ST 8 (88)/2014 Porady Beaty

Dodane w:: Numer 8 (88) sierpień 2014,Porady Beaty |

sos_porady

 Proszę o pomoc.

Mój mąż jest chorobliwie o wszystko zazdrosny. Nie mam już koleżanek, bo pokłócił się z ich mężami (nie chciał, żeby przychodzili, bo go jeszcze z którymś zdradzę). Po pracy muszę wracać prosto do domu, bo jak nie – to zaraz awanturę robi. Gdzie byłam i z kim. Do tego każdego dnia słyszę od niego przykre słowa. Że jestem oziębła, że w łóżku leżę jak kłoda, że ma mnie dosyć, bo ciągle o coś się „czepiam” i „histeryzuję”. Gdy powiedziałam, że mam tego dosyć, zaczął mnie straszyć, że się ze mną rozwiedzie i zrobi wszystko, żeby było to z mojej winy, żebym płaciła mu alimenty! Jestem załamana i przerażona jakim człowiekiem on się przez te lata stał. Z drugiej strony boję się, że gdy go zostawię, to nikogo już nie znajdę, a nie wyobrażam sobie samotnej starości.

Pozdrawiam,
Kaśka

 

Pani Kasiu,

nie potrafię wywnioskować z listu, ile lat jesteście razem i jak długo musi Pani znosić pod wspólnym dachem paranoik! Czy masz dziewczyno 30 lat, czy 60, uciekaj jak najdalej! – z pewnością spotkasz jeszcze kogoś normalnego, kto nie zamknie Cię w „psychicznej klatce”! W każdym związku szczypta zazdrości dodaje smaku, ale jeżeli przybiera na sile i dołącza się do niej zaborczość i agresja – należy z nią walczyć! Pani Kasiu, od miłości do nienawiści jest jak mówią jeden krok, a zazdrość bardzo ułatwia zrobienie go! Zazdrośnicy to ludzie o bardzo niskim poczuciu własnej wartości. Droga Czytelniczko, jak sobie sama nie przyznasz praw nikt tego za Ciebie nie zrobi… Szwajcarski psychiatra i psycholog Carl G. Jung napisał: „Nie istnieje jedna recepta na życie odpowiednia dla wszystkich” – ja napisałam co czuję i myślę, ale to Pani musi podjąć decyzję – najlepszą dla siebie, pamiętając co napisała nasza noblistka Szymborska: „Nic dwa razy się nie zdarza…” – nie będzie powtórki z życia…
Pani Kasiu życzę odwagi i szczęścia,

pozdrawiam Beata

 

Reklama

Dodaj komentarz