Wieści z boiska

Dodane w:: Numer 47-48 (czerwiec/lipiec) 2011 |

MATEJAK SHOW 

WKRA POMIECHÓWEK – TKS BÓBR TŁUSZCZ 3:4 (3:1)

Kolejny horror zafundowali swoim kibicom futboliści tłuszczańskich Bobrów. Tym razem Hitchckok kręcił w Pomiechówku. Do przerwy gospodarze prowadzili 3:1 i wydawało się, że Bobry stracą punkty. I pewnie tak by było, ale tym razem wspaniałą partię rozgrywał Adam Matejak, który zdobył wszystkie cztery bramki dla naszej drużyny. Najpierw przy stanie 2:0 dla Wkry zdobył kontaktowego gola, zaś po przerwie Matejak Show trwał w najlepsze. Adam dołożył trzy trafienia i Bobry po niezwykle ciężkim i emocjonującym meczu pokonały Wkrę Pomiechówek 4:3. Awans coraz bliżej…

 PUNKT DO AWANSU 

TKS BÓBR TŁUSZCZ – ROTAVIA NIEPORĘT 7:0 (5:0)

Już tylko punktu brakuje tłuszczańskim Bobrom do awansu klasę wyżej, gdyż AON Rembertów sensacyjnie uległ Wkrze Pomiechówek. W związku z powyższym na cztery kolejki przed końcem Bobry mają 12 punktów przewagi nad trzecim w tabeli WKS-em Rząśnik. Już tylko… koniec świata mógłby odebrać awans Bobrom.

Nie ma co ukrywać, że piłkarze z Nieporętu nie zawiesili poprzeczki zbyt wysoko. Już od pierwszych minut widać było kto rządzi na boisku. Na bramkę Rotavii sunął atak za atakiem. Sam Adam Matejak – zdobywca hat tricka mógł strzelić nawet pięć bramek więcej. Kawał dobrej roboty na lewym skrzydle wykonał Adrian Dąbrowski, który szarpał ile się dało. Kapitalne zawody rozgrywał Bartek Bogusiewicz – strzelec dwóch bramek, który grał z wielką swobodą. Fakt, że goście na dużo pozwalali naszym zawodnikom nie umniejsza jednak postawie zespołu. Bartek po pierwszej, zdobytej ze stoickim spokojem i precyzją, bramce podwinął koszulkę, by pokazać, że gola zadedykował zmarłemu Tacie. Piękny, a zarazem niezwykle wzruszający gest. Tym bardziej, że niestety odszedł od nas wieloletni działacz, społecznik – sekretarz klubu Jerzy Wykurz, który z wielką pasją swój wolny czas poświęcał klubowi. Piłkarze obu drużyn uczcili ten smutny fakt minutą ciszy. Dziękujemy Panie Stanisławie.

Zwieńczeniem występu była siódma i najpiękniejsza bramka dla naszej drużyny autorstwa Mateusza Marchlika, który kropnął bez namysłu z ponad 20 metrów „spadającego liścia”. Kapitalny gol!

Warto podkreślić również wspaniały doping kibiców, którzy nieustannie prowadzili doping. Nieśli tym samym Tłuszczan do efektownego zwycięstwa. Kawał dobrej roboty, jak zwykle społecznie wykonały Służby Porządkowe kierowane przez Dariusza Abramczyka. Wszystkim działającym na rzecz klubu należą się wyrazy uznania.

Bo to, że piłkarze grają jest oczywiste, ale na to, w jakich warunkach, pracuje wielu ludzi, w większości społecznie. Wielki szacunek i uznanie! Brawo Bobry!

 AWANSOWALI!!!

LEGION II WARSZAWA – TKS BÓBR TŁUSZCZ 0:3 (0:2) 

W poprzedniej rundzie na własnym boisku Bobry uległy rezerwom Legionu 0:2. Pomni tej wpadki, nasi piłkarze jechali do Warszawy, aby przypieczętować awans do ligi okręgowej. Ta sztuka powiodła się stuprocentowo, bo Bobry nie dały szans gospodarzom zwyciężając wysoko i pewnie 3:0. Kapitalne zawody rozgrywał Bartek Bogusiewicz, który dzielił i rządził w środku pola niczym profesor. Bardzo dobrze zagrali zawodnicy z rocznika’93, na których należy zdecydowanie stawiać, mając w perspektywie nadchodzący awans. Przyszłość wszak należy do nich. Klub na tym z pewnością skorzysta.

Wracając do meczu: od początku – jak z resztą na lidera przystało – warunki dyktowali Tłuszczanie. Prowadzili grę, aktywnie grali piłką. Gospodarze mogą jedynie dziękować za najniższy wymiar kary, ponieważ wynik 3:0 mógł być zdecydowanie wyższy. Awans przypieczętowali: Adam Matejak trafiając dwukrotnie oraz Adrian Dąbrowski, który raz pokonał bramkarza gospodarzy i tym samym awans TKS-u do „okręgówki” stał się faktem.

 PIKNIK

TKS BÓBR TŁUSZCZ – AMIGOS WARSZAWA 3:1 (2:0)

Opromienieni awansem do ligi okręgowej piłkarze tłuszczańskich Bobrów w iście piknikowej atmosferze pokonali bez zbytniego wysiłku Amigos Warszawa. Już do przerwy po dwóch trafieniach Adama Matejaka TKS-iacy prowadzili 2:0. Niekorzystne godzinny rozgrywania meczu sprawiły, że kibiców nie było zbyt wielu. Warto podkreślić, że jak na mecz z outsiderem, to było to spotkanie nader wyrównane. Ba, po przerwie to piłkarze ze stolicy zdobyli kontaktowego gola. Bramka ta sprawiła, że w piłkarzach ze stolicy zbudziła się wiara w osiągnięcie korzystnego wyniku. Momentami robiło się nerwowo. Świadczy o tym ostatnia, podsumowująca akcja meczu. Amigos całą drużyną rzuca się na gospodarzy meczu. Piłkę chwyta doświadczony Tomek Lech, który natychmiast puszcza w bój Jacka Witka, ten na pełnej szybkości wychodzi sam na sam z golkiperem gości, ze stoickim spokojem mija go na pełnym biegu i dopełnia formalności ustalając wynik na 3:1.

Warto nadmienić, że obie drużyny grały praktycznie bez rezerwowych. O ile drużynę gości tłumaczyć może fakt, że grali mecz wyjazdowy (w niewielkim wprawdzie stopniu, bo nie był to daleki wyjazd…), o tyle w przypadku gospodarzy jest to sytuacja dziwna. Jedną z przyczyn może być niewygodna pora meczu. Są zawodnicy studiujący zaocznie, są pracujący i wreszcie są kontuzjowani… Chyba tylko w taki sposób można wytłumaczyć taki stan rzeczy.

 FETA!!! 

TKS BÓBR TŁUSZCZ – WKS RZĄŚNIK 2:2 (0:1) 

Awans piłkarzy TKS, piękna, słoneczna pogoda, wspaniała oprawa przygotowana przez tłuszczańskich kibiców, Dni Tłuszcza – w takiej scenerii przyszło fetować awans do ligi okręgowej. Od początku oglądamy dobre widowisko. Atak raz to z jednej, raz z drugiej strony. Zagrzewani fantastycznym dopingiem kibiców piłkarze tłuszczańskich Bobrów mniej więcej od 10 minuty uzyskują lekką przewagę. I wtedy dostają kubeł zimnej wody. Adam Nasiadka podaje piłkę głową do Krzyśka Witka, tak niefortunnie, że ta wpada do siatki bezradnego „Kindera” i mamy 0:1. Bobry jeszcze bardziej naciskają. Bezskutecznie.

Po przerwie kapitalna akcja całego zespołu. Z lewego skrzydła fenomenalnym dośrodkowaniem wprost na głowę Adriana Dąbrowskiego popisuje się Bartek Bogusiewicz, a „Zoli” nie pozostaje nic innego jak tylko dopełnić formalności. 1:1. Gospodarze nie nacieszyli się jeszcze bramką i już przegrywali 1:2 po błędzie defensywy, która lekko przyciśnięta popełniała błędy. Mimo to nie było ich dużo, i dzięki Bogu, bo Bobry osiągnęły od tego momentu miażdżącą przewagę. Goście opadli z sił, broniąc się rozpaczliwie. Czasami też dopisywało im szczęście. Nie uchroniło ich to przed utratą bramki, którą na 2:2 fantastycznym strzałem z 20 metrów zdobył ponownie Adrian Dąbrowski. Do końca meczu huraganowe ataki Bobrów, nie przyniosły jednak pożądanego efektu.

Gwizdek końcowy oznaczał jedno – na Stadionie Miejskim w Tłuszczu rozpoczęła się feta przygotowana przez kibiców: leje się szampan, śpiewy nie milkną, rozpoczyna się zabawa. W tak fantastycznej scenerii Bobry świętują awans do ligi okręgowej. Drużyna będzie promowała miasto na wyższym szczeblu rozgrywkowym. Gratulacje! 

GRZEGORZ FALKOWSKI…

AON REMBERTÓW – TKS BÓBR TŁUSZCZ 4:5 (2:1) – na Stadionie Miejskim w Tłuszczu

W życiu, jak to w życiu… Wszystko ma swój początek i koniec. Mecz z AON-em Rembertów, w którym to goście byli gospodarzamiGrzegorz Falkowski (fot. Arkadiusz Przybysz) miał jedną zasadniczą myśl przewodnią: koniec kariery Grzegorza Falkowskiego – ikony tłuszczańskiego klubu. Tym, którzy interesują się piłką i kibicują Bobrom o Grzesiu mówić nie muszę. Ogromny szacunek za to, kim był na boisku i za to jakim wspaniałym człowiekiem jest poza nim. Za historię jaką zapisał będąc zawodnikiem (grał w Bobrach od samego początku istnienia klubu). Za to ile zdrowia zostawił na murawie. Za to jaką atmosferę wprowadzał do szatni. Za to jakim był piłkarzem i za to jakim jest kolegą. Za to co dawał drużynie. Za rozsławianie naszego Tłuszcza. Za wszystko – Grzesiu: dziękujemy! Dziękuje Ci za to cały Tłuszcz!

Jak przystało na pożegnalny mecz – Pan Grzegorz okrasił go wspaniałą bramką na 1:2, która pozwoliła Bobrom stanąć na nogi. Bramką zdobytą główką! To wspaniałe podkreślenie i zwieńczenie kariery, którą Grześ będzie kontynuował grając w oldbojach tłuszczańskiego klubu oraz w Lidze Bobra reprezentując od przyszłego sezonu barwy Klonowych Liści (gdzie już występuje wielu kolegów z boiska Pana Grzegorza).  

Sam mecz miał dwóch bohaterów. Wspomnianego wcześniej Grzegorza Falkowskiego – kończącego karierę, a także rosnącego następcę – Adama Matejaka, dzięki którego czterem trafieniom Bobry wyszły na prowadzenie 5:2! Aż ciśnie się na usta: „Umarł Król – niech Żyje Król”… Adam powinien być godnym następcą Grzegorza. Mecz był otwarty. Mógł się podobać. Mnóstwo okazji strzeleckich, parad bramkarzy, składnych, zespołowych akcji. AON zdobył jeszcze dwa gole i mecz zakończył się zwycięstwem TKS-u 5:4, ale i tak dwa kluczowe słowa, które kojarzyć będą się kibicom z tym meczem, to imię i nazwisko – GRZEGORZ FALKOWSKI!!! 

  • Tomasz Bogusiewicz

 

  Nazwa  M.  Pkt.  Z.  R.  P.  Bramki 
1.   Bóbr Tłuszcz  26 64 20 4 2 93-31 
2.   KS Wesoła (Warszawa)  26 60 19 3 4 96-35 
3.   WKS Rząśnik  26 50 15 5 6 63-33 
4.   AON Rembertów (Warszawa)  26 49 15 4 7 74-41 
5.   Rządza Załubice  26 46 13 7 6 53-43 
6.   KS II Łomianki  26 44 13 5 8 58-29 
7.   Legion II Warszawa  26 35 11 2 13 40-50 
8.   Rotavia Nieporęt  26 34 10 4 12 39-56 
9.   Dąb Wieliszew  25 27 7 6 12 42-55 
10.   Mewa Krubin  25 26 7 5 13 33-67 
11.   Wisła Jabłonna  26 26 7 5 14 49-70 
12.   Korona Jadów  26 20 5 5 16 27-80 
13.   Wkra Pomiechówek  25 17 5 2 18 38-66 
14.   Amigos Warszawa  25 11 2 5 18 29-78 

Reklama

Dodaj komentarz