Woda
Nasza gmina, jeśli nie wiecie,
ma najlepszą wodę w powiecie!
Bo kiedy łyk jej wypijesz,
od razu poczujesz, że żyjesz.
Zwłaszcza, kiedy się zdarza,
że pijesz wodę z cmentarza.
Lub z pobliskiego śmietniska:
choć woda w studni przejrzysta,
ma też ukryte walory,
pełno w niej fauny i flory.
W pobliżu pałacu starego,
weź łyk ołowianego,
i niczym dawni Rzymianie,
oszalej niespodziewanie.
A zechcesz na sesji wystąpić,
i uwag władzom nie skąpić,
to świadom jednak być musisz,
że też się czegoś nauczysz:
Żeś ziemię tanią kupował,
i wodą się nie przejmował.
Sąsiadów nie wypytywał,
a geologów nie wzywał.
Dlatego, panowie i panie,
wodociąg wciąż jeszcze w planie.
Lecz jednak jest nadzieja,
na lepsze sprawa się zmienia.
Woda z rur, choć powoli,
kolejnych z nas zadowoli.
A przy tym wiedz i pamiętaj:
cierpliwość, mieszkańcu, rzecz święta!
Władza ma wiele na głowie,
ciągle czepia się człowiek.
Roszczenia swoje wciąż zgłasza,
i wodociągów doprasza.
Czekajmy zatem spokojnie,
wody dają nam hojnie.
Gdy śniegu dużo napada,
i motopompa się nada.
(Cdn.)
Komentarze do artykułów: