JÓZEF KUJAWA: NADCHODZI KAMPANIA „ŚMIECIOWA”

Dodane w:: Numer 31 (luty 2010) |

kujawaZ szczególną uwagą zapoznałem się z artykułem opublikowanym na łamach ,,Stacji Tłuszcz” z dnia 30 stycznia 2010 r. ,,Pół miliona za śmietnik”. W komentarzu autorskim do artykułu redaktor p. Aleksandra Puławska sygnalizuje, że problem wysypiska pojawił się w 2001 roku za kadencji burmistrza Sławomira Klocka. Jest to niewątpliwie prawda. Ja ze swojej strony licząc na przychylność redakcji chciałem przybliżyć czytelnikom, mieszkańcom Tłuszcza problem wysypiska – w jaki sposób on powstawał.

Postaram się przedstawić w taki sposób, aby nikt nie posądzał mnie o stronniczość, ponieważ sprawą zajmowałem się od grudnia 2002 roku, kiedy otrzymałem umowę wydzierżawienia wysypiska odtajnioną przez burmistrza Klocka 12.11.2002 r.

W marcu 2001 r. firma „Jurant” specjalizująca się w gospodarce odpadami wygrała przetarg na wywóz nieczystości stałych w kontenerach KP-7. Jej zadaniem była zbiórka i wywożenie śmieci na wysypisko gminne w Wólce Kozłowskiej. Firma „Jurant” idąc za ciosem 24.04.2001 r. składa pismo z propozycją do Zarządu Gminy Tłuszcz na wydzierżawienie Gminnego Składowiska Odpadów w Wólce Kozłowskiej.

Zarząd, któremu przewodniczy burmistrz Klocek, w siedmioosobowym składzie oraz przewodniczący Komisji Budżetowej, w pośpiechu, bez żadnych konsultacji społecznych 25.04.2001 r. zajmuje się sprawą wydzierżawienia wysypiska. Sprawa wydzierżawienia wysypiska miała być przedmiotem dalszych obrad Zarządu Gminy w dniu 9.05.2001 r., jednak Zarząd sprawą tą się nie zajmował. Natomiast 10.05.2001 r. podpisano umowę nr 144/V/2001 na dzierżawę Gminnego Wysypiska w Wólce Kozłowskiej pomiędzy gminą Tłuszcz reprezentowaną przez burmistrza Sławomira Klocka oraz wiceburmistrza Stanisława Madejaka a firmą „Jurant” reprezentowaną przez Sławomira Mataka i Jana Borkowskiego.

Umowa została podpisana na okres 3 lat, tj. od 14.05.2001 do 13.05.2004 r.
Umowa ta była bardzo niekorzystna dla gminy Tłuszcz. Zawarto w niej między innymi zapisy:
-w §2 pkt 2 ,,Dopuszcza się możliwość składowania odpadów komunalnych z innych terenów pod warunkiem że ilość tych odpadów nie zagrozi prawidłowemu funkcjonowaniu wysypiska”
- w §6 pkt 2 zawarto zapis ,,Dzierżawcy są zwolnieni z zapłaty czynszu dzierżawy pod warunkiem prawidłowej eksploatacji wysypiska”.

W umowie użyto określeń ogólnikowych, nie zabezpieczając interesów gminy Tłuszcz przed nadmierną ilością odpadów przywożonych na wysypisko. Umowa została zawarta bez przeprowadzenia procedury przetargowej, tym samym burmistrz Klocek wraz z całym zarządem złamali prawo o zamówieniach publicznych. Nasuwa się pytanie, w czyim interesie działali burmistrzowie reprezentujący gminę? Idąc dalej tropem radosnej twórczości naszych włodarzy, dochodzimy do słynnego aneksu do umowy nr 144/V/2001 podpisanego 3 lipca 2002 roku, w którym przedłuża się umowę na okres 5 lat tj od 13 maja 2001 r. do 14 maja 2006 r.

Nasuwa się następne pytanie: skoro umowa obowiązuje do 13 maja 2004 roku, dlaczego podpisuje się aneks o przedłużeniu umowy? Czyżby przewidywano wynik wyborów burmistrza w 2002 roku?

W aneksie zawarto bardzo rygorystyczny zapis rozbudowując §6 umowy:
cyt. „§6 umowy otrzymuje brzmienie
1.Rozwiązanie umowy przez strony przed upływem okresu ustalonego w §1jest możliwe w przypadku likwidacji wysypiska lub nie prowadzenie eksploatacji wysypiska zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa w tym zakresie.
2. Strona rozwiązująca umowę z powodów innych niż wymienione w ust. 1 zapłaci odszkodowanie drugiej stronie w wysokości poniesionych przez nią nakładów na realizację umowy.
3. Dzierżawcy są zwolnieni z zapłaty czynszu dzierżawy.”

Przewidywany koszt zerwania umowy w tym przypadku przez gminę wyniósłby ok. 3 100 000 zł (trzy miliony sto tysięcy złotych).

Umowa dotycząca wysypiska być może nie ujrzałaby długo światła dziennego, gdyby nie niekorzystny wynik wyborów dla Sławomira Klocka, który postanowił wreszcie przekazać dotąd tajną umowę przechowywaną w sejfie pracownikom merytorycznym Urzędu Gminy w dniu 12 listopada 2002 r., którzy skrzętnie odnotowali datę jej otrzymania. Na umowie nie było kontrasygnaty radcy prawnego ani skarbnika, żadna komórka organizacyjna nie pracowała nad treścią umowy. Nasuwa się wniosek, że umowa powstała poza urzędem, co uważam za karygodne.

Jako mieszkańca Tłuszcza bulwersował mnie sposób zarządzania majątkiem gminy w latach 1998 – 2002. Wysypisko śmieci w Wólce Kozłowskiej, powstawało w wielkich bólach i choć było przewidywane na 50 lat, zostało zasypane w ciągu 5 lat. Umowę otrzymałem w grudniu 2002 r. i postanowiłem zapoznać z jej treścią mieszkańców Tłuszcza na najbliższej sesji Rady Miejskiej w dniu 14.02.2003 r., przedstawiając radnym i mieszkańcom zagrożenia płynące z tak niekorzystnej treści umowy dla gminy, wnioskowałem o rozwiązanie umowy lub renegocjację niekorzystnych zapisów w umowie. Muszę przyznać, że przeżyłem wielkie rozczarowanie ponieważ żaden z radnych nie podjął dyskusji na przedstawiony przeze mnie problem, poza Sławomirem Matakiem ówczesnym radnym, który bronił interesów swojej firmy „Jurant”. Dziś mamy kłopot, który sygnalizowałem w 2003 r. Czy można było go uniknąć? Ja ze swej strony uważam że tak – zawierając umowę na nowych warunkach. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w dniu 27.01.2010 r. jeden ze sprawców nieszczęść, jakie spłynęły w związku z wysypiskiem, mówił o czystym sumieniu i o aspektach moralnych – obwiniał wszystkich, ale nie siebie. Tu należy zadać sobie pytanie, czy tak działa mieszkaniec Tłuszcza, czy mamona przesłoniła mu oczy, gdzie poczucie godności i honoru?

Nasuwa się następne pytanie: za czyje błędy i niekompetentne decyzje płacą dziś mieszkańcy gminy Tłuszcz? Zbliża się kampania wyborcza do samorządów, miałem nadzieję że tym razem będzie dotyczyła problemów naszej gminy, jej rozwoju. Niestety będzie to znowu kampania ,,śmieciowa”. Przed 40 laty kiedy stawałem się mieszkańcem Tłuszcza, wyobrażałem sobie że moje miasto będzie się rozwijać, równać do najlepszych. Niestety, poza krótkimi okresami, kiedy było widać, że Tłuszcz się rozwija, nastąpił okres stagnacji i zastoju z którego nie potrafią wyjść kolejni burmistrzowie.

OD REDAKCJI: Józef Kujawa – obecnie pracuje jako archiwista w Urzędzie Miejskim w Tłuszcz. Z zamiłowania historyk, działacz społeczno – polityczny, radny powiatowy pierwszej kadencji. Twórca powiatowych struktur SLD, złożył legitymację partyjną w 2004 roku na znak protestu przeciw odejściu partii od ideałów lewicowych.

Reklama

Komentarze (1 )

  1. KOMENTARZ ZMIENIONY PRZEZ ADMINISTRATORA – POWÓD:
    Prosimy o nie publikowanie komentarzy posługując się imieniem i nazwiskiem innych mieszkańców miasta :)

    VA:F [1.9.12_1141]
    Poparcie: -1 (ocen: 1 )

    [...]
    24/02/2010 22:25

Dodaj komentarz