ST 8 (98)/2015 100 LAT OCHOTNICZEJ STRAŻY POŻARNEJ W TŁUSZCZU

OSP Tłuszcz, fot. z książki „Strażacy Ziemi Wołomińskiej”, wydanej w 2014 roku przez Agencję Wydawniczą „Palindrom”

OSP Tłuszcz, fot. z książki „Strażacy Ziemi Wołomińskiej”, wydanej w 2014 roku przez Agencję Wydawniczą „Palindrom”

Jak z humorem zauważają – nie spotkasz ich w piekle, bo by je zaraz ugasili. Na co dzień to zwykli, często skromni ludzie. Ale gdy usłyszą dźwięk syreny, odważnie pomagają innym – tłuszczańscy strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) już za miesiąc będą obchodzić swoje wielkie święto.

20 września OSP w Tłuszczu świętować będzie stulecie istnienia. Z tej okazji przygotowywana jest m.in. uroczysta msza święta, przemarsz ulicami na teren strażnicy przy ul. Wiejskiej i wręczenie odznaczeń.

Trochę historii

Wszystko zaczęło się w 1915 roku, kiedy to grupa mieszkańców powołała Straż Ogniową Ochotniczą. Jej drewniana siedziba znajdowała się przy ul. Polnej. „Do strażackiej służby przystąpiło 35 aktywnych członków, dla których z pierwszych pozyskanych funduszy zakupiono mundury”*. Pierwszym prezesem został Maciej Olszewski. Warto pamiętać, że w ówczesnym okresie Tłuszcz zabudowany był głównie drewnianymi domami. Pokryte gontem lub strzechą domostwa nie stanowiły dla ognia przeszkody. Jeżeli dodać do tego nieostrożne obchodzenie się z ogniem, strażacka pomoc była na wagę złota. W tych trudnych czasach wojennej zawieruchy, oprócz gaszenia pożarów strażacy bronili także ludność cywilną przed grabieżą i rozbojami. Do dyspozycji mieli „zaledwie jeden wóz strażacki z ręczną sikawką, trzy beczki, osiem bosaków i trzy topory”. Wyposażenie było jednak sukcesywnie rozbudowywane. W latach 30. wybudowano przy ulicy Kraszewskiego nową remizę. Zakupiono motopompę i inne akcesoria. Część z nich niestety zaginęła w czasie okupacji. „Chociaż od 1939 do 1945 roku działalność OSP była przez okupanta mocno ograniczona, nie zmniejszyło to jednak aktywności części strażaków, którzy podjęli w tym czasie działalność konspiracyjną. Współpracowali z Polską Organizacją Wojskową, prowadzili czynną walkę o niepodległość Polski, rozbrajali Niemców.” Tłuszczańscy druhowie byli więc nie tylko strażakami – ochotnikami, ale także żołnierzami.

Po wojnie, skromne wyposażenie nie dawało zbyt wielu możliwości działaniom ratowniczym. Strażacy kontrolowali urządzenia przeciwpożarowe w miejscach pracy, jak i domach prywatnych. Ale w roku 1951, gdy rozpoczął się remont strażnicy, OSP dysponowała już całkiem bogatym wyposażeniem: samochodem, dwoma motopompami, dwoma sikawkami ręcznymi z wozami, beczkami, drabiną oraz wężami ssawnymi i tłocznymi.

Gdy w 1965 roku nadeszły obchody 50-lecia organizacji, stały się one okazją do nadania jednostce sztandaru. Sfinansowano go z dotacji pozyskanej od ówczesnych władz, Rady Osiedlowej i datków członków i sympatyków OSP Tłuszcz. Nowy sztandar został odznaczony złotym medalem „Za zasługi dla Pożarnictwa”, a podczas jubileuszu wielu druhów uhonorowano medalami i wyróżnieniami.

 

Nowa remiza

Powoli w strażnicy przy Kraszewskiego zaczynało się robić zbyt ciasno. Brakowało miejsca do osuszania węży, pomieszczenia na podręczny warsztat i magazynu na sprzęt. Po blisko dwudziestu latach starań administracyjnych, a później budowy – w 1988 roku do użytku została oddana nowa remiza. Warto dodać, że gdy po wieloletnim oczekiwaniu na przekazaniu przez władze odpowiedniej działki, strażacy własnymi siłami rozpoczęli inwestycję. „Pracowali społecznie, nie zapominając o swoich obowiązkach wobec mieszkańców, nierzadko przerywając roboty, aby wziąć udział w gaszeniu pożarów.”

Kolejne ważne wydarzenie, to włączenie tłuszczańskiej jednostki do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, które miało miejsce w 1995 roku, dzięki staraniom ówczesnego zarządu. W 2005 roku druhowie pozyskali nowy sztandar. Sukcesywnie powiększała się też baza samochodowa i sprzętowa. Według rozpiski z 2013 roku, OSP Tłuszcz dysponowała Jelczem-315, pozyskanym z PSP Wyszków w 1999 roku i ponownie skarosowanym w 2011 roku, Mercedesem-Benz Atego, zakupionym w 2013 roku i Polonezem Caro SOP, pozyskanym z Policji w 2010 r. Ponadto w remizie są agregaty prądotwórcze, pompa szlamowa, pompy pływające, radiostacje, czujniki bezruchu, torby medyczne… Cały ten sprzęt umożliwia podejmowanie skutecznych akcji ratowniczo – gaśniczych. A było ich całkiem sporo. Tłuszczańscy strażacy w okresie 2002-2013 uczestniczyli w ponad 1100 akcjach. Wśród najważniejszych z nich można wymienić: pożar lasu w Woli Cygowskiej (2006), pożar przetwórni w Rasztowie (2006), powodzie w Kuligowie (2007, 2011, 2013), pożar hipermarketu Carrefour w Wołominie (2008), pożar stolarni w Nadmie (2009), pożar kamienicy w Wołominie (2012).

 

I do ognia, i do tańca

Myli się ten, kto sądzi, że działalność tłuszczańskiej OSP to tylko gaszenie ognia. Od dnia założenia Straży, druhowie starali się „być animatorami życia społeczno-kulturalnego (…) organizując chociażby zabawy taneczne, z których dochód przeznaczany był na potrzeby straży”. W 1922 r. powołano orkiestrę, którą kierował kapelmistrz Władysław Michalski. Zespół uświetniał święta państwowe i kościelne, organizował też zabawy w Domu Ludowym, a latem – na świeżym powietrzu. Grając w zespole druhowie łączyli przyjemne z pożytecznym, bowiem „z organizacji dochodowych imprez korzyści miała też sama jednostka. Obowiązywała umowa, że 70% uzyskanych środków przeznaczano na opłacenie kapelmistrza i zakup instrumentów muzycznych, pozostała zaś kwota zasilała fundusz strażacki”.

Od dnia założenia Straży druhowie biorą także czynny udział we wszelkiego rodzaju świętach obchodzonych w samej straży, a także w mieście oraz w uroczystościach państwowych i kościelnych, prezentując na sobie mundury.

Obecnie prezesem OSP Tłuszcz jest pan Jacek Szymański, a liczba czynnych członków wynosi 37 osób.

***

Sto lat istnienia, to cztery pokolenia… Cztery pokolenia odważnych, pomocnych ludzi. Praca strażaków niezmiennie budzi nasz szacunek. Jest w tym i ryzyko, i patos, którego pragniemy w życiu. Nie bez powodu prawie każdy mały chłopiec, na pytanie, „kim chcesz zostać, gdy dorośniesz?”, odpowiada z dumą – „strażakiem!”.

Maciej Puławski

* cytaty pochodzą z książki „Strażacy Ziemi Wołomińskiej”, wydanej w 2014 roku przez Agencję Wydawniczą „Palindrom”

 

 

Reklama

Dodaj komentarz