ST 2(70)/2013 Oswajanie Byka Zimy

Dodane w:: Kultura,Numer 2 (70) styczeń 2013 |

– Niejedna wieś w Jakucji liczy sobie mniej mieszkańców, niż osób siedzących na tej sali – rozpoczął swoją opowieść Michał Książek, zabierając słuchaczy w niezwykłą podróż do Republiki Sacha.

Michał Książek z synem Stanisławem (fot. MP)

Michał Książek z synem Stanisławem (fot. MP)

Piątek, 11 stycznia 2013 r. był mroźnym dniem. Niska temperatura nie odstraszyła jednak zainteresowanych opowieściami o dalekich krainach. Sala w Społecznym Muzeum Ziemi Tłuszczańskiej była wypełniona po brzegi. Widzowie przyszli posłuchać opowieści o Jakucku i Republice Sacha (Jakucji). Autorem opowieści był tłuszczanin Michał Książek – przewodnik syberyjski i podróżnik, który trzy lata mieszkał w Jakucji studiując kulturę i historię Narodów Północy oraz zesłańcze losy Wacława Sieroszewskiego.

WIĘZIENIE BEZ KRAT

Wątek polskiego pisarza, etnografa, polityka urodzonego w majątku Wólka Kozłowska nieopodal Tłuszcza przewijał się wielokrotnie podczas spotkania. Wszak to właśnie na tamte tereny został zesłany Sieroszewski. Jak opowiadał Michał Książek kraj, który od 400 lat należy do Rosjan, był wykorzystywany od XVI wieku jako więzienie dla ludzi. – Więzienie bez krat, ale z dwoma kluczami. Jednym było zimno, a drugim przestrzeń nie do pokonania – podkreślał Książek. Najniższą temperaturę w Jakucku odnotowano w 1891 r. – w czasach, gdy Wacław Sieroszewski był w tamte okolice zesłany i mieszkał nieopodal. Było to -65 stopni C.

SZCZUPAK NA PSY

Podróżnik opowiadał o tym jak mieszkańcy Jakucka radzą sobie z przenikliwym mrozem. Uczestnicy spotkania poznali części ubioru: buty ze skóry renifera, futrzane czapki i ciepłą odzież. Dowiedzieli się również, że sposobem na używanie telefonów komórkowych w ogromnym mrozie jest po prostu posiadanie dwóch aparatów (jeden nosi się przy ciele i ogrzewa, a w tym czasie przez drugi się rozmawia – gdy wyczerpie się bateria trzeba aparaty zamienić miejscami). W mroźnych warunkach targ z rybami i mięsem można bezpiecznie zorganizować bez chłodni. A zamarznięty, pokaźnych rozmiarów szczupak, poza smaczną kolacją, może być również doskonałą bronią do oganiania się przed bezpańskimi psami.

11_byk_zimy2_2

Na targu w Jakucku, fot. Michał Książek

MRÓZ ZABÓJCA

Mimo ekstremalnych temperatur mieszkańcy Jakucka nie siedzą w domach. Do 43 stopni na minusie dzieci uczęszczają do szkoły. Życie toczy się tu normalnie, choć przechodnie na ulicach raczej maszerują szybkim, energicznym krokiem. Bardzo dobrze opłacanym zajęciem jest odśnieżanie. Choć „Byk, który bodzie” – bo tak w kraju Sacha określa się w folklorze mróz – okazuje się wobec ludzi bezwzględny. Z tego powodu nie ma tu bezdomnych. Mróz jest również doskonałym tłumicielem protestów i społeczeństwa obywatelskiego – w związku z przejmującym zimnem, nie ma zbyt wielu okazji i chętnych, aby się spotykać, debatować i organizować.

***

To tylko kilka z bardzo wielu barwnych historii opowiedzianych w piątkowy wieczór przez Michała Książka. Autor prelekcji zabrał widzów-słuchaczy w niezapomnianą podróż do oddalonej ponad 8000 km Jakucji. Pasjonująca opowieść, ciekawe anegdoty, piękne zdjęcia i dobrze dobrana muzyka wprowadzająca zebranych w mroźny klimat dalekiego kraju, to w telegraficznym skrócie podsumowanie prelekcji pt. „Jakuck. Na tropach Wacława Sieroszewskiego i Byka Zimy”. Organizatorzy już teraz zapraszają na kolejne spotkania. W najbliższej przyszłości będzie można posłuchać i pooglądać jak wygląda życie w Mongolii, a trochę później dowiedzieć się, jak w kraju Sacha wygląda lato.

  • Maciej Puławski

 

Reklama

Dodaj komentarz