing. Przez trzy lata uczyłem pływać na desce. Ostatnio malowałem głównie zimą, bo w lato, gdy pływałem, po prostu się nie dało. Dużo energii, dużo ludzi, dużo zamieszania z tym związanego. Teraz chcę to zmienić. Będę pływał wtedy, gdy pogoda będzie sprzyjała. I przy okazji zostanie więcej czasu na malowanie.

 

Obrazy Klaudiusza Maselewskiego można oglądać do 25 lutego w Klubokawiarni „Potok Serc” (Centrum Kultury w Tłuszczu, ul. Szkolna 1) w godzinach 12-19.

Reklama

Komentarze (1 )

  1. i tak trzymać oby więcej takich ludzi w tłuszczu

    VA:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: 0 (ocen: 0 )

Dodaj komentarz