WIEŚCI Z BOISKA: WICELIDER POKONANY!

Dodane w:: Numer 27 (październik 2009) |

8. kolejka: TKS BÓBR TŁUSZCZ – ŚWIT II NOWY DWÓR MAZOWIECKI 3:1 (2:1)

Sobotnie, jesienne popołudnie przyniosło bardzo dobry mecz, jaki rozegrali piłkarze tłuszczańskiego Bobra. Pokonaliśmy wicelidera naszej grupy – Świt II Nowy Dwór Mazowiecki 3:1 (2:1)!

W tym meczu odezwały się również grzech znany z poprzednich kolejek, czyli nieskuteczność naszej drużyny. Już do przerwy Bobry powinny zapewnić sobie zwycięstwo i kontrolować spotkanie. Jednak w myśl zasady, że zwycięzców się nie sądzi, skupmy się na samym meczu.

Od początku zdecydowanie zaatakowali gospodarze i już po dwudziestu minutach powinno być 2:0. Ale nie było. W środku pola jak zwykle rządził Paweł Dzięcioł, a Robert Tulwin, który „gryzł trawę”, zostawił wiele serca i zdrowia na boisku. Na skrzydle szarpał Jacek Witek. Piłkarze Świtu grali bardziej otwartą piłkę, niż poprzedni przeciwnicy grający w Tłuszczu, którzy przeważnie prowadzili „obronę Częstochowy”. W efekcie nasi napastnicy mieli zdecydowanie więcej miejsca. Sam mecz mógł się podobać. Przewagę Bobrów uwieńczył gol, który padł w 21 min. Meczu. Jacek Witek przedarł się prawą stroną boiska, dośrodkował wprost na głowę Krzysztofa Słomskiego i było 1:0 dla Bobrów! Niestety gospodarze cieszyli się zaledwie 10 minut. W 31 min. zaatakowali, lecz stracili piłkę w środkowej strefie boiska. Przeciwnicy wyprowadzili szybki kontratak, po którym wyrównali. Jak się okazało, również oni bardzo krótko cieszyli się z gola, ponieważ pięć minut po wyrównaniu Bobry ponownie były górą.

Bramkę zdobył niezawodny Paweł Dzięcioł, który otrzymał precyzyjne podanie od Jacka Witka i umieścił piłkę w bramce gości. Godne podkreślenia jest to, że Witek zaliczył swoją drugą asystę w tym meczu. Potem Bobry dominowały już do końca spotkania i stworzyły jeszcze kilka dogodnych sytuacji. W 83 min. gospodarze zadali decydujący cios. Prawym skrzydłem przedarł się Robert Wygryz, wyłożył piłkę na 16 metr do Bartka Bogusiewicza, który precyzyjną „pasówką” w prawy dolny róg bramki ustalił wynik meczu na 3:1 dla Bobrów, a jednocześnie zdobył swoją pierwszą bramkę w rozgrywkach ligowych w historii.

Trener Leszek Panasiewicz nie krył radości ze zwycięstwa, tym bardziej, że drużyna zagrała dobre spotkanie, wygrała z wiceliderem i potwierdziła aspirację do awansu. Brawo!

T. Bogusiewicz

Bramki: 1:0 (21 min.) K. Słomski, 1:1 (31 min.), 2:1 (37 min.) P. Dzięcioł, 3:1 (83 min.) B. Bogusiewicz
Widzów: 50
TKS Bóbr: K. Witek – A. Nasiadka, R. Tulwin, M. Stefek, D. Stachurski – J. Witek, P. Dzięcioł, B. Bogusiewicz, C. Babańczyk – K. Słomski, R. Wygryz
Rezerwowi: Ł. Wierzbicki, S. Domański, M. Rybak
Trener: L. Panasiewicz

Reklama

Dodaj komentarz