ST 5/2012 Porady Beaty

Dodane w:: Numer 5 (58) kwiecień 2012,Porady Beaty |

Kącik porad, prowadzony przez Beatę, która chętnie odpowie na różne problemy, doradzi lub wesprze.

Witam Pani Beato!

Proszę o pomoc. Jestem mamą 2-letniego Jasia. Tuż po ślubie zamieszkaliśmy z teściami. Gdy pojawił się Jaś było to bardzo pomocne – zarówno teściowa, jak i teść pomagali mi jak mogli (mąż jest zawodowym kierowcą i często nie ma go w domu). Doceniałam to i dziękowałam rodzicom męża. Sytuacja się bardzo zmieniła gdy wróciłam do pracy – obecnie synkiem zajmuje się teściowa, która jest na emeryturze. Całkowicie przejęła na siebie „ciężar” wychowania Jasia. Gdy na przykład po wspólnej zabawie uczę synka sprzątania, teściowa mówi „biedne dziecko, do czego cię ta mama zmusza”. Mówi, że źle ubieram Jasia, że się przegrzeje albo przeziębi. Gdy po pracy chcę się pobawić z Jasiem, ona przychodzi i mówi, że ma dla niego niespodziankę i żeby z nią poszedł. W dodatku po kryjomu daje mu słodycze, chociaż ustalaliśmy, żeby tak nie robiła. Gdy poruszam ten temat, teściowa głośno i w obecności synka użala się nad Jasiem „biedne, biedne dziecko, mamusia nie chce ci dawać łakotek”. Prosiłam, żeby mąż porozmawiał o tym z teściową, ale on chyba chce mieć święty spokój. Ja już nie mogę takiego traktowania wytrzymać. To moje dziecko i chcę je wychowywać po swojemu, a nie ciągle słyszeć, że jestem złą mamą i to jeszcze przy Jasiu.

Dziękuję za poradę, Mika

Pani Miko,

Problem z babciami jest ponadczasowy… Większość z nich pomagając niestety uzurpuje sobie prawo do „własnego” wychowywania wnuków. Poeta Józef Bułatowicz napisał, że: „Babcia to wielofunkcyjne pogotowie rodzinne”. Oczywiście miał rację, tylko, że mamy i teściowe, z którymi zamieszkują młodzi, często zapędzają się w swojej pomocy. Babcie powinny być dopełnieniem tego, czego nie potrafią lub nie mają czasu dać rodzice. Użalając się (zresztą bez powodu) nad wnukiem obniżają rodzicielski autorytet, mącą maluchom w głowach i przyczyniają się do konfliktów między młodymi małżonkami. Proponuję zaprosić teściową na pyszną kolację i razem z mężem (On musi być dla Pani wsparciem) wytłumaczyć mamie, że doceniacie jej wspaniałą pomoc, jesteście bardzo wdzięczni, ale dla dobra dziecka oczekujecie respektowania Waszych metod wychowawczych. Jeżeli to nie poskutkuje, pozostaje tylko przedszkole…

Życzę powodzenia! Beata

Czekam na Państwa listy! Mój adres do korespondencji: „Stacja Tłuszcz”, ul. Przemysłowa 7 z dopiskiem „Porady Beaty” lub e-mail: PoradyBeaty@stacja-tluszcz.pl

Reklama

Dodaj komentarz