BUDŻETOWA PRZEPYCHANKA

Dodane w:: Numer 44 (marzec) 2011 |

Budżetowe przepychankiUchwalenie budżetu w naszej gminie od dawna nie było tak niepewne jak tym razem. Wiszący w powietrzu konflikt między burmistrzem Pawłem Bednarczykiem a radnymi, którzy w większości wywodzą się z komitetu wyborczego byłego burmistrza Jana Krzysztofa Białka, sugerował, że uchwała budżetowa mogła przepaść w głosowaniu. Tak się jednak nie stało.

Najwyraźniej wszyscy mieli świadomość konsekwencji nieuchwalenia budżetu w przewidzianym prawem terminie. W takim przypadku budżet gminy zostałby opracowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową (RIO), jednak próżno byłoby w nim szukać środków na realizację potrzebnych inwestycji. Izba tworzy budżet patrząc przede wszystkim na zakres zadań własnych gminy oraz zadań zleconych. Owszem, w przypadku podpisanych umów o dofinansowanie, które można stracić przy niezapisaniu konkretnych inwestycji w budżecie, RIO je uwzględnia. W każdym bądź razie budżet zaprojektowany przez burmistrza i uchwalony przez radę daje większą pewność realizacji potrzeb mieszkańców. W końcu w tym celu wybiera się władze gminy.

POŻEGNANIE Z PULĄ

W kuluarowych rozmowach niektórzy radni nie kryli niezadowolenia ze sposobu tworzenia projektu uchwały budżetowej. Wskazywali na postawienie ich przed faktem dokonanym – przygotowanym budżetem, w którym praktycznie nic nie można zmienić. Opór rady mógł również wzbudzić brak wyszczególnionych wydatków na drogownictwo w okręgach wyborczych, który do tej pory stanowił fundament istnienia tzw. puli środków budżetowych na okręg radnego. Tym razem w budżecie wszystkie środki przeznaczone na inwestycje związane z drogownictwem gminnym znalazły się w jednej pozycji opiewającej na 725 000 zł. Dla porównania – zeszłoroczny budżet na inwestycje drogowe wynosił 1,6 mln zł. Na wniosek radnego Mirosława Szczotki podczas sesji budżetowej z części środków przeznaczonych na promocję gminy utworzono pozycję budżetową na odwodnienie pasów drogowych.

ODCHUDZANIE INWESTYCJI

W uchwalonym budżecie, w planie wydatków znajduje się lista 23 inwestycji, które mają być realizowane w bieżącym roku. Już na pierwszy rzut oka widać, że kwota na nie przeznaczona jest o wiele niższa niż w zeszłym roku. Różnica jest znaczna, wynosi ponad 8 mln złotych. Nie można jednak zapominać o przedwyborczym charakterze ubiegłorocznego budżetu i wiążącym się z tym planowanym zadłużeniem. W uchwale budżetowej na 2010 rok zakładano bowiem zadłużenie na poziomie 54,30% dochodów gminy. W tegorocznym budżecie prognozuje się 34,97%.

W planie inwestycji na 2011 rok próżno szukać budowy hali sportowej w Tłuszczu. Zabezpieczono natomiast 200 000 zł naJak zmieniał się budżet gminy Tłuszcz na przestrzeni lat likwidację nielegalnych fundamentów. Z inwestycji około edukacyjnych znajdziemy budowę: gimnazjum w Jasienicy, boiska sportowego w Stryjkach, pomieszczenia na szatnię i WC przy szkole w Miąsem oraz zakup komputerów do szkoły w Kozłach.

Rosną dotacje na działalność dla Centrum Kultury (o 40 000 zł) i Biblioteki Publicznej (o 35 000 zł). Mimo zapotrzebowania zgłaszanego przez organizacje pozarządowe na spotkaniach z burmistrzem, żadne zmiany nie pojawiły się wśród środkówWydatki na drogownictwo i oświetlenie na przestrzeni lat przeznaczonych na konkursy dla stowarzyszeń i fundacji. Jedyne przesunięcie środków miało miejsce na sesji, w wyniku inicjatywy radnego Tadeusza Sasina, który zaproponował przeniesienie 3 000 zł z promocji gminy na realizację zadań z zakresu kultury. Rada zmianę przyjęła. Działanie to spowodowało jednak pewne poruszenie wśród lokalnych organizacji pozarządowych, wynikające z tego, że radny Sasin jest jednocześnie prezesem organizacji korzystającej z tych środków – co jest niewątpliwie przykładem etycznego konfliktu interesów.

WIĘCEJ NA PRĄD, MNIEJ NA SPRZĄTANIE

Analizując wydatki budżetu widać zmiany w stosunku do zeszłego roku głównie w pozycjach, w których rezygnuje się z realizacji w 2011 r. dużych inwestycji (m.in. budowy hali sportowej). O połowę mniej środków zabezpieczono na wykup gruntów (w tym pod budowę zbiornika retencyjnego). Poza tym zmniejszą się wydatki na oczyszczanie miasta i wsi (o 100 000 zł) oraz mniej wydamy na utrzymanie zieleni (o 20 000 zł). Miejmy nadzieje, że ograniczenie wydatków w tym zakresie nie przełoży się na zaśmiecone ulice czy nieestetyczne zagospodarowanie zielonych przestrzeni, które w ostatnich latach były wyjątkowo zadbane. Rosną za to środki obsługę boiska „Orlik” w Tłuszczu – na energię przyjdzie nam wydać w tym roku 82 000 zł. Natomiast obsługa zadłużenia gminy będzie nas kosztować w 2011 roku 860 000 zł.

DEFICYT IDZIE W DÓŁ

W przyjętym budżecie zaplanowano rekordowo niski deficyt budżetowy, wynoszący niewiele ponad 2 mln złotych. Dla porównania –Zadania inwestycyjne w 2011 roku deficyt prognozowany na 2010 rok zbliżał się do 12 mln złotych. Warto jednak zauważyć, że wysokość zadłużenia gminy jest zależna od tego, w jakim momencie w odniesieniu do wyborów samorządowych się znajdujemy. Poprzedni budżet „powyborczy” uchwalony przez Radę Miejską w lutym 2007 roku, miał zaplanowany deficyt w kwocie 2,7 mln złotych. Inna sprawa, że prognozowane dochody czy wydatki często boleśnie rozmijają się z rzeczywistością i możliwościami gminy. Wystarczy spojrzeć na rok wyborczy 2010 i inwestycje, które nie zostały wykonane: czy to ze względu na niedopilnowanie koniecznych formalności (hala sportowa w Tłuszczu), czy też protesty mieszkańców (budowa sortowni przy składowisku odpadów w Wólce Kozłowskiej). A czasem po prostu nie uda się wywalczyć dofinansowania na działania, których gmina nie jest w stanie realizować z własnych środków, jak to stało się z dużym projektem na budowę wodociągów i kanalizacji w Tłuszczu.

* * *

Z punktu widzenia lokalnego dziennikarza i mieszkańca, ciężko jednoznacznie ocenić tegoroczny budżet. Patrząc na sprawę z perspektywy lat ubiegłych, niewątpliwie najważniejsze są efekty, czyli co zostanie realnie wykonane. Miejmy nadzieję, że zwyczaj wpisywania do budżetu dużej ilości inwestycji, które później nie są realizowane, odejdzie w niepamięć. Znaczącą rolę odgrywa tu Rada Miejska, która stoi na straży realizacji budżetu przez burmistrza i może nie udzielić mu absolutorium w przypadku zastrzeżeń, co do wykonania budżetu. W ciągu ostatnich lat niezależnie od efektów, rada zawsze udzielała absolutorium burmistrzowi. Jak będzie tym razem? Przekonamy się za rok.

  • Maciej Puławski

 

Burmistrz Paweł BednarczykO komentarz do budżetu gminy Tłuszcz na 2010 rok poprosiliśmy Burmistrza Tłuszcza Pawła Bednarczyka:

“Uchwalony budżet jest budżetem bezpiecznym, ale również zapewniającym nam możliwość rozwoju i zaciągania zobowiązań w kolejnych latach. Zgodnie z prognozą finansową zadłużenie na koniec roku 2011 wyniesie 15 704 749,32 zł, zaś wskaźnik dopuszczalnego zadłużenia wyniesie 34,97%, czyli będzie on na bezpiecznym poziomie co pozwoli na realizację inwestycji i zaciąganie zobowiązań np. na wkład własny do projektów.

Projekt budżetu przygotowany przez mojego poprzednika był projektem wyborczym, w mojej ocenie nie do przyjęcia, gdyż blokowałby nam możliwość rozwoju i np. aplikowania o środki unijne, ze względu na brak wymaganego wkładu własnego. Większość inwestycji bowiem zaplanowano z kredytu co powodowało, że zadłużenie gminy na koniec 2011 roku wyniosłoby 27 900 497,47 zł, a wskaźnik zadłużenia wyniósłby 58,49%, czyli na dopuszczalnej granicy wynoszącej 60%. Doprowadziłoby to do sytuacji, że gmina nie mogłaby zaciągać kolejnych niezbędnych do rozwoju zobowiązań.

Musieliśmy zrezygnować z części inwestycji zaplanowanych z kredytu (np. z zaplanowanych 2 mln na budowę hali sportowej z kredytu czy też ponad 1 mln na termomodernizację budynku urzędu również z kredytu), a w innych zminimalizować konieczną kwotę zadłużenia, tak aby móc w kolejnych latach aplikować o środki zewnętrzne, szczególnie na te najbardziej pochłaniające środki finansowe inwestycje, jak kanalizacja czy wodociągi.”

Reklama

Komentarze (1 )

  1. jak dobrze policzyłem około 8600 zł miesięcznie kosztuje prąd na orliku który zużywają głównie lampy oświetleniowe na boisku. może więc w ramach oszczędności zaproponować otwarcie boiska w godzinach dziennych a nie udostępniać podstarzałym piłkarzykom boisko o dziewiątej wieczorem by mogli sobie “popykać towarzysko w gałę”.jeśli są takimi amatorami sportu i zdrowego trybu życia to zapewne 6 rano też im będzie pasowała.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: 0 (ocen: 0 )

Dodaj komentarz