WIEŚCI Z BOISKA: GŁOWĄ W MUR

Dodane w:: Numer 27 (październik 2009) |

7. kolejka: TKS BÓBR TŁUSZCZ – WKRA POMIECHÓWEK 1:1 (1:1)

Piłka nożna lubi niespodzianki. Taką była pierwsza przegrana Mazura Radzymin – lidera naszej grupy – z WKS-em Rząśnik 0:1. Drugą sprawili niestety nasi piłkarze, którzy nie potrafili uporać się z dużo słabszą Wkrą Pomiechówek. W efekcie zremisowali w Tłuszczu 1:1.

Piękna słoneczna pogoda oraz dobre wyniki naszej drużyny spowodowały, że na stadionie w Tłuszczu padł rekord frekwencji. Mecz obserwowało blisko 120 widzów. Zabrakło tylko jednego – zwycięstwa Bobrów. Niemal przez całe spotkanie, do czego już z resztą przywykliśmy, gospodarze mieli miażdżącą przewagę, niestety nie umieli pokonać dobrze ustawionej defensywy przeciwnej drużyny. Po pierwszych dziesięciu minutach losy meczu prawie się rozstrzygnęły. Gra Bobrów raziła jednak nieskutecznością, a w piłce niewykorzystane sytuacje się mszczą.

W 14 min. piłkarze Wkry zdobyli gola po pierwszym wypadzie. Jedyny wysunięty napastnik gości wszedł w obronę gospodarzy jak nóż w masło, minął trzech zawodników, czwarty zaś sfaulował go w polu karnym i sędzia nie miał wątpliwości – podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem okazał się sam poszkodowany i od 14 min. było 0:1. Gwoli ścisłości należy nadmienić, że w tym momencie mecz powinien być już rozstrzygnięty na korzyść gospodarzy.
Piłka nożna lubi niespodzianki. Taką była pierwsza przegrana Mazura Radzymin – lidera naszej grupy – z WKS-em Rząśnik 0:1. Drugą sprawili niestety nasi piłkarze, którzy nie potrafili uporać się z dużo słabszą Wkrą Pomiechówek. W efekcie zremisowali w Tłuszczu 1:1.
W wykańczaniu akcji przez naszych piłkarzy zabrakło jakości, co miało decydujący wpływ na wynik meczu. Bobry niby atakowały, jednak nic z tego nie wynikało. Honor gospodarzom uratował „bombardier” Robert Wygryz, który po brutalnym faulu na Jacku Witku wykonywał rzut wolny z 27 metrów. W swoim stylu huknął w lewe okienko („zdjął tzw. pajęczynę”) nie do obrony i mamy 1:1! Po tej akcji wydawało się, że kolejne gole dla Bobrów to tylko kwestia czasu. Niestety…

Trener Panasiewicz w drugiej połowie dokonał trzech zmian, które jednak osłabiły siłę ofensywy gospodarzy. Młodzi piłkarze, choć są bardzo zdolni, to muszą się jeszcze dużo nauczyć. Chłopcy nie potrafili tego dnia poderwać drużyny do gry. W drugiej połowie Bobry nie schodziły praktycznie z połowy piłkarzy z Pomiechówka. Nasi zawodnicy nie potrafili postawić kropki nad i. Mecz zakończył się remisem 1:1. Szkoda…

T. Bogusiewicz

Bramki: 0:1 (14 min.) – rzut karny, 1:1 (23 min.) R. Wygryz
Widzów: 120
TKS Bóbr: K. Witek – A. Nasiadka, M. Stefek, D. Stachurski, R. Tulwin – C. Babańczyk, B. Bogusiewicz, P. Dzięcioł, J. Witek – K. Slomski, R. Wygryz
Rezerwowi: S. Domański, Ł. Wierzbicki, M. Rybak
Trener: L. Panasiewicz

Reklama

Dodaj komentarz