ST 9 (77)/2013 Bieg Bobra – kulisy, czyli bieg od strony wolontariuszek

Dodane w:: Numer 9 (77) wrzesień 2013,Sport |

To już 4 Bieg Bobra. W tym roku wzięło w nim udział ponad 100 osób.

Przedostatni dzień wakacji, a budzik dzwoni o 6:30. No tak, dziś jest kolejny Bieg Bobra. Gdy docieramy na miejsce, widzimy organizatorów, którzy już kończą rozkładanie pompowanej bramki, która będzie stanowiła start i metę biegu. My też bierzemy się do pracy i już po chwili stoisko do rejestracji zawodników jest gotowe. Pan Stanisław Stolarczyk daje nam ostatnie wskazówki i zaczynają się zapisy.

Pierwsza dwudziestka, pięćdziesiątka, siedemdziesiątka zapisanych biegaczy przygotowuje się do biegu. Pięć minut przed rozpoczęciem biegu przybiegają ostatni zawodnicy, by zdążyć przed zakończeniem zapisów.

3, 2, 1… RUSZYLI!

Najpierw rusza grupa Nordic Walking. W jej skład wchodzą głównie panie, ale w tym roku odwagę by ruszyć z nimi miał też Damian. Wszyscy wyruszają z uśmiechem na ustach z boiska tłuszczańskiego Bobra.

Kilka minut po 10 zawodnicy już stoją na linii startowej. Słychać głośne START! I zawodnicy ruszyli wśród owacji. Nie minęły nawet 2 minuty, a na metę wbiega Damian, który właśnie ukończył marsz w kategorii Nordic Walking. Rzuca kijki i rusza za nimi, by również uczestniczyć w biegu. „Szaleniec!” krzyczy za nim jeden z wolontariuszy.

Artur Jabłoński z Warszawy jako pierwszy ukończył dystans 8888 m z czasem 27 minut i 56 sekund. Z reprezentantów Tłuszcza pierwszy na mecie był Janusz Marczak z czasem 35.02 co dało mu 8 miejsce w kategorii Open (fot. M. Puławski)

Artur Jabłoński z Warszawy jako pierwszy ukończył dystans 8888 m z czasem 27 minut i 56 sekund. Z reprezentantów Tłuszcza pierwszy na mecie był Janusz Marczak z czasem 35.02 co dało mu 8 miejsce w kategorii Open (fot. M. Puławski)

Już po ok 30 minutach przybiega na stadion zwycięzca. HURRA! Chwile później wbiegają kolejni dwaj zawodnicy. Wszyscy otrzymują pamiątkowe medale. Kilka minut później na mecie zjawiają się kolejni biegacze, ku naszemu zdziwieniu jest wśród nich również wyżej wspomniany Damian. Później docierają pozostali. Około godziny 12 dekoracja zwycięzców, wręczenie statuetek i losowanie nagród. W tym nagrody głównej: roweru, który dostał chłopak z Sulejówka. Pożegnanie z organizatorami i ruszamy do domu na zasłużony odpoczynek.

Aleksandra Ratajczyk, Marta Godlewska

 

 

 

 

Reklama

Dodaj komentarz