Z Klaudiuszem Maselewskim, mieszkańcem Tłuszcza, malarzem, rzeźbiarzem i pasjonatem windsurfingu rozmawia Maciej Puławski.
Czy sam się uczyłeś malować?
To się nigdy nie uda samemu, nigdy nie jest to tylko i wyłącznie samodzielna praca. Zawsze korzysta się z jakichś inspiracji. Ma się kontakt z ludźmi, którzy również tworzą, czerpie się z różnych źródeł. Kluczem do ludzi jest dla mnie komunikacja niewerbalna. To samo jest na obrazach. Przez jakiś czas zajmowałem się testami projekcyjnymi w psychologii… To jest potęga informacji o człowieku, ciekawa wiedza. Przekłada się na wiele innych aspektów życia i relacji.
Kim się inspirujesz?
Przeróżnymi ludźmi. Bardzo lubię twórczość Jacka Malczewskiego, tematy, jakie poruszał. To bardzo do mnie trafia. Poza nim mógłbym wymieniać wielu dawnych i współczesnych artystów.
Jakimi technikami się posługujesz?
Tylko i wyłącznie klasyczną, olejną techniką. Przyznam, że jest to męczące, często brakuje mi cierpliwości. Farby długo schną, a żeby nałożyć kolejną warstwę, wcześniejsza musi być sucha. Olej ma ten urok. Jest zapach, intensywny kolor, konsystencja. W farbie jest coś takiego, że mam ochotę ją zjeść. Dużo walczę jeszcze z tą techniką i nie zawsze jest łatwo. Czasem siadam i obraz praktycznie sam się tworzy na płótnie, czasem trzeba brudzić te kolory w nieskończoność …
Czy masz inne pasje poza malarstwem?
Kiedyś rzeźbiłem, zastanawiam się teraz nad powrotem do rzeźby. Mam dość dużo zajęć i pasji, przez co niektóre rzeczy, jak na przykład grafika warsztatowa, są w zawieszeniu. Lubię też fotografię tradycyjną. Być może wkrótce do tego wrócę, bo są plany, że mam prowadzić zajęcia w Centrum Kultury z fotografii i grafiki warsztatowej. Jestem też zakochany w grafice komputerowej, znam również grafficiarzy, którzy robią genialne rzeczy. Moją inną wielką pasją jest windsurfing. Przez trzy lata uczyłem pływać na desce. Ostatnio malowałem głównie zimą, bo w lato, gdy pływałem, po prostu się nie dało. Dużo energii, dużo ludzi, dużo zamieszania z tym związanego. Teraz chcę to zmienić. Będę pływał wtedy, gdy pogoda będzie sprzyjała. I przy okazji zostanie więcej czasu na malowanie.
Obrazy Klaudiusza Maselewskiego można oglądać do 25 lutego w Klubokawiarni „Potok Serc” (Centrum Kultury w Tłuszczu, ul. Szkolna 1) w godzinach 12-19.
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
i tak trzymać oby więcej takich ludzi w tłuszczu
Piotr
22/02/2011 21:38