ST 5 (85)/2014 Skwierczy w Tłuszczu – Rzecz o wyborach

Dodane w:: Numer 5 (85) maj 2014,Skwierczy w Tłuszczu |

SKWIERCZY W TŁUSZCZU

czyli nasz samorząd (i nie tylko) na wesoło

Rano wstałem, patrzę pusto,
w domu nie ma chleba.
By śniadanie jakieś zrobić
do sklepu biec trzeba!

Idę drogą dobrze znaną,
lecz coś tu inaczej,
to z plakatu i z tablicy
ludzie jacyś patrzą.

Z lewej, prawej i od góry,
na afiszu, drzewie, słupie
patrzą na mnie obce twarze
co mnie zawsze miały w …

Buzie pełne są miłości,
nadzieje wzbudzają,
jednak mnie – starego wygę,
jakoś odpychają.

Już poznaję te spojrzenia,
co chcą głosu mego.
Nieskażone obawami
życia codziennego.

Ot polityk. Zawód dobry.
za nic odpowiada,
a jak komuś nie pasuje,
niech na palmę spada.

Mamy wierzyć, wybieramy,
głosuj – demokracja.
Kandydatów multum mamy
to nie profanacja.

Co nam z tego, że ich wielu,
kiedy szanse mają,
tylko tacy co na dobrych
numerach siadają.

O tym jednak decydują
panowie szefowie.
Szychy listy układają,
a ma wybrać człowiek.

Co nam jednak pozostaje?
Mamy wybór inny?

Później ten kto nie głosuje
też wszystkiemu winny!

Bóbr Bagienny

 

Reklama

Dodaj komentarz