Sztuka żucia
Nasz burmistrz, jeśli nie wiecie,
jest najwspanialszy w powiecie!
Dba o rodziców, o dzieci
i o to, że słońce świeci.
Dba o straż i muzeum
nawet o Koloseum!
I wciąż znajduje powody
rozdawać wszystkim nagrody:
Słońcu za to, że świeci.
Wiatrowi, że zgarnia śmieci.
Pszczołom, że zapylają.
Psom, że ciszej szczekają.
Niektórzy się nawet śmieją,
że daje nagrody złodziejom.
Żeby za dużo nie brali,
a częściej się uśmiechali.
Nasz burmistrz, jeśli nie wiecie,
jest najwspanialszy… na świecie!
Nie myśli więc o peanach,
a tylko o swych dworzanach.
Którzy w pracy od rana
godzinę żują banana.
Żują, żują i żują,
w końcu zmęczenie poczują.
Od żucia bolą ich brody
więc potrzebują – nagrody!
I tu burmistrz gotowy
obwieszać złotem im głowy:
Za zaklejenie dziury.
Za wymacanie kury.
Za poradę prawną.
I za przysługę dawną.
Ach, ta porada prawna!
Jakaż potrzebna, sprawna!
- A ile ona kosztuje? -
burmistrz banana żuje,
i nam nie powie, coś czuję.
(Cdn.)
Uwaga! Zbieżność sytuacji, okoliczności i chciwości bohaterów jest czysto przypadkowa.
Komentarze do artykułów: