ST 13(66)/2012 Na ratunek… dzikowi!

Dodane w:: Franciszków,Inne,Numer 13 (66) październik 2012 |

Do niecodziennego zdarzenia doszło w miejscowości Franciszków-Kolonia: dzik wpadł do studni.

Dzik uwięziony w studni, fot. J. Owczarski

Zwierzęciu na ratunek przyszli czterej myśliwi z tłuszczańskiego koła łowieckiego „Czajka” w asyście lekarza weterynarii. Akcję ratunkową przeprowadzono 18 października 2012 r. około południa. Zawiadomieni przez rolnika z tamtego terenu, myśliwi zwartą grupą ruszyli na ratunek. Na miejscu okazało się, że uwięziony dzik zachowuje się agresywnie. Jednak ze względu na to, że był to młody, ważący około 30 kg osobnik, postanowiono podjąć próbę ratunkową. Myśliwi za wszelką cenę chcieli uniknąć usypiania zwierzęcia. Podejmowane działania utrudniało nerwowe zachowanie zwierzaka. W końcu udało się jednak znaleźć na niego sposób. Myśliwi przygotowali pętlę na linie, w którą udało się złapać dzika. Następnie wspólnymi siłami wyciągnęli go ze studni. Na powierzchni zwierzę w dalszym ciągu zachowywało się agresywnie. Myśliwym udało się zaplątać linę między drzewami i stopniowo poluzować pętlę. W efekcie dzik bezpiecznie uciekł do lasu.

Jak dzik znalazł się w studni? Łowcy przypuszczają, że w związku z rosnącymi w pobliżu dębami, dzik mógł zostać wepchnięty do studni przez inne osobniki podczas żerowania. A może zwierzęta zostały spłoszone? Nie wiadomo, jak długo zwierzę było uwięzione. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Warto podkreślić, że zachowanie członków koła „Czajka” pokazuje, że myśliwi nie tylko – jak zwykło się stereotypowo mawiać – zabijają zwierzęta, ale również troszczą się o nie.

red.

Reklama

Dodaj komentarz