Otóż we wrześniu gdy byłam na urlopie w Tunezji poznałam bardzo fajnego i sympatycznego chłopaka (Tunezyjczyka). Zakochaliśmy się w sobie… to był bardzo romantyczny czas! Bardzo chcielibyśmy być razem, tylko nie wiemy jak. Ja mam 20 lat a on 22. Pracuje u swojego ojca w hotelu. Trochę się zastanawiam nad naszym związkiem, bo on jest muzułmaninem (mi to nie przeszkadza). Teraz dużo rozmawiamy przez internet, codziennie przesyłamy sobie zdjęcia itp. Bardzo go kocham, ale jeszcze nie odważyłam się nic powiedzieć rodzicom. Póki co planujemy, że Nadir przyjedzie do Polski za kilka miesięcy, wtedy mógłby poznać moją rodzinę. Nie wiem tylko zupełnie jak to wszystko im powiedzieć, żeby zrozumieli, że to prawdziwe uczucie i że my chcemy mieszkać razem. Proszę o radę i pozdrawiam Panią,
Asia
Droga Asiu,
napisałaś, że w Tunezji byłaś we wrześniu, a teraz mamy dopiero październik, więc bardzo szybko rozkwitło Twoje uczucie… Kiedyś przeczytałam, że: „Trwałe małżeństwo tworzy duch nie ciało”, a czy Ty naprawdę zdążyłaś poznać Nadira? Czy domyślasz się Jego reakcji na różne przeciwności życiowe? Czy Mu ufasz? Nie gniewaj się, ale takich wakacyjnych zauroczeń było, jest i będzie zawsze bardzo dużo. Czas urlopu, brak obowiązków, piękna pogoda i urokliwe krajobrazy przysłaniają nam często prawdziwe oblicze nowych znajomych! Bardzo trafne są słowa Konfucjusza: „Kto nie umie daleko spoglądać, ten blisko ma kłopoty”. Nie podejmuj Asiu żadnych decyzji, znajdź czas na to dalekie spoglądanie… Wspominasz o kontakcie z Nadirem przez internet, a z pewnością zdajesz sobie sprawę, że internetowe listy jak każde inne mogą zawierać prawdę i kłamstwa. Człowieka poznajemy przez obcowanie z nim w różnych sytuacjach, a szczególnie tych „nieświątecznych”. Twój ukochany jest muzułmaninem – poczytaj o Jego wyznaniu i zasadach wiary, musisz mieć świadomość tego, co Was różni. Mam nadzieję, że napisałaś do mnie, ponieważ głęboko się zastanawiasz – cieszę się i wierzę, że podejmiesz mądre decyzje!
Powodzenia! Beata
Komentarze do artykułów: