Kącik porad, prowadzony przez Beatę, która chętnie odpowie na różne problemy, doradzi lub wesprze.
Droga Gazeto,
Piszę do was, ponieważ nie wiem jak zareagować na zachowanie urzędniczki, która mnie zlekceważyła. Swoją sprawę chciałam załatwić w czasie godzin pracy urzędu, ale niestety po zapukaniu i wejściu do pokoju dowiedziałam się, że mam wyjść na korytarz i czekać… Pani, która powinna zająć się mną jadła kanapkę, a na drzwiach nie zauważyłam informacji o przerwie! Do tego ton i mina urzędniczki nie należały do uprzejmych. Wyszłam bez słowa, ale bardzo mnie to zdenerwowało. Czy na pewno tak należało zrobić?
Krystyna
Pani Krystyno
Urząd jest dla interesantów, a nie odwrotnie! Należało z uśmiechem, ale stanowczo przypomnieć tej Pani, że jest w pracy i chyba nie ma w tej chwili przerwy, skoro brak jest o tym informacji. Jeżeli Jej reakcja byłaby nieodpowiednia powinno się powiadomić przełożonego tej osoby. Niestety Droga Pani Krystyno nasi urzędnicy czasami zapominają, że ich pensje są z kieszeni podatników, a my nie reagując, cicho przyzwalamy na „samowolkę urzędniczą”.
Pozdrawiam, Beata
Witam Pani Beato, na początku to dziękuje za Pani rubrykę. Zaczynam czytać gazetę właśnie od niej, więc to pomysł niczym strzał w dziesiątkę! Sama borykam się z następującym problemem – 6 lat temu umarł mój mąż (po długiej chorobie). Bardzo ciężko to przechodziliśmy z całą rodziną – mam dwie nastoletnie córki. Pół roku temu na internetowym portalu randkowym spotkałam bardzo miłego i sympatycznego pana. Okazało się, że mamy wiele wspólnego. On obecnie pracuje i mieszka w Warszawie. Dwa miesiące temu zaczęliśmy się spotykać już „normalnie”. Bardzo mi zależy na tym związku. Kochałam męża i nadal często o nim myślę, ale nie chcę być dłużej sama. Myślimy z Marcinem o zamieszkaniu razem, jednak Tłuszcz to mała miejscowość i martwię się, co ludzie o mnie pomyślą i powiedzą. W końcu jestem wdową, a w dodatku Marcin jest ode mnie o 5 lat młodszy. Pani Beato czy to wszystko ma sens?
Bardzo proszę o odpowiedź na mój list, pozdrawiam!
N.
Droga Czytelniczko,
Oskar Wilde napisał: „Rzadko komu zdarza się żyć – większość egzystuje…” Każdemu należy się druga szansa, a Pani ją otrzymała. Proszę nie przejmować się opiniami ludzi, nikt nie ma prawa układać komuś życia! Droga N sami jesteśmy kowalami swojego losu, więc nie egzystuj – żyj! Różnica wieku, o której Pani wspomina nie jest ważna, ważne jest uczucie, które Was łączy. Jeżeli córki lubią i akceptują pana Marcina, nie ma nad czym się zastanawiać – niech Pani chwyta swoje szczęście i mocno trzyma! Wszystkiego dobrego!
Beata
Czekam na Państwa listy! Mój adres do korespondencji: „Stacja Tłuszcz”, ul. Przemysłowa 7 z dopiskiem „Porady Beaty” lub e-mail: PoradyBeaty@stacja-tluszcz.pl
Komentarze do artykułów: