Drużyna z Załubic to niewygodny rywal dla każdego. Załubiczanie lubią siłowy, atletyczny styl gry. Zawodnicy imponują warunkami fizycznymi. Często bronią się na własnej połowie i grają długą piłką na silnych, dobrze zbudowanych napastników. System ich gry do złudzenia przypomina grę ligi angielskiej sprzed trzydziestu lat, tzw. „kopnij i biegnij” (kick and rush).
Mecz rozpoczął się od walki w środkowej strefie boiska, gdzie nasi zawodnicy przegrywali, głównie fizycznie, z silniejszym przeciw-nikiem. Jednak dało się zaobserwować, że tłuszczanie byli lepsi piłkarsko. To oni z czasem zaczęli przejmować inicjatywę. Grali piłką, goście zaś zaczynali za nią biegać. Na początku, kiedy piłkarze z Załubic jeszcze mieli siły, starali się atakować większą liczbą zawodników, co miało decydujący wpływ na akcję naszej drużyny w 7 min. meczu. Goście zaatakowali. Tłuszczanie przejęli piłkę na własnej połowie. Paweł Dzięcioł szarpnął prawym skrzydłem, idealnie dośrodkował na nogę do Adama Matejaka, który z 3 metrów „pasówką” z powietrza uderzył nie do obrony i Bobry objęły prowadzenie! Wydawać by się mogło, że po stracie bramki goście ruszą do ataku. Jednak ten gol podciął im nieco skrzydła. Bobry atakowały i grały składnie. Goście od czasu do czasu starali się zagrozić naszej bramce głównie po długich podaniach na tzw. aferę, grając na dwóch wysuniętych napastników. Nic jednak z tego nie wynikło. W 56 minucie Bobry zadały decydujący cios! Tłuszczanie wykonywali rzut rożny. Trudno było jednak wygrać w powietrzu z silnymi i wysokimi zawodnikami z Załubic. Piłka jak bumerang odbijała się od zawodników w polu karnym i trafiła wreszcie na 18 metr, gdzie stał Damian Stachurski. Zawodnik silnym i precyzyjnym strzałem z półwoleja podwyższył wynik na 2:0!
Niestety, nie udało się utrzymać tego rezultatu do końca meczu. Niemrawo atakujący goście po kolejnym błędzie naszego bramkarza Krzysztofa Witka zdołali zdobyć honorowego gola. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Bobrów. Najważniejsze jednak są dla nas w tym przypadku punkty, które zadecydowały o awansie na trzecie miejsce w tabeli. Czołówka tuż, tuż!
T. Bogusiewicz
Bramki: 1:0 (7 min.) A. Matejak, 2:0 (56 min.) D. Stachurski, 2:1 (84 min.)
Widzów: 50
TKS Bóbr: K. Witek – M. Bogusiewicz, M. Stefek, G.Szerszeń, R. Tulwin – D. Stachurski, P. Dzięcioł, J. Witek, B. Bogusiewicz – R. Wygryz, A.Matejak
Rezerwowi: P. Wołosiewicz, J. Szkatulnik, Ł. Wierzbicki, C. Babańczyk
Trener: L. Panasiewicz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Witam!A czemu brak artykułów o Juniorach ’93?
Z tego co mi wiadomo chłopaki idą jak burza , wiec myślę , że warto by poświęcić im trochę uwagi. :)
Pozdrawiam
;)
12/11/2009 17:14
właśnie! dlc o juniorach 93 cisza??!!
a nieźle sobie radzą
i to niestety jest brak zainteresowania młodzieżą :)
marek
24/11/2009 18:05