22 stycznia 1921 roku to data szczególna dla Baczyńszczaków z Zespołu Szkół w Tłuszczu. Tego bowiem dnia w Warszawie 93 lata temu przyszedł na świat nasz patron Krzysztof Kamil Baczyński. Każdego roku w styczniu staramy się przypominać jego życie i twórczość, by wartości, jakie propagował, stawały się ważne także dla naszych uczniów.
Tym razem program słowno-muzyczny nosił tytuł „Bo kochać znaczy tworzyć…” i oparty był na fragmentach wierszy poety – żołnierza i pieśniach. Przygotowali go pod kierunkiem pani Ewy Sobolewskiej i pani Ewy Żmudzkiej uczniowie z klas: 3o, 2o, 1o, 1tuf/Tm, 2aw: Aldona Grzybowska, Damian Styś, Monika Wiśniewska, Katarzyna Matejak, Milena Kycia, Rafał Ołdak, Paulina Kruk, Natalia Stępień, Ewelina Matera, Sebastian Sadowski, Emilia Karolak. Scenografia w przedstawieniu przypominała pokój w domu Baczyńskich. Damian Styś jako Krzysztof i Monika Wiśniewska jako Barbara. wspaniale odtworzyli emocje towarzyszące młodym ludziom rozdartym pomiędzy chęcią życia, kochania, pracy, realizacji swych pasji a poczuciem powinności wobec ojczyzny, które w tym momencie wymagało walki i ofiary z własnego życia. Jakże prawdziwie brzmiały słowa Krzysztofa wypowiedziane z rozpaczą:
Miła moja, kochana. Taki to mroczny czas.
Ciemna noc, tak już dawno ciemna noc, a bez gwiazd,
po której drzew upiory wydarte ziemi – drżą.
Smutne nieba nad nami jak krzyż złamanych rąk.
Głowy dudnią po ziemi, noce schodzą do dnia,
dni do nocy odchodzą, nie łodzie-trumny rodzą,
w świat grobami odchodzą, odchodzi czas we snach.
A serca – tak ich mało, a usta – tyle ich.
My sami – tacy mali, krok jeszcze- przejdziem w mit.
Ukochana Barbara zaś występująca w wierszach jako ucieleśnienie dobra, piękna, czystości, jasności odpowiadała z wiarą, próbując podtrzymać męża na duchu:
Unieś głowę jak źródło,
Z niej powstanie kolor
I nazwanie wszechrzeczy,
i płynienie porom.
Widzisz, wszystko spełnione,
Czas po brzeg nalany
I niebo syte żaru
Jak złote fontanny.
A wszystko możesz spełnić
Od nowa i począć
Widowiska w obłokach
Tryskające oczom.
Bo kochać znaczy tworzyć,
Poczynać w barwie burzy
Rzeźbą gwiazdy i ptaka
W łun czerwonych marmurze.
Niestety miłość nie obroniła Krzysztofa i Barbary, oboje giną w czasie powstania warszawskiego. Program zakończyła nostalgiczna ballada A.Woźniaka i S.Wiśniewskiej „Tyle nadziei, tyle młodości”:
Tam, gdzie ulica, krzyże i gruz
W gruzach dla chłopca gdziekolwiek grób
Tyle młodości, tyle miłości
Ile Warszawy w ogniu i krwi
Tyle nadziei, słów o wolności, ile powstania słonecznych dni…”
Ewa Żmudzka
Komentarze do artykułów: