ST 2 (94)/2015 Porady Beaty

Dodane w:: Numer 2 (94) luty 2015,Porady Beaty |

sos_porady

Pani Beato

piszę z następującym problemem. Mój syn to dorosły i pracujący człowiek (ma 28 lat) ale zamiast się ustatkować, założyć rodzinę i gdzieś się z rodziną osiedlić, to większą część wypłaty wydaje na gadżety. Przeróżne takie – najnowsze komórki, aparaty, jakieś tablety, kamery itp. Nie znam się na tym za bardzo, ale co do mnie wpadnie (mieszka w naszym domu, tylko na innym piętrze) to mi pokazuje coś nowego i „ekstra” modnego. Ja za tym nie nadążam i mu nawet nie wypominam, bo do mieszkania się nam dokłada, tylko on taki wieczny chłopiec przez to jest mam wrażenie. Zamiast pomyśleć o poważnym związku, to siedzi w internecie, coś tam licytuje, sprzedaje, a potem chwali się i tak w kółko. A mi się marzy synowa, wnuki… on mówi, że ma jeszcze czas, ale przecież ciągle się teraz słyszy, że z tymi dziećmi to nie taka łatwa sprawa, a i znaleźć odpowiednią kobietę to przecież też potrwa. Co robić? Boję się, że tych wnuków to ja już nie dożyję…
Wiesia

Pani Wiesiu uważam, że brak samodzielności, mieszkanie bez zobowiązań z rodzicami to konsekwencja nieuświadamiania własnemu dziecku od małego, że między tym kim jesteśmy, a pracą jest ogromna zależność! Nie należy oczywiście na każdym kroku mówić dzieciom ile co kosztowało i jak długo musieliśmy na to pracować… Jednak muszą one wiedzieć, że jeżeli chcemy zjeść coś to musimy zarobić na to, kupić produkty i przygotować posiłek – jak inaczej dobrze wychować potomstwo jak nie dając mu przykładu i wymagając wykonywania powierzonych mu obowiązków. Z pobłażania i braku konsekwencji nigdy nic dobrego nie wyjdzie. Już kiedyś cytowałam znaną myśl: „Nie usuwaj sprzed nóg Twoich dzieci wszystkich kamieni, bo mogą kiedyś uderzyć głową o mur”… Pani syn ma 28 lat i jest dorosłym mężczyzną, czy będzie miał rodzinę i kiedy zależy tylko od niego. Natomiast warto porozmawiać i dowiedzieć się dlaczego odpowiada mu takie życie.

Duża grupa młodych 30-latków mieszka z rodzicami z braku poczucia bezpieczeństwa, nie mają partnerów, nie potrafią żyć samodzielnie. Inni są po prostu wygodni, nie planują potomstwa, ponieważ to zniszczy ich plany zawodowe, jeszcze inni działają tak z oszczędności. Pani Wiesiu trzeba porozmawiać i wyjaśnić sobie skąd takie ciągoty do „gadżetowego”, bezmyślnego tak naprawdę życia. Jeżeli nadal gotuje Pani i dla swojego 28-latka – to proszę przestać, niech sam sobie sprząta, robi zakupy i pierze, oczywiście musi dokładać się do każdego rachunku za dom.

Jeżeli taka wersja Mu nie pasuje ma możliwość zmiany miejsca zamieszkania i być może wtedy szybciej pozna przyszłą towarzyszkę życia.

Z pewnością w tej chwili w naszym kraju jest bardzo duże bezrobocie i niepewna praca, co ma ogromny wpływ na utrudnienie życiowej stabilizacji młodych ludzi. Jednak młodzi ludzie muszą myśleć o przyszłości i jak powiedział na spotkaniu z młodzieżą w 1983 r. Jan Paweł II: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”. Pani Wiesiu proszę teraz bardzo dbać o swoją formę fizyczną i psychiczną, porozmawiać z synem po przyjacielsku i czekać…

Pozdrawiam Beata

 

Reklama

Dodaj komentarz